Powrót „Greek Freaka”. Skandaliczne sceny po zakończeniu spotkania w NBA. Giannis Antetokounmpo powrócił do składu Milwaukee Bucks po ośmiu meczach przerwy spowodowanej kontuzją łydki i od razu pokazał moc. W sobotnim spotkaniu przeciwko Chicago Bulls zdobył 29 punktów i zebrał 8 zbiórek, prowadząc drużynę do zwycięstwa 112:103 na United Center. Nie obyło się jednak bez skandalu z udziałem Greka. 31-latek w ostatniej akcji meczu wykonał wsad, który rozwścieczył rywali i ich kibiców. W końcówce, przy prowadzeniu Bucks już różnicą siedmiu punktów, Grek zdecydował się na efektowny windmill dunk, który przypieczętował wynik spotkania.NBA: Antetokounmpo zdenerwował kibiców Chicago BullsRuch ten nie spodobał się zawodnikom Bulls, którzy uznali, że był on niepotrzebny i lekceważący. Po tej akcji doszło do spięcia między graczami obu drużyn – Nikola Vucević i Coby White podeszli do Antetokounmpo i zaczęli z nim dyskutować. Pozostali zawodnicy dołączyli do nich, zanim sędziowie rozdzielili zespoły. Doszło do przepychanki. Koniec końców, kibice Bulls wygwizdali Bucks po zakończeniu meczu. Antetokounmpo tłumaczył później, że w obliczu trudnej sytuacji Milwaukee w tabeli i walki o tożsamość zespołu każdy moment rywalizacji jest ważny, dlatego zdecydował się na efektowną końcówkę.– Jestem w lidze od 13 lat. Jeśli będziemy dalej przegrywać, prawdopodobnie połowa drużyny nie będzie tu grać. Nie awansujemy do play-offów… A jeśli mój ostatni wsad z Bulls będzie tym, co musi się wydarzyć, żeby wszyscy się obudzili i zrozumieli, że walczymy o życie, niech tak będzie – przekonywał Grek.Czytaj też: Coraz bliżej magicznej bariery. Ronaldo znów szalał na murawie