RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Przemycił tonę kokainy i wpadł w Maladze

Artur B. wpadł w Maladze (fot.policja)

Ponad tonę kokainy sprowadził z Ameryki południowej do Europy, Artur B. ps. Artuś vel Gruby, który od sześciu lat ukrywał się przed polskimi organami ścigania. Grupa pościgowa CBŚ namierzyła go w hiszpańskiej Maladze, gdy jechał swoim Astonem Martinem. Gangster miał świetnie paszport irlandzki, dzięki któremu bez problemu jeździł po całym świecie.

Artur B. zajmował czołowe miejsce na liście najbardziej poszukiwanych polskich przestępców przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Trafił na nią, gdy okazało się, że po ucieczce z Polski związał się z międzynarodowymi gangami przemytników z Hiszpanii oraz południowoamerykańskimi kartelami narkotykowymi. Według śledczych w ciągu sześciu lat sprowadził do Europy, co najmniej tonę kokainy.

Jednak to nie ABW, ale policjanci ze specjalnego wydziału pościgowego CBŚ dopadli gangstera. Ustalili, że może przebywać w Hiszpanii. Tak dotarli do Malagi, gdzie jak się okazało rezyduje „Gruby”. Funkcjonariusze monitorowali telefony znajomych i bliskich Artura B. Informacje o miejscu pobytu gangstera przekazali swoim hiszpańskim kolegom. Ci zorganizowali na „Grubego” zasadzkę. Mężczyzna wpadł, gdy jechał swoim luksusowym Astonem Martinem wartym około 130 tysięcy euro. Na ręku miał zegarek znanej firmy, wart 30 tys. euro. Dodatkowo zabezpieczono przy nim znaczne ilości gotówki i kart kredytowych.

Co ciekawe, gangster jest także podejrzewany o uprowadzenie w 2009 r. swojego 9-letniego, synka. Wyjechał wówczas na wakacje na Kubę zabierając chłopca i od tej pory jego matka nie widziała dziecka. W 2011 r Artur B. trafił na listę najbardziej poszukiwanych przestępców przez Interpol.

Zobacz więcej