Zarzut zabójstwa dla rodziców zastępczych

Zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym oraz zabójstwa usłyszeli Anna i Wiesław Cz. – rodzice zastępczy dwójki małych dzieci, które zmarły, przebywając pod ich opieką. Oboje przyznali się do winy – poinformowała prokuratura w Pucku (woj. pomorskie). Decyzję o zbadaniu sprawy podjął także rzecznik praw dziecka – Marek Michalak.

Anna Cz. usłyszała zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym 5-letniej dziewczynki. Wyjaśnił, że zarzut ten dotyczy sytuacji, gdy dokonująca zabójstwa osoba nie działa z premedytacją, ale ma świadomość, że skutkiem jej działań może być czyjaś śmierć. Za zabójstwo grozi kara od 8 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Prokurator poinformował też, że oprócz zarzutu zabójstwa 5-latki przedstawionego kobiecie oraz zarzutu pobicia ze skutkiem śmiertelnym 3-letniego chłopca (wcześniej policja podawała, że dziecko miało 4 lata), który usłyszało oboje opiekunów, obojgu postawiono też zarzut znęcania się nad dziećmi. Pobicie ze skutkiem śmiertelnym zagrożone jest karą od roku do lat 10 więzienia.

Prokurator poinformował, że małżeństwo przyznało się do wszystkich zarzutów, obydwoje udzielili też szerokich wyjaśnień. Szef Prokuratury Rejonowej w Pucku Piotr Styczewski odmówił jednak informacji o ich treści. Dodał, że prokuratura wystąpiła z wnioskiem o areszt dla obojga rodziców. Sąd zajmie się nim w środę. – Wniosek jest uzasadniony grożącą realnie surową karą oraz obawą bezprawnego utrudniania postępowania karnego – wyjaśnił prokurator.

Tragedia w rodzinie zastępczej

32-letnia Anna i 36-letni Wiesław Cz. zostali zatrzymani w poniedziałek wieczorem. Śledczy z Pucka zajmujący się sprawą śmierci dzieci, które zmarły 12 września i 3 lipca, zdecydowali się na to po przesłuchaniu świadków mających związek ze sprawą, w tym pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Pucku oraz uzyskaniu z Zakładu Medycyny Sądowej wstępnych opinii mówiących o przyczynach śmierci dzieci. Prokuratura nie chce ujawnić szczegółów dotyczących wyników sekcji.

Łukasz Dettlaff, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Pucku poinformował, że 3 lipca br. miejscowi funkcjonariusze zostali poinformowani przez pogotowie, że w jednej z puckich rodzin zastępczych doszło do wypadku, w którym zginął 3-letni chłopiec. Według rodziców zastępczych dziecko miało spaść ze schodów. Chłopiec zmarł mimo reanimacji. Śledztwo w tej sprawie wszczęła pucka prokuratura.

12 września w tej samej rodzinie doszło do kolejnej śmierci dziecka. Dettlaff wyjaśnił, że tego dnia po godz. 20 policja została poinformowana przez rodzinę zastępczą, że 5-letnia dziewczynka podczas kąpieli w brodziku, poślizgnęła się, upadła i uderzyła, a następnie zachłysnęła wodą. Sprawą śmierci dziewczynki zajęła się także pucka prokuratura – dołączyła ją do prowadzonego już postępowania w sprawie zgonu 3-latka.

5-letnia dziewczynka i jej 3-letni brat zostali umieszczeni w rodzinie zastępczej wraz z trójką swojego rodzeństwa w styczniu tego roku. Ich zastępczy opiekunowie, mają też dwójkę swoich dzieci. Po śmierci 5-latki trójka jej rodzeństwa została przeniesiona do innej rodziny zastępczej, z kolei biologiczne dzieci małżeństwa Cz. – przekazane rodzinie.

Sprawa dla RPD

Decyzję o zbadaniu sprawy podjął rzecznik praw dziecka. Tadeusz Belerski z biura RPD poinformował, że przedstawiciele rzecznika sprawdzą, jak zostało zabezpieczone dobro pozostałych dzieci umieszczonych w rodzinie zastępczej. Skontrolują także instytucje odpowiedzialne za nadzorowanie pracy rodziny zastępczej, a także czynności podejmowane przez organy ścigania i wymiar sprawiedliwości.

źródło:

Zobacz więcej