Wieża widokowa… bez widoku

Wyjątkowa atrakcja turystyczna na Gromniku, najwyższym wzniesieniu Wzgórz Strzelińskich. Ma 25 metrów wysokości i zwana jest dumnie wieżą widokową. Jest jednak poważny problem – wieża jest za niska i drzewa zasłaniają piękne widoki.

Do podwrocławskiego Gromnika zjeżdżają rycerze i mieszczki z całej Polski. Dotąd znany był jedynie z pikniku rycerskiego, teraz turystów przyciągać ma też wieża widokowa. Oczko w głowie wójta. Kłopot w tym, że ze szczytu wieży niewiele widać.

Wieża stoi... w szambie, bo na upatrzonym przez gminę, położonym nieco wyżej stanowisku archeologicznym postawić jej nie było można. – Nam konserwator zabytków wskazał teren szamba. Z tego terenu konstruktorzy wyciągnęli wieżę tak, jak można było wyciągnąć – tłumaczy wójt gminy Przeworno Aleksander Bek. Niestety stuletni bukowy las zasłania atrakcyjne widoki.

– Niektóre drzewa zostaną wycięte i tym samym udostępnimy przepiękną panoramę od Wrocławia do Opola – zapewnia wójt Bek. – Jak się przetrzepie trochę górę, to będzie widać, na pewno będzie widać – nie tracą nadziei radni. Przy okazji wycinki drzew oczywiście nie ucierpi okoliczna przyroda. Wszystko będzie absolutnie legalne.

Ale drzewa lubią odrastać, dlatego – na wszelki wypadek – wieża zostanie podwyższona o kilka metrów. Powstanie też taras widokowy. Wcześniej nie zgadzał się na to konserwator zabytków, ale zmienił zdanie.

Konserwatora podobno nie było łatwo przekonać, ale radni gminy Przeworno mieli naprawdę mocne argumenty. – Że potrzeba, że nie ma widoku na okoliczne miejscowości, no i jakieś tam techniczne błędy popełnił po drodze – zdradza kulisy negocjacji radny gminy Przeworno Feliks Polehojko

Koszt przebudowy to 50 tysięcy złotych. Dużo? Niekoniecznie. Wieża bez widoku i bez tarasu kosztowała prawie pół miliona. Pieniądze w znacznej części pochodziły z unijnych funduszy.

źródło:
Zobacz więcej