RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Czarodziej” pilnował narkotyków „Szkatuły”

1
Narkotyki znalezione podczas zatrzymania „Gregora” (fot. policja)

Zarzuty handlu i przemytu, co najmniej kilku ton narkotyków usłyszeli kolejni członkowie narkotykowego odłamu gangu Rafał S. ps. Szkatuła – dowiedział się portal tvp.info. Blisko 100 przestępstw obciąża dwie postaci bandy i jednocześnie szalikowców stołecznej Legii: Cezarego F. ps. Czarodziej oraz Grzegorza M. ps. Gregor. Nie należeli oni jednak do rozbitej przez prokuraturę chuligańskiej bojówki „Teddy Boys 95”.

Od wczorajszego poranka, policjanci zwozili z aresztów członków gangu „Szkatuły”, czekających na wyroki w innych sprawach. Po kolei trafiali do prokuratury apelacyjnej, która prowadzi śledztwo w sprawie działalności gangsterskiej korporacji pod przewodnictwem Rafała S. W sumie 10 gangsterów usłyszało nowe zarzuty. Większość podejrzanych to przestępcze płotki, których pseudonimy nie mówią nic nawet w półświatku. Jednak prokuratura przygotowała także pokaźny pakiet zarzutów dla dwóch ważnych postaci bandy.

Pierwszą z nich jest Cezary F. ps. Czarodziej. Zagorzały szalikowiec stołecznej Legii, ale przede wszystkim, jak twierdzi prokuratura, hurtownik gangu. – Brał udział w organizowaniu transakcji narkotykowych. Odpowiadał także za wynajęte mieszkanie, w którym trzymano towar. W pewnym momencie znalazł się bardzo wysoko w hierarchii gangu, ponieważ zamknęliśmy wszystkich dotychczasowych „oficerów” grupy – mówi jeden ze śledczych.

„Czarodziejowi” zarzucono popełnienie ponad 30 przestępstw. Chodzi o udział w handlu, co najmniej setką kilogramów narkotyków: marihuany, kokainy i heroiny. Odpowie też za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i za przygotowanie porwania jednego z dilerów.

Drugi z podejrzanych – Grzegorz M. ps. Gregor, również szalikowiec Legii, usłyszał przeszło 50 zarzutów! A lista przestępstw, o jakie jest podejrzany robi wrażenie: przemyt 600 kg marihuany, udział w obrocie 1050 kg marihuany, sprzedaż 16 kg kokainy itd. – „Gregor” był prawą ręką „Haniora”, jednego z szefów chuligańskiej bojówki „Teddy Boys 95” i jednocześnie „kapitana” u „Szkatuły”. To już poważna persona w narkobiznesie. Odpowiada za udział w obrocie i przemycie kilku ton narkotyków. Głównie marihuany. Brał zresztą udział w wielu przemytach – mówi śledczy.

Grzegorz M. wpadł w styczniu ub.r., gdy razem z trzema kompanami przewiózł z Holandii do Polski 30 kg marihuany. Trawkę sprzedali im gangsterzy powiązani z chuliganami drużyny ADO Den Haag. Grzegorz M. nie wiedział, że od momentu zakupu narkotyku, cała czwórka była pod obserwacją policji z kolejnych krajów, przez które jechali do Polski. Gdy wyładowywali towar, zostali zatrzymani. To nie jedyny związek „Gregora” z półświatkiem szalikowców. Wśród zarzucanych mu przestępstw, znajduje się zarzut dostarczenia partii narkotyków jednemu z liderów chuliganów Pogoni Szczecin.

Gangsterzy nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Twierdzą, że padli ofiarą pomówień „Haniora”, który zdecydował się na współpracę z prokuraturą i został świadkiem koronnym.

W maju br. w czasie wielkiej obławy zatrzymano 45 osób, m.in. członków gangu „Szkatuły” i bojówkarzy warszawskiej Legii – zwanych „Teddy Boys 95”. Z ustaleń prokuratury i Centralnego Biura Śledczego wynika, że brali udział oni w przemycie i rozprowadzaniu w sumie 3,7 tony marihuany, około 500 kg amfetaminy, 300 kg kokainy i 250 kg heroiny. Czołową rolę w narkobiznesie miał odgrywać aresztowany Arkadiusz K. ps. „Chory”, uważany za zastępcę Rafała S. ps. „Szkatuła”. W czerwcu wpadło kolejnych siedmiu członków gangu „Szkatuły”, w tym jeden z „kapitanów” Marcin Z. ps. Misiek. Sam Rafał S. ps. Szkatuła usłyszał ponad 20 nowych zarzutów.

Zobacz więcej