Działacz gejowski został... biskupem

Zasłynął jako działacz gejowski, teraz został biskupem niewielkiego Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego (Fot. PAP/Ela Walenda)

Szymon Niemiec, jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy gejowskich, został właśnie wyświęcony na biskupa niewielkiego Zjednoczonego Kościoła Chrześcijańskiego. Sprawa budzi kontrowersje, bo w przeszłości Szymon Niemiec pracował m.in. jako drag queen, a ceremonia konsekracji wyglądała niemal tak, jak w Kościele katolickim – dowiedział się portal tvp.info.

Ceremonia odbyła się pod koniec sierpnia w angielskim Portsmouth. Szymon Niemiec przyjął sakrę z rąk trzech biskupów Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego, z którym współpracuje jego wspólnota. Choć ten drugi Kościół jest niewiele większy od wspólnoty Szymona Niemca, w przypadku każdego z trzech biskupów – jak twierdzą przedstawiciele Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego – można dowieść tzw. sukcesji apostolskiej, czyli nieprzerwanego ciągu święceń sięgającego Jezusa.

Sama ceremonia przypominała tę z Kościoła rzymskokatolickiego. Niemiec otrzymał symbole godności biskupiej, czyli pastorał i mitrę, a w czasie ceremonii poddał się prostracji, czyli leżenia krzyżem. Jego szaty liturgiczne były ozdobione krzyżami jerozolimskimi, popularnym symbolem w katolicyzmie.

Sakra biskupia oznacza, że Szymon Niemiec stał się w praktyce głową niewielkiego Wolnego Kościoła Chrześcijańskiego, który ma w Polsce około stu wyznawców. Oprócz ks. Niemca pracuje w nim dwóch pastorów, diakon i brat zakonny. Wspólnota słynie z udzielania ślubów parom gejowskim i lesbijskim.

Zanim Szymon Niemiec zaangażował się w budowę struktur Kościoła, zasłynął jako działacz gejowski i współorganizator warszawskich Parad Równości. Pracował w wydawnictwie pornograficznym i występował w przebraniu kobiety. Kilka lat temu wydał nawet swoją autobiografię „Tęczowy koliber na tyłku”.

Dlatego jego działalność budzi wiele kontrowersji. Na portalach o tematyce katolickiej Szymon Niemiec jest określany mianem „fałszywego księdza”. Przyjęcie sakry biskupiej na pewno nie obniży temperatury sporu. Zdaniem krakowskiego duchownego ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, w tej sprawie powinien wypowiedzieć się kościół instytucjonalny. – Kuria biskupia powinna wydać opinię, czy to szyderstwo, czy małpowanie. Wolność powinna mieć swoje granice – uważa.

W zupełnie innym tonie sprawę komentuje teolog prof. Tadeusz Bartoś, były dominikanin. – Mówienie o tym, że ktoś podszywa się pod księdza, jest sprzeczne z duchem ekumenizmu. Dziś nie spogląda się na protestantów jak na heretyków, tylko jak na braci – mówi.

Sam Szymon Niemiec odpowiada, że krytyką się nie przejmuje, a najważniejsza jest dla niego wiara w Jezusa Chrystusa. – Jeśli ktoś chce rzucić kamieniem, niech najpierw otworzy Biblię i przeczyta, co na ten temat głosi Ewangelia. Radzę krytykom, by zajęli się swoimi wspólnotami i własnym zbawieniem – podkreśla.

Zobacz więcej