43 lata temu Amerykanie dotarli na Księżyc

Prace badawcze na Księżycu prowadzone przez Neila Armstronga (L) i Edwina Aldrina trwały 22 godziny (fot. flickr.com/cliff1066™)

43 lata temu – 20 lipca 1969 r. – amerykańscy astronauci wylądowali na Księżycu. Wydarzenie to oglądało przed telewizorami blisko miliard osób. Pierwsza w dziejach ludzkości wyprawa na Srebrny Glob otworzyła nową erę ludzkości. Amerykanie wygrali wyścig na Księżyc i odnieśli ogromny sukces w kosmicznej rywalizacji z Rosjanami.

Rakieta Saturn V z zainstalowanym statkiem Apollo 11 wystartowała z przylądka Kennedy'ego 16 lipca 1969 r. Na pokładzie statku było trzech astronautów: Neil Armstrong, Edwin Aldrin i Michael Collins.

Lot na Księżyc trwał 4 dni, statek przebył około 400 tys. kilometrów. Wyprawę przygotowywano 8 lat. Jej koszt wyniósł ponad 25 miliardów dolarów.

Mały krok człowieka – olbrzymi skok ludzkości

20 lipca o godzinie 22.56 czasu obowiązującego w Houston moduł badawczy „Orzeł" z Neilem Armstrongiem i Edwinem Aldrinem na pokładzie odłączył się od „Apolla" i wylądował w pobliżu księżycowego równika, na obszarze Morza Spokoju. Kilka godzin później Armstrong, jako pierwszy człowiek w historii, stanął na Księżycu. Skomentował tę historyczną chwilę słowami: – Mały krok człowieka – olbrzymi skok ludzkości. Po powrocie na Ziemię, astronauci zostali powitani przez prezydenta Nixona, nie mniej wzniosłym tekstem: – Jest to największy tydzień w historii świata od momentu jego stworzenia. Dotąd nic tak nie zbliżyło ludzi do siebie.

Prace badawcze na Księżycu trwały 22 godziny, z czego ponad dwie godziny Armstrong i Aldrin przebywali na powierzchni globu poza modułem „Orzeł". Przeprowadzili badania naukowe, pobrali próbki księżycowego gruntu w promieniu 30 metrów od modułu oraz zatknęli flagę Stanów Zjednoczonych, przy której pozostawili pięć medali z podobiznami poległych wcześniej kosmonautów. Na okolicznościowej plakietce, przypiętej do flagi, widniał napis: „Tutaj ludzie z planety Ziemia dotknęli po raz pierwszy stopą Księżyca. Lipiec, rok 1969 naszej ery. Przybyliśmy w celach pokojowych w imieniu całej ludzkości". Potem nastąpił udany powrót na Ziemię i wielka feta.

Przez następne 3 lata Amerykanie wysłali na Księżyc 6 statków kosmicznych. Po Srebrnym Globie przemaszerowało 12 kosmonautów, dwóch z nich przejechało się nawet specjalnym „Lunar-Roverem". Na Ziemię zwieziono łącznie około 382 kilogramy skał księżycowych, po czym misja programu Apollo zakończyła się w 1972 r.

Rosjanie, którym również marzyły się załogowe loty na Księżyc, nie podjęli wyzwania, ograniczając się do wysłania elektrycznego pojazdu „Łunochod", przystosowanego do zbierania księżycowego gruntu.

Misja nie tylko polityczna

Choć program Apollo i wyścig na Księżyc miał podłoże polityczne, był wielkim osiągnięciem. Misje księżycowe przyczyniły się do znacznego rozwoju wiedzy o podróżach kosmicznych. Dzięki nim nastąpił rozwój nowoczesnych technologii. Loty na Księżyc dowiodły również, że człowiek jest w stanie przełamać ograniczenia i ruszyć na podbój innych planet.

Od czasu programu Apollo badania kosmiczne poszły w nowych kierunkach. W ubiegłym roku zakończyła się era promów kosmicznych, które były wykorzystywane od lat 70. Następcą amerykańskich promów będzie wielozadaniowy pojazd załogowy Orion. Ma on umożliwić Amerykanom załogowe wyprawy na Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz na Księżyc.

źródło:
Zobacz więcej