Drogi z gumy receptą na koleiny?

Asfalt z domieszką gumy to metoda na trwalsze, a jednocześnie tańsze drogi (fot. arch. PAP/Adam Hawałej)

Nowa metoda produkcji asfaltu może być sposobem na poprawę tragicznego stanu dróg w naszym kraju. Chodzi o nawierzchnie z domieszką gumy.

W Polsce zużyte opony trafiają do lasu, są zakopywane, zatapiane lub wyrzucane na nielegalne wysypiska śmieci. Tymczasem za Zachodzie służą do budowy dróg. W Polsce jedynie Wrocław poszedł za tym przykładem. Jedną taką drogę już ma i planuje budowę następnych.

Najważniejszym czynnikiem, dla którego warto zwrócić uwagę na innowacyjną metodę produkcji asfaltu jest bezpieczeństwo. Guma w połączeniu z asfaltem znacznie skraca drogę hamowania. Przy sprzyjających warunkach może być krótsza nawet o 25 proc.. Mieszkańcy miast z pewnością docenią spadek hałasu średnio o 4 decybele.

Trwałość takiej nawierzchni to ponad 20 lat. Zwykły asfalt kruszy się i pęka już po 10 latach. Nawierzchnia wytworzona z materiału zawierającego gumę jest bardzo wytrzymała. Zimą odporna na pękanie, a latem na wysokie temperatury. Znacząco ogranicza to powstawanie dziur i kolein – podkreśla dr Henryk Koba z Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej.

Nawierzchnia z dodatkiem gumy jest też dużo tańsza. Ułożenie jednego metra kwadratowego drogi w nowej technologii kosztuje ok. 50zł. Przy wykorzystaniu standardowych metod może to być nawet ponad 100zł. Za stosowaniem tej metody przemawiają także względy ekologiczne. Opony zamiast trafiać na wysypiska są poddawane recyklingowi.

Urządzenia do mieszania asfaltu z gumą we właściwych proporcjach zostały zaprojektowane przez inżynierów z Politechniki Wrocławskiej. Miksery są wykorzystywane m.in. w Skandynawii.

źródło:
Zobacz więcej