RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dla Kościoła jest lepiej, gdy dostaje kuksańce

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (Fot. TVP)
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (Fot. TVP)

Rząd Donalda Tuska zaproponował likwidację Funduszu Kościelnego. Ostatnio słowo „Kościół” zaczyna się w Polsce gorzej kojarzyć. To szkoda, bo Kościół wpisany jest w tysiącletnią tradycję państwa polskiego. Kościół można krytykować. Nie można jednak zanegować jego misji w polskim społeczeństwie.

Hierarchowie kościelni przyjęli zasadę „po pierwsze święty spokój”. Niestety jest to zasada błędna. Kościół zasługuje na dyskusję. Pod warunkiem, że byłaby to dyskusja życzliwa. Hierarchowie niepotrzebnie przyjęli też linię obrony za zasadzie oblężonej twierdzy. Taka była potrzeba w czasach komunizmu. Od tamtego czasu minęły już jednak 23 lata. Dużo się zmieniło w polskim społeczeństwie. Zmienił się rys statystycznego wiernego, który chodzi do kościoła lub nie, ale uważa się za katolika.

Moja najnowsza książka „Chodzi mi tylko o prawdę" jest wołaniem o tę zmianę. Dla Kościoła lepszy jest stan, gdy jest lekko podszczypywany, dostaje kuksańce. To powoduje że Kościół chce się zreformować. W przeciwnym razie Ruch Palikota i inne organizacje lewicowe będą wciąż punktować go w niewyjaśnionych sprawach.

Jedną z nich jest pedofilia. Moim zdaniem jest to temat zastępczy. W mojej książce piszę o konkretnych przypadkach. Pokazuję, w jaki sposób były tuszowane. Niemniej uważam, że ten problem dotyczy ułamka procenta duchownych.

Innym tematem była lustracja. Skończyło się to skandalem, jaki był ingres abp. Stanisława Wielgusa w Warszawie. Błędem Kościoła było to, że w 1989 roku uwierzył w kłamstwo gen. Kiszczak, że te akta zostały zniszczone. Tak się nie stało. Najważniejsze kopie są w Moskwie. Chodzi o to, by przeciąć tę czerwoną pajęczynę.

Kościół powinien publikować też informacje o swoim stanie finansowym. Takie było oczekiwanie po śmierci Jana Pawła II, gdy archidiecezję krakowską objął kard. Stanisław Dziwisz. Liczono na to, że człowiek, który towarzyszył Ojcu Świętemu w ponad stu pielgrzymkach, wprowadzi nowe zasady. Takie standardy obowiązują m.in. w organizacjach pozarządowych. Wierni zobaczyliby, że to nie są jakieś gigantyczne kwoty. Gdyby dana kuria pokazała, jakie jest u niej poziom zatrudnienia, ile przekazuje pieniędzy na cele edukacyjne i charytatywne, ile środków przeznacza na pensje dla księży, którzy nie są katechetami, prawdopodobnie jej dochody by wzrosły.

Jestem zwolennikiem tezy, ze Kościół powinien pokazywać wszystko to, co go dotyczy. Wtedy społeczeństwo zobaczy, ile jest w tym mitów: o gigantycznym majątku kościoła, i o tym, ze co drugi ksiądz jest pedofilem. Wchodząc w XXI wiek Kościół nie może bać się społeczeństwa.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL, poeta

Zobacz więcej