ONZ zawiesza misję w Syrii

Obserwatorzy ONZ w ramach protestu przeciw niesłabnącej przemocy, pozostaną w swoich kwaterach (fot. PAP/EPA)

Ze względu na eskalację przemocy w Syrii pomimo zawieszenia broni, międzynarodowa misja obserwatorów ONZ – UNSMIS – zawiesiła swoją działalność w tym kraju. Tylko w sobotę zginęło co najmniej 27 osób. Pogarsza się sytuacja cywilów w Homs.

Ze względu na wysoce ryzykowną sytuację UNSMIS zawiesza działalność – oświadczył szef misji obserwacyjnej, norweski generał Robert Mood, cytowany przez agencję dpa. Wyjaśnił, że obserwatorzy nie będą na razie organizowali patroli i pozostaną w miejscach zakwaterowania. Generał dodał, że sytuacja będzie codziennie weryfikowana.

Sytuacja mieszkańców Homs, odciętych przez oddziały rządowe od świata w czterech dzielnicach miasta, uległa tymczasem dalszemu pogorszeniu. Ponad 1000 rodzin „nie ma co jeść i pozbawionych jest opieki lekarskiej” – powiedział przedstawiciel Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w Londynie, dodając: „Ludzie po prostu wymierają”. Według niego 200 rannych wymaga szybkiej pomocy medycznej.

Według syryjskich opozycjonistów, na których powołuje się dpa, podczas sobotnich walk w kraju zginęło co najmniej 27 osób, w tym trzy kobiety. Dziesięć osób zmarło w wyniku ostrzału HOms, piętnaście na przedmieściach Damaszku. Agencja podkreśla, że tych danych nie można zweryfikować, ponieważ władze syryjskie zarządziły blokadę informacji.

Rzecznik Białego Domu Tommy Vietor poinformował tymczasem, że władze USA rozmawiały ze swoimi zagranicznymi partnerami o „dalszych krokach”, które należy poczynić po decyzji o zawieszeniu misji.

Wzywamy po raz kolejny syryjski reżim, aby przestrzegał zobowiązań wynikających z planu (b. sekretarza generalnego ONZ) Kofiego Annana, włącznie z pełnym wprowadzeniem w życie zasad rozejmu – powiedział, według Reutersa, Vietor.

Władze w Damaszku zareagowały ze zrozumieniem na decyzję o przerwaniu misji ONZ. Syryjskie ministerstwo spraw zagranicznych w opublikowanym wieczorem oświadczeniu obarczyło odpowiedzialnością za ekscesy ”uzbrojone grupy terrorystyczne” atakujące także obserwatorów ONZ. Jak pisze dpa, reżim Baszara el-Asada niejednokrotnie przerzucał odpowiedzialność za zbrodnie własnych oddziałów na bliżej nieznanych „terrorystów”.

Wojsko i siły paramilitarne wspierające reżim Asada przeprowadziły akcje zbrojne i pacyfikacje w okolicach Damaszku oraz w prowincjach Hims, Dara i Aleppo.

Od maja w Syrii działa 300 grup obserwatorów, których zadaniem jest monitorowanie sytuacji w kraju w ramach misji UNSMIS. 90-dniowy mandat obserwatorów upływa w lipcu. Pomimo obowiązującego od 12 kwietnia zawieszenia broni między siłami rządowymi a opozycją w Syrii dochodzi niemal codziennie do rozlewu krwi.

Z danych przekazywanych przez syryjską opozycję wynika, że od początku fali protestów w marcu 2011 r. w Syrii życie straciło ponad 14 tys. osób.

źródło:
Zobacz więcej