Chore na raka zbierają na „cycki i dragi”

Tym razem walczące z chorobami nowotworowymi rockandrollowe babki stworzyły swoisty plakat, za pomocą którego proszą o 1 procent podatku na ...cycki, nowe fryzury i dragi (fot. archiwum Fundacji Rak'n'roll)

Tak odważnie o raku jeszcze nikt w Polsce nie mówił. Fundacja Rak’n’roll ze swoją panią prezes, Magdaleną Prokopowicz na czele, postanowiła po raz kolejny przełamywać tabu i w dość oryginalny, żeby nie powiedzieć – szokujący sposób apelować o wsparcie. Tym razem walczące z chorobami nowotworowymi rockandrollowe babki stworzyły swoisty plakat, za pomocą którego proszą o 1 procent podatku na ...cycki, nowe fryzury i dragi.

Na rozliczenie się z fiskusem mamy niespełna miesiąc, dlatego Organizacjom Pożytku Publicznego nie zostało wiele czasu, by przekonać do siebie nieprzekonanych i zawalczyć o 1 proc. ich podatku. Fundacja Rak’n’roll doskonale wie, jak zwrócić na siebie uwagę podatników, ale nie o wywołanie skandalu władzom fundacji chodzi, a o zwrócenie uwagi na problemy kobiet, które walczą z chorobami nowotworowymi. Stąd hasło na „plakacie”, który zawojował ostatnio portale społecznościowe. Hasło mówi o tym, że panie „zbierają na cycki, nowe fryzury i dragi”. Czyli potrzebują pieniędzy na protezy piersi, które zostały im amputowane w ramach zwalczania choroby nowotworowej, peruki, które godnie mogłyby zastępować włosy utracone podczas chemioterapii i dragi – leczenie, które bywa bardzo kosztowne.

Kampanii społecznych jest bardzo wiele, a problem jest naprawdę dramatyczny. W tym wszystkim chodzi więc o to, by wyróżnić się. Sama kampania dotyczy zbierania pieniędzy na pomoc socjalną, psycho-onkologiczną, na warsztaty dla kobiet cierpiących na choroby nowotworowe. Przy okazji promuje także akcję „Daj włos” i wspiera kobiety, które starają się o rekonstrukcję – tłumaczy Magdalena Prokopowicz, założycielka fundacji piastująca również funkcję prezesa. – To wyrazista kampania z optymizmem w tle – dodaje przyznając, że choć plakaty dopiero pojawiły się w internecie, to już wywołały lawinę pozytywnych komentarzy.

To bardzo dobry pomysł, język „mediów społecznościowych” trafia, zwłaszcza do młodych ludzi. Dlatego gratuluję hasła jego autorom, a samej fundacji gratuluję odwagi – mówi Wiesław Gałązka, specjalista ds. public relations i etyki. – Pamiętajmy jednak, że dla kobiet chemioterapia, amputacja piersi to wielkie nieszczęście. Dlatego powinniśmy należycie pokazywać, jakie jest tło problemu, czego akcja tak naprawdę dotyczy. Wszystko po to, by sformułowaniami typu „cycki” i dragi” nikt, zwłaszcza cierpiące kobiety, nie poczuł się dotknięty – podkreśla Gałązka i dodaje: – Z drugiej strony gdyby hasło było grzeczne, nie zwrócilibyśmy na nie uwagi.

Najnowsza akcja i zbiórka „na cycki” i „dragi” to nie pierwszy ze spektakularnych „wyczynów” Fundacji Rak’n’roll. Na długiej liście równie zaskakujących pomysłów , jest akcja „Daj włos!”, która ma na celu tworzenie darmowych peruk z naturalnych włosów dla kobiet po chemioterapii. W akcji udział może wziąć każdy, kto podczas wizyty u fryzjera zabezpieczy obcięte włosy i prześle je na adres fundacji.

Rak’n’roll organizuje także warsztaty ze stylistkami dedykowane paniom cierpiącym na choroby nowotworowe. Fundacja na swoim koncie ma również album „Boskie Matki”, w którym znalazły się fenomenalne zdjęcia i historie kobiet, które mimo raka zdecydowały się na macierzyństwo.

Zobacz więcej