Prezydent Gwinei-Bissau uprowadzony

Zdemolowany dom premiera Carlosa Gomesa Juniora (fot. PAP/EPA/FERNANDO PEIXEIRO)

W Gwinei-Bissau wojsko uprowadziło prezydenta tego kraju Raimundo Pereirę. Jak poinformował ochroniarz prezydenta, wczoraj wieczorem grupa żołnierzy wtargnęła do rezydencji polityka i uprowadziła go w nieznanym kierunku. Tymczasem Portugalia nie wyklucza interwencji w celu chronienia swoich obywateli przebywających na terenie objętego chaosem kraju.

W tym samym czasie wojsko zatrzymało premiera Carlosa Gomesa Juniora i jego żonę. W Gwinei Bissau wczoraj wieczorem wojsko zorganizowało zamach stanu. Z doniesień europejskich korespondentów wynika, że sytuacja w kraju jest bardzo napięta.

Władza została całkowicie przejęta przez wojsko. Nie działają państwowe rozgłośnie radiowe, ulice w mieście zostały zablokowane. Portugalskie media informują, że ambasada Portugalii została otoczona przez wojskowych.

Do zamachu stanu doszło zdaniem obecnych tam dziennikarzy niespodziewanie, na kilkanaście dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Mają się w niej zmierzyć urzędujący premier Carlos Gomes Júnior i były prezydent Kumba Iala.

Gwinea-Bissau jest byłą portugalską kolonią, a obecnie – jednym z najbiedniejszych państw świata. Kraj ten od wielu lat jest areną brutalnej walki o władzę. Wojskowe zamachy stanu były tam w ostatnich latach organizowane wielokrotnie.



Lizbona zdecyduje o interwencji?

Portugalskie siły szybkiego reagowania zostały postawione w stan alarmowy w związku z chaosem w Gwinei-Bissau. – Wojsko jest przygotowane do szybkiej pomocy w ewakuacji Portugalczyków. Oceniamy sytuację i rozważamy kilka możliwych scenariuszy. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie pomocy naszym rodakom – poinformował w piątek wieczorem Paulo Portas, szef portugalskiej dyplomacji.

Według strony internetowej lizbońskiego dziennika „Diario de Noticias” portugalskie siły szybkiego reagowania mogą wkroczyć na terytorium swojej byłej afrykańskiej kolonii w ciągu najbliższych 48 godzin.

Jak podały źródła zbliżone do ministerstwa obrony narodowej, ewakuacja obywateli Portugalii z Gwinei-Bissau byłaby dowodzona przez portugalskich oficerów stacjonujących na Wyspach Zielonego Przylądka.

W Gwinei Bissau mieszka ponad 3 tys. Portugalczyków. W większości są to pracownicy przedstawicielstw portugalskich firm inwestujących w tym kraju oraz personel organizacji charytatywnych.

źródło:
Zobacz więcej