Zmarł Jerzy Kulej – legenda polskiego boksu

Nie żyje Jerzy Kulej. Polski pięściarz, dwukrotny mistrz olimpijski zmarł w Warszawie po ciężkiej chorobie. Miał 71 lat. Oprócz dwóch złotych medali igrzysk olimpijskich (Tokio 1964 i Meksyk 1968), w dorobku miał tytuły mistrza (1963, 1965) i wicemistrza Europy (1967). Ośmiokrotnie był mistrzem kraju (1961-1970).

Jerzy Zdzisław Kulej urodził się 19 października 1940 roku w Częstochowie. Treningi rozpoczął w wieku niespełna 15 lat, a jego pierwszym szkoleniowcem był Wincenty Szyiński. Karierę boksera rozpoczął w Skrze Częstochowa. Dwa lata później zadebiutował w reprezentacji Polski, której trenerem był wówczas Feliks Stamm.

Stamm był w jego narożniku w 1964 (Tokio) i 1968 roku (Meksyk), gdy zdobywał olimpijskie złoto (dwukrotnie, jako jedyny polski bokser w historii) w wadze lekkopółśredniej. Za pierwszym razem w finale pokonał reprezentanta ZSRR Jewgienija Frołowa, zaś tytuł obronił po zwycięstwie nad Kubańczykiem Enrique Regueiferosem.

Kulej stoczył 348 walk w karierze; 317 wygrał, 6 zremisował, 25 przegrał. Nigdy nie leżał na deskach ringu. Oprócz złotych medali olimpijskich, w dorobku ma tytuły mistrza Europy (1963, 1965) i wicemistrza (1967).

Absolwent warszawskiej AWF, dawny trener i menedżer boksu zawodowego, pracował ostatnio jako komentator telewizyjny.

Kulej był działaczem politycznym i sportowym. W latach 2001-2005 był posłem na Sejm wybranym z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej z okręgu warszawskiego.

W 1995 roku Jerzy Kulej otrzymał Nagrodę imienia Aleksandra Rekszy, przyznawaną osobom zasłużonym dla polskiego pięściarstwa. W 1998 roku za wybitne zasługi dla ruchu olimpijskiego, za działalność na rzecz rozwoju i propagowania kultury fizycznej oraz osiągnięcia sportowe prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył Jerzego Kuleja Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Życiowe „przygody” opisał w książce „Jerzy Kulej – dwie strony medalu”. W 1976 roku wystąpił (wraz z Janem Szczepańskim, także bokserem, mistrzem igrzysk 1972) w filmie Marka Piwowskiego „Przepraszam, czy tu biją?”.

źródło:
Zobacz więcej