Groźne sytuacje w Holandii i Niemczech. Tegoroczna noc sylwestrowa w Holandii okazała się wyjątkowo dramatyczna. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, między innymi w Nijmegen i Aalsmeer. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło dziecko potrącone przez samochód.Zabytek poszedł z dymemJednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła Vondelkerk w Amsterdamie, który od lat 70. XX wieku przestał pełnić funkcję świątyni katolickiej i stał się miejscem wielu koncertów oraz spotkań. Ogień szybko objął wieżę budynku, a gęsty deszcz iskier zmusił służby do ewakuacji kilkudziesięciu pobliskich domów. Straż pożarna walczyła z żywiołem przez wiele godzin, wykorzystując wodę z pobliskiego parku. Zabytku nie udało się uratować. Na miejscu pojawiła się burmistrz Femke Halsema, która powiedziała: „To jest naprawdę straszne (...) to ogromna tragedia.”Prawdopodobną przyczyną pożaru było uderzenie w budynek spadających fajerwerków. Według wstępnych informacji służb, w pożarze nikt nie ucierpiał. Media informują, że zawalił się dach budowli.Niepokojąco duża skala przemocy wobec służbW całym kraju odnotowano liczne pożary budynków mieszkalnych, garaży i obiektów publicznych, w tym hal sportowych i domów jednorodzinnych. W kilku przypadkach eksplodowały składowane fajerwerki, co dodatkowo utrudniało akcje ratunkowe. W wielu miejscach doszło do znaczącego pogorszenia się jakości powietrza. Tysiące zgłoszeń sprawiły, że numer alarmowy 112 był przeciążony – władze apelowały o dzwonienie wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia.Szczególne zaniepokojenie wzbudziła skala przemocy wobec służb. Policjanci, strażacy i ratownicy medyczni byli obrzucani fajerwerkami, kamieniami, a w Bredzie w dzielnicy Tuinzigt użyto koktajli Mołotowa. Związek zawodowy policji określił sylwestrową noc jako jedną z najbardziej brutalnych w ostatnich latach.To koniec fajerwerków na prywatny użytekMimo obowiązującego w wielu gminach zakazu używania fajerwerków, przepis ten był masowo łamany. Tegoroczny Sylwester był jednocześnie ostatnim, w którym fajerwerki na prywatny użytek były jeszcze legalne w skali kraju. Władze zapowiadają, że przejęta zmiana prawa ma ograniczyć liczbę ofiar, zniszczeń i przemocy, które od lat towarzyszą świętowaniu Nowego Roku w Holandii.Czytaj także: Rodzinna tragedia na zamarzniętym stawie. Nie żyją matka i dzieckoZ kolei w Niemczech co najmniej dwie osoby zginęły w noc sylwestrową po odpaleniu własnoręcznie zrobionych fajerwerków. Tylko w Berlinie zatrzymanych zostało trzysta osób z nielegalną pirotechniką.