RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Spadki na europejskich parkietach

Ciężka atmosfera dominuje na rynkach (fot. flickr.com/artemuestra)

WIG20 na zamknięciu sesji spadł o 2,93 proc. i wyniósł 2038,14 pkt. Indeksy w Londynie, Niemczech i Francji straciły prawie lub ponad 2,5 proc. Znów duże spadki na europejskich giełdach. Inwestorów nada niepokoi niestabilna sytuacja finansowa w Grecji. Słabnie również złoty.

Ceny akcji na giełdzie we Włoszech spadły o prawie 4 proc. Jednocześnie eksperci niemieckiego banku centralnego stwierdzili, że sytuacja w Grecji jest alarmująca. W oświadczeniu piszą oni, że władze w Atenach grożą, iż wstrzymają wprowadzanie niezbędnych reform.

O pewnym chaosie w Grecji mówi też szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Christine Lagarde: Po niedawnych wyborach nie dało się stworzyć rządu i Grecy muszą znowu głosować, a głosują na bardzo różne partie. Jednocześnie Grecy bardzo silnie popierają członkostwo w strefie euro; to jest niespójne.

Środa była generalnie spokojnym dniem jeśli chodzi o notowania złotego, choć pod koniec dnia polska waluta zaczęła tracić na wartości, w związku z nie najlepszymi nastrojami globalnymi – oceniają analitycy.

Niewiele się dziś działo w ciągu dnia, złoty otworzył się słabiej, ale w ciągu dnia było w miarę stabilnie, neutralnie. Niewielkie zmiany, niewielkie obroty. Brak ważnych informacji spowodował, że ten handel jest ograniczony. Nie było impulsu do zawierania transakcji na złotym –powiedział Paweł Gajewski, diler walutowy z Banku Millennium.

Sentyment nadal nie jest dobry, dlatego złoty powinien być słabszy. Z drugiej strony mamy BGK i werbalne interwencje przedstawicieli NBP, choć to na razie tylko słowa i to prawdopodobnie nie są poziomy, gdzie NBP mógłby interweniować. Myślę, że mogłoby to być raczej bliżej poziomu 4,50 za euro. Ale chyba nikt nie chciałby ryzykować konfrontacji z bankiem centralnym – dodał.

Po 16.00 polska waluta zaczęła jednak dynamicznie tracić na wartości zarówno do euro, jak i do dolara. – To jest kwestia globalna. Euro traci, w ślad za nim też złotówka. Coraz głośniej mówi się o wyjściu Grecji ze strefy euro. W związku z tym wszystkie aktywa ryzykowne są sprzedawane – powiedział Andrzej Bowtruczuk, diler walutowy z BRE Banku.

W środę doszło do osłabienia się polskich obligacji. Na rynku panuje nadal spora niepewność, choć dilerzy zastrzegają, że krajowy rynek długu dobrze radzi sobie z niepokojami z zewnątrz.

Dzisiaj były niewielkie obroty, słabszy rynek związany z osłabieniem się złotego i niepewnością na rynkach. Rynek się ostatnio i tak umacniał, mimo tej złej sytuacji. Teraz tak naprawdę wszyscy się zastanawiają, czy obecny szczyt UE coś wniesie. Rynek coraz bardziej się oswaja z myślą, że ta niepewność będzie królowała. Sporo jest komentarzy przygotowujących na wyjście Grecji ze strefy euro – powiedział Bartłomiej Wit, szef dilerów papierów dłużnych z ING Banku Śląskiego.

W środę rozpoczyna się nieformalny szczyt UE w Brukseli. – Nasz rynek i tak dobrze sobie z tym wszystkim radzi. Nie mamy do czynienia z jakąś nerwową wyprzedażą. Cały czas jesteśmy na mocnych poziomach – dodał Wit.

źródło:
Zobacz więcej