Rodzice Mai walczą z przepisami

O historii małej Mai ze Ścinawy – która w walce z sepsą straciła rączki i nóżki – pisaliśmy już wcześniej. Rodzice dziewczynki otrzymali pomoc nie tylko od władz miasta, ale od wielu życzliwych ludzi. Teraz muszą walczyć z bezdusznymi przepisami, bo instytucje, które powinny pomóc w leczeniu, utrudniają rehabilitację dziewczynki.

Radosna i pełna życia – Maja. Mieszka z rodzicami w jednym pokoju i chociaż przestrzeni jest niewiele, to dziewczynka chce poznawać świat. Jednak, aby rzeczywiście mogła go odkrywać, potrzebuje kosztownych protez.

Gdy Maja miała sześć miesięcy, zachorowała na sepsę. Amputacja kończyn uratowała jej życie. Teraz najważniejsza jest rehabilitacja, ale NFZ nie chce jej refundować. Miesięczny koszt zabiegów to ponad dwa tysiące złotych.

Nie ma takiego przepisu, który nakazywałby NFZ pokrywać koszty rehabilitacji. Mai przysługiwałoby takie leczenie, gdyby miała chore rączki i nóżki. Ale Maja nie ma rączek i nóżek, więc leczenie nie przysługuje – mówi Krzysztof Dereń z Fundacji „Na ratunek dzieciom z Dolnego Śląska”.

Na szczęście rodzinie ze Ścinawy pomagają ludzie. Dzięki nim Maja ma protezy rączek i silikonowe spodenki. Zaplanowano też kolejne operacje. W poniedziałek czeka ją zabieg skracania kości. Pani Beata Jarosz, mama Mai, ma nadzieję, że po operacji, gdy kikuty nóżek się zagoją i będą gotowe do nałożenia protez, skończy się ból, jaki towarzyszy nakładaniu specjalnych spodenek.

Protezy, rehabilitacja czy specjalny wózek – wszystko przekracza finansowe możliwości przeciętnego człowieka. Dla Mai zaśpiewał we Wrocławiu Jacek Wójcicki i znów system wyręczyli ofiarodawcy.

Wszyscy mają nadzieję, że latem Maja razem z rodzicami przeprowadzi się do nowego domu. To dar władz gminy, od roku w remoncie mieszkania pomagają okoliczni mieszkańcy i przyjaciele rodziny.

Mam nadzieję, że Maja postawi ten swój pierwszy krok i będziemy się jeszcze cieszyć, że Maja chodzi. Naprawdę nie mogę się tego doczekać. To będzie chyba najpiękniejszy dzień w moim życiu – mówi Beata Jarosz, mama Mai.

źródło:
Zobacz więcej