Rolnik nie wyłączył maszyny. 76-letni rolnik zginął podczas prac polowych próbując naprawić usterkę rozrzutnika w jednej z miejscowości na Opolszczyźnie. Niestety maszyna wciągnęła go i zmasakrowała. Choć próbowano reanimować, skonał na miejscu. Do tego tragicznego zdarzenia doszło w czwartek 18 września około godziny 12.30 w jednej z miejscowości w powiecie oleskim. Tam 76-letni rolnik pracował na polu. W pewnym momencie doszło najprawdopodobniej do jakiejś awarii rozrzutnika. Mężczyzna chciał to sprawdzić, ale nie wyłączył urządzenia i został wciągnięty w wałki maszyny. Pomimo szybkiej akcji ratunkowej, życia mężczyzny nie udało się uratować. Policjanci, pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków. Śledztwo ma wyjaśnić dlaczego doszło do tego wypadku. Czytaj także: Makabryczna śmierć podczas prac polowych. Prasa do słomy wciągnęła mężczyznę