RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Rzymianie radzą jak jechać na gapę

Jednorazowy bilet od dzisiaj jest o połowę droższy, kosztuje 1,50 euro czyli – w przeliczeniu – prawie 7 zł! (fot. flickr.com/Omer Simkha)

Ogromne niezadowolenie mieszkańców Rzymu wywołują znaczne podwyżki biletów komunikacji miejskiej i przejazdu taksówkami. Irytacja jest tak duża, że organizowane są nawet spontaniczne szkolenia, jak jeździć na gapę i nie dać się złapać kontrolerowi.

Od piątku cena jednorazowego biletu na przejazd metrem i autobusem wzrośnie o 50 proc. do 1,50 euro. Co prawda przedłużono też jego ważność – z 75 do 100 min – jednak w dobie kryzysu podwyżka jest tak dotkliwa, że zdaniem rzymian w żadnym razie nie stanowi to rekompensaty.

Transport miejski drogi jak jeżdżenie autem

Rzymianie przypominają, że władze miejskie od lat apelują o korzystanie ze środków komunikacji, by odciążyć wiecznie zakorkowane ulice. Z obliczeń wynika ponadto, że w ostatnim czasie tysiące ludzi z powodu wciąż drożejącego paliwa zrezygnowało z jazdy samochodem i zaczęło dojeżdżać do pracy komunikacją miejską. Tymczasem okazuje się, że i ten transport będzie ich kosztował coraz więcej.

Prasa informuje o organizowanym w internecie buncie pasażerów z Wiecznego Miasta, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Wszędzie przyczepiają oni ulotki i nalepki z instrukcjami, jak nie płacić za przejazd, przede wszystkim w metrze, gdzie są bramki kontrolne. Tworzone są kolejne strony, na przykład pod hasłem „Nie płacimy” czy „Jak jeździć na gapę”. Można tam znaleźć różne pomysły i rady, jak uniknąć kupowania biletu oraz uzyskać informacje o miejscach i terminach spontanicznych ”szkoleń”, organizowanych w tym celu na stacjach metra.

Rzymianie nie będą kupować biletów?

Zawiązały się pierwsze obywatelskie komitety, nawołujące do niepłacenia za środki publicznego transportu, także z powodu coraz niższej jakości usług i stanu taboru.

Władze rzymskie argumentują, że podniesienie cen było konieczne. Jednak gromy spadają na magistrat na Kapitolu także za to, że jednocześnie wyraził zgodę na podniesienie opłat przejazdu taksówkami, w niektórych porach nawet o 20 proc. Zmianę tę wydział komunikacji określa jako „dostosowanie taryf”, nie podwyżkę. Zwraca też uwagę, że prawo do zniżek będą miały kobiety samotnie podróżujące nocą taksówką, osoby jadące do szpitali i młodzież wychodząca z dyskotek w piątek i sobotę wieczorem. W tym ostatnim przypadku chodzi o zmniejszenie wysokiej liczby wypadków powodowanych przez młodych ludzi pod wpływem alkoholu.

źródło:

Zobacz więcej