Najwyższy ajatollah zabrał głos. Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, uznał za uzasadnione protesty przeciwko złej sytuacji ekonomicznej, uznając otwarcie, że kraj znajduje się w kryzysie gospodarczym. Ostrzegł jednak przed przemocą. Irański ajatollah Ali Chamenei, przywódca Republiki Islamskiej, przyznał w sobotę po raz pierwszy, że irańscy protestujący, na czele z klasą średnią Bazaaris, „mają rację” i że sytuacja gospodarcza w Iranie „nie jest stabilna”.Protesty w Iranie. Chamenei chwali BazaarichNazwał przy tym Bazaarich „jednymi z najbardziej lojalnych Irańczyków w kraju”.– Kupcy protestowali przeciwko tej sytuacji i to jest całkowicie usprawiedliwione – powiedział najwyższy przywódca, dodając, że buntownicy muszą zostać poskromieni.Przemawiając z okazji szyickiego święta Chamenei zapewnił, że prezydent i wysocy rangą urzędnicy pracują nad rozwiązaniem problemów ekonomicznych.Swoje wystąpienie zakończył, obwiniając uczestników zamieszek o to, że rozdmuchali protesty do nieproporcjonalnych rozmiarów i przenieśli uwagę z uzasadnionych obaw ekonomicznych na ogólną retorykę antyreżimową.„Ważne jest to, że grupa wrogich najemników-agitatorów stoi za bazarami i skanduje hasła przeciwko islamowi, Iranowi i Republice Islamskiej. To ważne. Protest jest uzasadniony, ale protest różni się od zamieszek” – napisał na swoim oficjalnym koncie w języku perskim.Trump grozi Iranowi amerykańską interwencjąW Iranie trwają największe od 2023 roku protesty społeczne. Ich powodem jest gwałtownie rosnąca inflacja, stagnacja gospodarcza oraz spadek wartości waluty - riala. Protesty rozpoczęły się 6 dni temu w Teheranie od strajku kupców, po czym rozprzestrzeniły się na co najmniej 20 regionów, głównie w zachodnich prowincjach. Odnotowano co najmniej siedem ofiar śmiertelnych. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zagroził interwencją, jeśli irańskie siły bezpieczeństwa otworzą ogień do demonstrantów. Teheran obwinia nie tylko Amerykanów, ale także głównego wroga w regionie – Izrael.„Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważa, że groźby ze strony amerykańskich urzędników pod adresem Iranu są zgodne z polityką reżimu syjonistycznego, której celem jest eskalowanie napięć w regionie, i podkreśla, że odpowiedź Islamskiej Republiki Iranu na jakikolwiek akt agresji będzie szybka, zdecydowana i kompleksowa” – czytamy w oświadczeniu irańskiego MSZ.Zobacz także: Maduro pojmany i wywieziony z kraju. Trump triumfuje