
„Babciowe” to jest taka kiełbasa wyborcza. Najprawdopodobniej będziemy przeciwko takiemu pomysłowi – powiedziała o propozycji lidera PO Donalda Tuska wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska.
Platformie Obywatelskiej spada, nam wszystkim spada, bo ludzie mają dość tej kłótni, absurdalnego napięcia, chcieliby zobaczyć konkretne propozycje...
zobacz więcej
22 marca lider PO Donald Tusk, podczas spotkania w Częstochowie, przedstawił propozycję programową KO.
Polityk obiecał „babciowe”, czyli 1500 zł miesięcznie dla każdej matki, która po urlopie macierzyńskim chciałaby wrócić do pracy; świadczenie miałoby pomóc w opłaceniu opieki nad dzieckiem.
Do deklaracji Tuska odniosła się w RMF FM posłanka Polski 2050 Szymona Hołowni Paulina Hennig-Kloska.
– „Babciowe” to jest taka kiełbasa wyborcza. Zamiast fast foodu chcielibyśmy proponować ludziom zdrową żywność. Takie myślenie, że ludzie dostaną 500, 1500 zł doprowadziło dziś do tego, że mamy upadek usług publicznych i wybitą inflację – oceniła.
Pytana, czy byłaby przeciwko „babciowemu”, oznajmiła, że decyzje będą podejmowane, gdy pojawi się projekt ustawy.
– Najprawdopodobniej będziemy przeciwko takiemu pomysłowi. My dzisiaj chcemy postawić na odbudowę usług publicznych państwa. Mamy zapaść m.in. w opiece zdrowotnej – komentowała.