Wymóg Konwencji Chicagowskiej. Wraca sprawa grudniowej katastrofy samolotu z delegacją libijskich dowódców wojskowych na pokładzie. Zapis z czarnej skrzynki maszyny zostanie sprawdzony przez brytyjskie służby. W wypadku, do którego doszło w Turcji, zginął m.in. szef libijskiej armii, generał Mohammed al-Haddad. Wyjaśnieniem tragedii są mocno zainteresowane zarówno Libia, jak i Turcja. Przedstawiciele obu krajów zgodzili się, aby analizę czarnej skrzynki wydobytej z wraku – zgodnie ze standardami lotnictwa – przeprowadzono w Wielkiej Brytanii. Wcześniej brane pod uwagę były też Niemcy i Francja, ale w obu przypadkach pojawiały się jakieś wątpliwości. O decyzji poinformował na konferencji prasowej w Trypolisie libijski minister transportu Mohamed al-Chahoubi.– Zgodnie z Konwencją Chicagowską kraj analizujący czarną skrzynkę musi być neutralny. Francja jest krajem, który wyprodukował samolot, załogę również stanowili Francuzi, dlatego Francja nie ma prawa uczestniczyć w tym procesie. Jednak Wielka Brytania została zaakceptowana zarówno przez Libię, jak i Turcję – powiedział al-Chahoubi, cytowany przez portal africanews.com.W katastrofie Falcona 50 zginęło osiem osóbDo tragicznego zdarzenia doszło 23 grudnia 2025 r. chwilę po starcie samolotu z Ankary. Na pokładzie odrzutowca Falcon 50 zginął Haddad, czterech jego adiutantów oraz trzech członków załogi (w tym dwóch Francuzów). Zobacz także: Katastrofa samolotu wojskowego. „Nasi towarzysze ponieśli śmierć”Władze Libii twierdzą, że Wielka Brytania formalnie zgodziła się udzielić technicznego i prawnego wsparcia śledztwu, a ustalenia zostaną podane do publicznej wiadomości po zakończeniu analizy.