
Podczas Europejskiego Forum Ekonomicznego w Jasionce 36-letni mężczyzna rzucił kilka jajek w kierunku wicepremiera, ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka. Po tym incydencie portal Onet obwieścił, że Jarosław Kaczyński „rozwścieczył rolników”, a „na naszych oczach kruszy się twardy dotąd sojusz między PiS a rolnikami”. Jak się jednak okazuje, „rolnikiem”, który rzucał w ministra jajkami jest... polityk Konfederacji.
W rocznicę śmierci Andrzeja Trzaskowskiego jazzmana, pianisty i dyrygenta, a także ojca prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, Onet...
zobacz więcej
Przyszłość rolnictwa europejskiego była głównym tematem jednej z debat V Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce na Podkarpaciu. Udział w dyskusji wzięli m.in. wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk i komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. Obaj zgodzili się, że trzeba jak najszybciej rozwiązać sprawę zboża z Ukrainy.
Dyskusja rozpoczęła się od gwizdów i okrzyków obecnych na sali osób, tuż przed tym, jak głos zabrać miał Kowalczyk. Jeden z mężczyzn rzucił w stronę wicepremiera kilka jajek. Interweniowała policja.
Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka z Onetu obwieścili więc, że „na naszych oczach kruszy się twardy dotąd sojusz między PiS a rolnikami, który pozwalał Jarosławowi Kaczyńskiemu wygrywać wszystkie wybory od niemal dekady”. Pracownicy Onetu przekonują, że „mimo sieci zależności między PiS a wsią dziś rolnicy rzucają w ludzi prezesa jajkami”.
Nie zwrócili jednak uwagi na to, kim jest mężczyzna, który obrzucił jajkami wicepremiera Kowalczyka. Jak poinformował serwis rzeszow-news.pl, „rolnikiem”, który rzucał jajkami w ministra Kowalczyka, był Tomasz Buczek, lider podkarpackiego Ruchu Narodowego. Buczek miał na sobie kamizelkę z napisem „Oszukana wieś”.
– 36-letni mężczyzna będzie odpowiadał za zakłócanie porządku publicznego – przekazała serwisowi asp. sztab. Magdalena Żuk, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. – To złamanie kodeksu wykroczeń, zagrożone karą do 5000 zł – dodała.
W Jasionce protestowano przeciwko sprowadzaniu do Polski zboża z Ukrainy. Komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powiedział, że KE zgodziła się na pomoc publiczną z polskiego budżetu dla rolników w kwocie 600 mln zł. Ma być też dodatkowe wsparcie dla polskich rolników z powodu napływu ziarna z Ukrainy i na ten cel dodatkowo przeznaczone zostanie przez KE niemal 30 mln euro.
– W sumie będzie to 900 mln zł dla polskich rolników. Jeśli będzie taka konieczność rozważymy kolejne transze takiej pomocy. To rząd zdecyduje, kto i w jakiej wysokości dostanie te pieniądze – powiedział Wojciechowski.
Z kolei premier Mateusz Morawiecki w czwartek w Brukseli, po zakończeniu pierwszego dnia obrad szczytu UE, przekazał, że Polska wnioskuje o większe środki z Unii Europejskiej na wsparcie sprzedaży ukraińskiego zboża. Morawiecki wskazał, że na razie dla Polski przeznaczono na ten cel mniej niż 200 mln zł. Jak ocenił, jest to kwota nieadekwatna.
– Żądamy więcej i będziemy żądać więcej, bo uważamy, że to jest problem, przy którym Unia Europejska musi nam dopomóc – podkreślił premier.