RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Nietoperz”

plakat
plakat

Opowieść o szpitaliku, gdzie przeprowadza się eutanazje, ujęta w formę brutalnej opery buffo. Węgierski reżyser swoim spektaklem niepokoi, szokuje i mami wizją szampańskiej zabawy. Zmusza zarazem do poważnych przemyśleń. Bardzo dobra, bardzo dobrze zagrana sztuka. Aktualna i elektryzująca.

Węgier Kornél Mundruczó, jest filmowcem i dramaturgiem, teatralnym iluzjonistą i brutalistą. Uwodził już publiczność wrocławskich Nowych Horyzontów („Łagodny potwór – projekt Frankenstein”) i poznańskiej Malty („Hańba”). Teraz dał popis w TR Warszawa. Połączył motywy z operetki „Zemsta nietoperza” Straussa z rozważaniami na temat eutanazji.

Spektakl zaczyna się mocno, w stylistyce horroru. W sterylnej przestrzeni szpitalnego korytarza pojawia się nagi, wykrzywiony cierpieniem mężczyzna. Przed chwilą, na ekranach ustawionych po obu stronach sceny pokazana była jego agonia.

Po chwili scenografia robi się przytulniejsza, przypomina kiczowatą poczekalnię w przychodni połączoną ze szpitalną salą. Jesteśmy w „klinice”, gdzie przeprowadza się „zabiegi letalne”. Cwaniakowatym i demonicznym zarazem szefem tej instytucji jest Ryszard (Adam Woronowicz). Są z nim Marta (Małgorzata Buczkowska), asystentka i kochanka oraz młody lekarz Piotr (Rafał Maćkowiak). Wieczór to wyjątkowy – jest sylwester, a klinika decyzją zarządu ma zostać w nowym roku zamknięta. Ostatnimi „pacjentami” są zniedołężniały dyrygent Gustaw (Sebastian Pawlak) i jego żona Irys (Agnieszka Podsiadlik) . On chce umrzeć, bo choroba uczyniła jego życie nieznośnym, a ona – bo nie wyobraża sobie życie bez niego. Rodzicom towarzyszy córka, Jasmina ( Roma Gąsiorowska). Gustaw w ostatnich chwilach życia słucha operetki „Zemsta nietoperza”, którą wielokrotnie dyrygował na światowych scenach.

Dyrektor kliniki okazuje się prymitywnym oszustem, który chce tylko zarabiać i wykorzystuje chorych ludzi. Klinika ze szpitalem niewiele ma wspólnego, personel na niczym się nie zna. Prawdzie pozostają problemy pacjentów.

Mundruczó zderza cierpienie bohaterów, dla których śmierć staje się ucieczką przed bólem i przeżycia ich bliskich, z farsą. Powaga sąsiaduje z żartem, grą słowną, mruganiem do publiczności, a przerywnikami są brawurowo wykonywane przez aktorów arie operetkowe (chorzy odzyskują siły i pląsaja w rytm muzyki).

Dramaturg pokazuje różne konteksty eutanazji i każe zastanowić się nad tym, czy sztuczne podtrzymywanie życia za pomocą nowoczesnej medycyny nie jest taką samą ingerencją w naturę jak samobójstwo na życzenie.

Ogromną siłę ma końcowa część „Nietoperza”. Bohaterem staje się chory na porażenie mózgowe Łukasz (rewelacyjna rola Dawida Ogrodnika). Chłopak, targany mimowolnymi skurczami, ze zniekształconym ciałem, jest jednocześnie pełen chęci do życia i tym życiem bardzo zmęczony. Wydaje się nawet, że siostra bardziej pragnie jego śmierci niż on sam.

U Mundruczó film i teatr żyją w symbiozie. Za pomocą kamer reżyser obserwuje aktorów na scenie i pokazuje widzowi, to co np. dzieje się, gdy ukryją się za parawanem. Obrazy prezentowany na ekranach ustawionych tuż przy scenie telewizorów staje się ironicznym komentarzem do rzeczywistości spektaklu.

Mundruczó nie osądza i nie podsuwa odpowiedzi. Wielokrotnie może się wydawać, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, ale po chwili pojawiają się wąpliwości. Węgier jest twórcą wymagającym, interesuje go dyskusja z odbiorcą. Spektakl zbudował na ostrych kontrastach, sceny polemizują ze sobą. Widz często daje się artyście wyprowadzić w pole – np. kołysze się radośnie w rytm włoskiego przeboju „Te amo” (Kocham cię), który aktorzy śpiewają na zakończenie. Miłość rzeczywiście przezwycięża śmierć, czy to kolejna iluzja, której dajemy się zwieść? Ten teatralny dance macabre z urnami i szklankami z trucizną zamiast szampana uderza do głowy i nie daje o sobie długo zapomnieć.

„Nietoperz”, reżyseria Kornél Mundruczó, obsada Małgorzata Buczkowska, Roma Gąsiorowska, Agnieszka Podsiadlik, Justyna Wasilewska, Rafał Maćkowiak, Dawid Ogrodnik, Sebastian Pawlak, Adam Woronowicz, TR Warszawa

Zobacz więcej