Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Do ślubu taksówką jak ze „Zmienników”

Szymon Rakowski pojechał do ślubu z Pauliną Wojciechowską repliką taksówki z serialu „Zmiennicy". Żeby marzeniu z dzieciństwa stało się zadość, za kierownicą usiadł aktor Mieczysław Hryniewicz (z lewej) (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Poznaniak Szymon Rakowski skonstruował replikę taksówki z serialu „Zmiennicy”, którą w piątek pojechał do ślubu. Żeby marzeniu z dzieciństwa stało się zadość, za kierownicą usiądł aktor Mieczysław Hryniewicz, który w „Zmiennikach” wcielił się w rolę taksówkarza.

„Zmiennicy” w reżyserii Stanisława Barei to jeden z najpopularniejszych polskich seriali lat 80. Opowiada perypetie młodej dziewczyny, która przebrana za mężczyznę podejmuje pracę w Warszawskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Role zmienników, kierowców żółtej taksówki o numerze bocznym 1313, zagrali Ewa Błaszczyk i Mieczysław Hryniewicz.

Jak wyjaśnił twórca pojazdu, odtworzenie legendarnej taksówki WPT 1313 było realizacją jego dziecięcych marzeń. – Na tym serialu się wychowałem. Pomysł odtworzenia taksówki w mojej głowie zakiełkował, gdy kiedyś spotkałem w teatrze pana Hryniewicza. Gdy już zacząłem zarabiać, zacząłem po kolei składać taki samochód – powiedział Rakowski.

Samochód, który zamienił w taksówkę Rakowski kupił przed czterema laty. Biało-rdzawe auto rocznik 1984 przeszło generalny remont, wszystkie detale zostały dokładnie odtworzone na wzór serialowego fiata 125p rocznik 1979-1980.

Rakowski wyznał, że przy tworzeniu repliki spędził setki godzin, większość prac wykonał sam lub z pomocą znajomych. Pojazd jest, według jego twórcy, w 99 proc. zgodny z oryginałem.

– Taksówka jest tak samo oznakowana i – tak jak w serialu – pozbawiona dekli. Wymieniłem tapicerkę: wcześniej miałem welurową – teraz jest derma. W środku jest oczywiście odpowiedni licznik, naklejki: „Proszę nie palić” czy „NGK” – wyliczał.

Gdy pojazd został zaprezentowany Hryniewiczowi, ten był zaskoczony, jak dokładnie została odwzorowana serialowa taksówka. Zgodził się też zawieźć młodą parę w piątek do kościoła w wielkopolskich Gosławicach. – W drodze wyjątku zgodził się nawet przyodziać swoją magiczną koszulę Levi'sa, w której Jacek Żytkiewicz pojawia się we wszystkich odcinkach – dodał Rakowski.

Według zapewnień przyszłego męża narzeczona ze zrozumieniem podeszła do pomysłu, ciesząc się, że narzeczony nie jest miłośnikiem „Czterech pancernych” i nie poluje na T-34.

źródło:

Zobacz więcej