Niebezpieczny początek roku na drogach. Policjanci drogówki w Wieruszowie zatrzymali kierowcę osobowego peugeota, który jechał ulicą „wężykiem”. Badanie alkomatem wykazało u 35-latka prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Jak się okazało, obywatel Mołdawii przebywał na terytorium RP nielegalnie. Wieruszowscy policjanci w trakcie patrolowania miasta 1 stycznia rano zauważyli auto, które jechało „od lewej do prawej”. Mundurowi zatrzymali samochód do kontroli drogowej, podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem alkoholu.Przypuszczenia funkcjonariuszy się potwierdziły, bo badanie 35-latka alkomatem wykazało w jego organizmie prawie dwa promile alkoholu. Okazało się także, że mężczyzna nie posiada dokumentu uprawniającego do wjazdu i przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto kierował pojazdem, nie mając do tego uprawnień.Obywatel Mołdawii został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty w tej sprawie, a następnie został doprowadzony do sądu.35-latek niebawem trafi do placówki Straży Granicznej w Łodzi, gdzie zostaną wykonane dalsze czynności z jego udziałem. Mężczyzna może zostać wydalony z terytorium RP oraz objęty zakazem ponownego wjazdu nie tylko do Polski, ale także do krajów strefy Schengen.Ucieczka, jazda po narkotykach, paserstwo i posiadanie broniTego samego dnia zarzuty postawiono 41-letniemu mieszkańcowi powiatu zgorzeleckiego, który nie zatrzymał się do rutynowej kontroli. Na widok policjantów, zaczął uciekać. Wjechał na jedno z pól, gdzie porzucił skradzioną kilka dni wcześniej skodę i ruszył do ucieczki pieszo. Po chwili został zatrzymany.Jak się okazało się, mężczyzna poruszał się skradzionym 25 grudnia na terenie Czech samochodem, do tego był w stanie po zażyciu metamfetaminy i miał przy sobie ponad 30 gramów tego narkotyku.Kierowca odpowie m.in. za ucieczkę przed policjantami i kierowanie skradzionym pojazdem pod wpływem narkotyków.Śledczy postawili mu również zarzuty posiadania substancji zabronionych, broni i amunicji. Mężczyzna przyznał się do winy.Czytaj także: Zabawa na sankach zakończona tragedią. Nie żyje młody mężczyzna