Więźniarki doniosły na Ghislaine Maxwell. Ghislaine Maxwell została skazana w 2021 roku na 20 lat więzienia za pomoc Jeffreyowi Epsteinowi w wykorzystywaniu seksualnym i handlu nieletnimi. Nie oznacza to jednak wcale, że mają to być lata zupełnie stracone w życiu dobrej znajomej Donalda Trumpa. Kongresmeni właśnie dowiedzieli się, że została ona przeniesiona do lepszego więzienia i jest tam traktowana po królewsku. Jeffrey Epstein był bliskim znajomym obecnego prezydenta Donalda Trumpa. Amerykański biznesmen zasłynął przede wszystkim rozległymi kontaktami w świecie polityki i show bussinesu oraz orgiami urządzanymi regularnie z udziałem nieletnich dziewczynek.Przedstawiciel Białego Domu w więzieniu u MaxwellZ tego powodu odseparowany od angielskiej rodziny królewskiej został m.in. – jeden z uczestników zabaw u Epsteina – (były) książę Andrzej. Jeffrey Epstein popełnił w więzieniu samobójstwo, Maxwell ma spędzić za kratami długie lata, a Donald Trump jest nieustannie oskarżany o podejrzane kontakty z nieletnimi przed laty oraz wykorzystywanie urzędu do tuszowania sprawy i ukrywania kluczowych dokumentów. Prezydent Stanów Zjednoczonych wszystkiemu zaprzecza, ale wciąż pojawiają się poszlaki świadczące, że ma wiele wspólnego z „interesami” Epsteina. Ostatnią jest przeniesienie w sierpniu Maxwell do więzienia o złagodzonym rygorze. Odbyło się to kilka dni po spotkaniu skazanej 63-latki z wysokim urzędnikiem amerykańskiej administracji – zastępcą prokuratora generalnego Toddem Blanche. Zobacz także: Osobliwe życzenia od Trumpa dla Epsteina. „Łączą nas pewne rzeczy”Według dziennikarzy „The Sunday Times” Ghislaine Maxwell powiedziała Blanche w lipcu, że „w więzieniu, gdzie jest, ktoś może zapłacić więźniowi 25 dolarów zabicie współosadzonego – taka jest mniej więcej stawka za zabójstwo”.Komisja Kongresu USA zajmie się przypadkiem MaxwellTeraz na światło dzienne wychodzą szczegóły życia Maxwell za kratkami federalnego więzienia Camp Bryan w Teksasie. Stało się tak za sprawą anonimowej informatorki, która ujawniła, że wiąże się to z łamaniem szeregu przepisów. Sprawa dotarła do amerykańskiego Kongresu i bliżej zajął się nią Demokrata Jamie Raskin.Kongresmen ze stanu Maryland wyznaczył przedstawicielom Białego Domu termin 24 listopada na stawienie się przed Komisją ds. wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów. Wcześniej (17 listopada) zeznawać ma Todd Blanche.Raskin twierdzi, że przeniesienie Maxwell do Camp Bryan złamało przepisy Federalnego Biura Więziennictwa (BOP) zakazujące przestępcom seksualnym pobytu w ośrodkach odosobnienia takich jak ten w Teksasie. Wszczęto w tej sprawie oficjalne dochodzenie, co sprawiło, że sprawa wyszła na jaw. Zobacz także: Nie było „listy Epsteina”? Ujawniono zapis przesłuchania Ghislaine Maxwell„Te nowe rewelacje wpisują się w szerszy schemat działania administracji Trumpa, polegający na łamaniu prawa w celu uciszenia krytyków i nagradzania sojuszników, takich jak pani Maxwell” – napisał Raskin, cytowany przez „The Sunday Times”. Kongresmen dodał, że jego pracownicy planują odwiedzić więzienie i przeprowadzić wywiady z więźniami. Wcześniej polityk wysłał pytania do dyrektorki Camp Bryan Tanishy Hall dotyczące m.in. tego, że inni więźniowie mieli być karani za rozmowę z dziennikarzami na temat traktowania Maxwell.Więzienna opieka w standardzie „konsjerż”Sygnalistka, której tożsamość nie została ujawniona, twierdzi, że Maxwell otrzymała w teksańskim więzieniu federalnym (ośrodku o złagodzonym rygorze przeznaczonym wyłącznie dla kobiet) traktowanie określane jako „konsjerż”. Posiłki były dopasowywane do wymagań osadzonej, otrzymywała ona pozwolenie na korzystanie z siłowni „po godzinach”, a nawet mogła bawić się ze szkolonymi tam młodymi psami. W specjalnym oświadczeniu informatorka twierdziła też, że jeden z wysokich rangą funkcjonariuszy więzienia skarżył się, że „ma już dość bycia suką Maxwell”.Jamie Raskin ujawnił też, że dawna współpracowniczka Epsteina miała wizyty poza wyznaczonymi do tego terminami – „spotkała się z wieloma niezidentyfikowanymi gośćmi w kaplicy więziennej”. Miała przy tym możliwość korzystania z komputerów, a znajomi mogli liczyć na przekąski i napoje.W zeszłym miesiącu Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia apelacji Ghislaine Maxwell. Jej prawnik David Markus argumentował, że została ona obarczona winą za przestępstwa popełnione przez Epsteina. Stwierdził też, że jego klientka została przeniesiona z Tallahassee dla jej własnego bezpieczeństwa.Zobacz także: Trump pozywa Murdocha. I uderza w media za publikację o Epsteinie– Powinniśmy chcieć takiego traktowania dla wszystkich – powiedział David Markus w wywiadzie dla NBC.