RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Spór o emerytury; Polacy nie wiedzą o co chodzi

32 proc. Polaków nie wie, o co chodzi w sporze o reformę emerytalną (fot. flickr.com/Alex E. Proimos)

Blisko co trzeci Polak deklaruje, że nie wie o co chodzi w sporze koalicji PO-PSL wokół reformy emerytalnej, a ci, którzy mają na ten temat zdanie, rację przyznają PSL – wynika z sondażu TNS OBOP dla programu „Forum” w TVP Info.

Według badania TNS OBOP przeprowadzonego telefonicznie w dn. 21-22 marca na reprezentatywnej próbie tysiąca Polaków, wynika, że w sporze o kształt nowych emerytur, do jakiego doszło w ostatnich dniach między PO a PSL, rację mają ci ostatni. Uważa tak aż 50 proc. respondentów. Zaledwie 18 proc. badanych przyznaje rację PO. Jednak najbardziej zaskakujące jest to, że aż 32 proc. Polaków nie wie, o co chodzi w tym sporze.

Znaczna część Polaków mówi w ten sposób, że nie wie, o co chodzi w tej reformie. Okazuje się, że choć reforma emerytalna budzi znaczne emocje to jednak nie została ona odpowiednio wyjaśniona. Tutaj sam rząd ma w tej kwestii wielkie zaległości. I tu byłoby miejsce dla partii lewicowych, które za pomocą zręcznych haseł, przejęłyby ten temat – mówi dr Wojciech Jabłoński ekspert ds. marketingu politycznego z UW.

Jego zdaniem takie sprawy budzą bardzo silne emocje i rzadko ludzie nie wypowiadają się w sondażach na ten temat lub nie ma o nim zdania. Odsetek 32 proc ludzi niewiedzących o sedno sporu, oznacza także, że ludzie są tym konfliktem już zmęczeni i oczekują na konkrety.

Jednocześnie zamieszanie wokół emerytur może przekładać się na najnowszy sondaż poparcia dla partii politycznych, również przeprowadzony przez TNS OBOP. Wynika z niego, że PO stracił kolejny punkt procentowy i chce na nią głosować 35 proc. badanych.

Na największą partię opozycyjną - Prawo i Sprawiedliwość swój głos oddałoby aż 30 proc. ankietowanych. Partia Jarosława Kaczyńskiego zwiększyła swoje notowania aż o 5 punktów procentowych. W dalszym ciągu trzecie miejsce w parlamencie zająłby Ruch Palikota z 13-proc. poparciem. Tylko dwa procent mniej badanych chce głosować na SLD. Obie partie straciły po 2 proc.

Nie potwierdziły się prognozy tych, którzy mówili, że spadek poparcia dla PO nie przekłada się na zwyżkę dla PiS. Jeśli mamy anemiczny rząd wewnętrznie skłóconą koalicję i równie anemiczną lewicę, to część wyborców daje szansę na wzmocnienie najmocniejszej partii opozycyjnej – wyjaśnia dr Jabłoński.

Do parlamentu weszłoby także Polskie Stronnictwo Ludowe, które w wyborach mogłoby liczyć na 6 proc. głosów. Takie ugrupowania jak PJN, Solidarna Polska i Prawica Rzeczpospolitej nie przekroczyłyby progu wyborczego z wynikami na granicach 1 proc.

Co ciekawe 17 proc. Polaków nie wie na kogo by zagłosowało, a kolejne 20 proc. deklaruje, że nie poszłaby do wyborów.

Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej próbie tysiąca pełnoletnich mieszkańców Polski.

Zobacz więcej