Orędzie prezydenta Francji. 6 stycznia w Paryżu spotka się „koalicja chętnych”. To wówczas europejscy liderzy podejmą zobowiązania w celu ochrony Ukrainy – zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron w orędziu noworocznym. Francuski prezydent mówił o kwestiach międzynarodowych w krótkim orędziu noworocznym transmitowanym w telewizji. Przypomniał o trwających konfliktach: na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie, gdzie – jak podkreślił – agresja rosyjska trwa od prawie czterech lat. – Jesteśmy świadkami powrotu imperiów i kwestionowania porządku międzynarodowego – mówił Macron. Podkreślił wagę obrony niezależności Francji i jej swobód. Przypomniał, że dotąd toczyły się dyskusje o wzmacnianiu obronności europejskiej, a teraz – jak dodał – zaczęła ona się tworzyć.Wspomniał o spotkaniu 6 stycznia z sojusznikami europejskimi, którzy – według jego słów – podejmą konkretne zobowiązania, by chronić Ukrainę i zapewnić sprawiedliwy i trwały pokój w Europie.CZYTAJ TAKŻE: Macron do europejskich liderów: Istnieje możliwość, że USA zdradzą UkrainęOstatni rok prezydentury MacronaRozpoczynający się rok 2026 jest ostatnim pełnym rokiem drugiej – i ostatniej – kadencji prezydenckiej Macrona. Szef państwa wspomniał o wyborach prezydenckich w 2027 roku, zapewniając przy tym, że będzie pracował „do ostatniej chwili”. Wybory prezydenckie odbędą się we Francji najpóźniej wiosną 2027 roku. Macron zapewnił też, że „zrobi wszystko, aby kampania prezydencka przebiegła tak spokojnie, jak to możliwe, w szczególności – bez wszelkiej ingerencji z zagranicy”.Orędzie noworoczne zbiega się z pogarszającymi się notowaniami szefa państwa. Od półtora roku Francja zmaga się z niestabilnością rządową; powoływani przez Macrona premierzy nie mają większości w parlamencie. Jest to skutek układu sił, który powstał w parlamencie po przedterminowych wyborach z 2024 roku rozpisanych przez Macrona i obywatele winią prezydenta za tę sytuację.