Syn nazisty – życie z piętnem ojca

Dorosły syn dowiaduje się, że ojciec był nazistą. Zupełnie przypadkiem, gdy ogląda zdjęcia z łódzkiego getta. Pisze książkę, próbuje zrozumieć i wraca do miejsca zbrodni swojego taty.

Historia, która jest jak scenariusz na film. Jest w niej wojna, rodzinna tajemnica i nagłe odkrycie prawdy.

O tym, że ojciec był nazistowskim oprawcą Jens-Jürgen Ventzki dowiedział się dopiero, gdy miał 46 lat. Przypadkowo, na wystawie dotyczącej łódzkiego getta zobaczył wśród nazistów swojego ojca. – To był dla mnie wstrząs, przeżyłem prawdziwy szok, bo nigdy nie mógłbym sobie wyobrazić, że mój ojciec był współodpowiedzialny za takie zbrodnie – mówił Jens-Jurgen Ventzki.

Werner Ventzki jako nadburmistrz miasta był współodpowiedzialny za śmierć tysięcy Żydów. Po wojnie wiódł dostatnie życie urzędnika. Zmarł w wieku 98 lat, nie pociągnięty do odpowiedzialności. Sam nigdy jej nie poczuł, pozostał wierny Hitlerowi do śmierci.

– Ventzki sam przyznaje, że do końca pozostał nazistą, antydemokratą. Jego poglądy w stosunku do Żydów czy Polaków niewiele zmieniły się po wojnie – powiedział Michał Trębacz, historyk z IPN. Najgorsze jest to, że Ventzki nigdy nie rozliczył się z przeszłością. Zawsze uważał, że to co robił było w porządku.

Odpowiedzialność czuje jego syn. W książce „Cień ojca” opowiada, jaki ciężar muszą dźwigać potomkowie nazistów. Każdy w inny sposób – od skrajnej krytyki po zachwyt.

Księżniczka nazistów – tak nazwano córkę Himmlera, Gudrun Burtwiz – całe życie wspierała nazistów nie bacząc na to, że jej ojciec był głównym architektem żydowskiej zagłady. – Mieszka w domu starców koło Monachium i nadal ze swoich środków sponsoruje poczynania ruchu nazistowskiego – mówi historyk z Uniwersytetu Szczecińskiego Wojciech Wicher.

To nie jedyny przypadek. Swojego ojca bronił zawzięcie Wolff Hess – syn Rudolfa Hessa. Z kolei Rolf Mengele odwiedził ojca po wojnie w Ameryce Południowej i przez całe lata z nim korespondował, podczas gdy oprawcy z Oświęcimia szukał cały świat. W jedynym wywiadzie udzielonym kilka lat temu izraelskiej gazecie powiedział: – Nie mogłem go zdradzić, w końcu był moim ojcem/.

Ojca wielbił starszy syn Martina Bormanna i jedna z córek. Ale już najmłodszy jego syn – Martin Adolf, zresztą chrześniak Hitlera – całym swoim życiem przepraszał za czyny ojca. Został katolickim księdzem, misjonarzem w Kongo.

Od przeszłości ojca odcina się starszy syn Adolfa Eichmanna, a syn Hansa Franka – generalnego gubernatora na podbitych ziemiach Polski – jest dziś jednym z najaktywniejszych działaczy na rzecz pojednania potomków katów i ofiar.

Prawda o przeszłości była czasem bolesna do tego stopnia, że wielu potomków nazistów świadomie rezygnowało z posiadania potomstwa. – Jeśli wierzą w to, że postępowanie człowieka determinowane jest genetycznie, to zrozumiała staje się decyzja o nie przekazywaniu genów dalej – tłumaczy psycholog Aleksandra Piotrowska.

Napisanie książki jest sposobem na rozliczenie się z przeszłością. Jens-Jürgen Ventzki przyznaje, że dla niego była to terapia.

źródło:
Zobacz więcej