Moskwa niezmiennie atakuje cywilów. Ukraiński przywódca przypomniał, że naród ukraiński żyje już 1407 dni w warunkach pełnowymiarowej wojny. – To więcej niż nazistowska okupacja wielu naszych miast podczas drugiej wojny światowej. 1407 dni niepokonanej Ukrainy – podkreślił Wołodymyr Zełenski.Filip Rudnik mówił w Polskim Radiu 24, że tak naprawdę to Rosja nie jest zainteresowana ani rozejmem, ani zakończeniem konfliktu „Fiksacja rosyjskiej elity na punkcie tak zwanych pierwotnych przyczyn konfliktu, czyli – mówiąc krótko – po prostu niezależności Ukrainy, ta fiksacja świadczy o tym, że Putin nie spocznie, dopóki Ukraina nie zostanie podporządkowana Rosji. I nawet jeżeli w 2026 roku nastąpi rozejm czy chwilowe zawieszenie broni, to ono będzie właśnie tylko chwilowe i będzie stanowiło przerwę do dogrywki” – dodał ekspert.Rosyjskie ataki w sylwestrową nocDowodem na brak zainteresowania pokojem były kolejne bandyckie ataki Rosjan w sylwestrową noc przy użyciu dronów i pocisków. Najsilniej atakowany był sąsiadujący z Polską obwód wołyński i miasto Łuck, gdzie wskutek uderzeń dronów wybuchł pożar. Nie żyje co najmniej jedna osoba cywilna.„Przez całą noc obwód (wołyński – przyp. red.) znajdował się pod zmasowanym atakiem dronów typu Shahed. Łącznie kilkadziesiąt wrogich celów ponownie zaatakowało obiekty infrastruktury krytycznej na Wołyniu. (...) Odnotowano trafienia, w wyniku których wybuchły pożary; ich gaszenie trwa, w szczególności w Łucku oraz w rejonie kowelskim” – poinformował Iwan Rudnycki, szef władz wojskowych obwodu wołyńskiego.Według operatora energetycznego Wołyńobłenerho w wyniku ataków od prądu odłączonych zostało ponad 100 tysięcy odbiorców. Nie ma informacji o rannych ani ofiarach śmiertelnych w obwodzie wołyńskim.Wojna trwa, Europa bierze na siebie większy ciężarW lutym 2022 roku Rosja najechała Ukrainę, rozpoczynając pełnoskalową agresję. Na froncie wciąż dochodzi do uderzeń rakietowych i dronowych. Równolegle toczą się rozmowy dyplomatyczne, w które najmocniej angażują się Stany Zjednoczone, rozmawiające zarówno z Kijowem, jak i z Moskwą. Jednocześnie w 2025 roku wyraźnie osłabło polityczne wsparcie USA, a ciężar finansowania ukraińskiego oporu w większym stopniu przejęła Europa.