RAPORT

Pogarda

James Bond do poprawki. „Dostrzegliśmy kilka problematycznych terminów”

Pierwszym odtwórcą Jamesa Bonda był Sean Connery (fot. Movie Poster Image Art/Getty Images)
Pierwszym odtwórcą Jamesa Bonda był Sean Connery (fot. Movie Poster Image Art/Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Kultowe powieści szpiegowskie Iana Fleminga doczekają się nowej wersji. Spadkobiercy brytyjskiego pisarza postanowili zlecić ich przeredagowanie, aby usunąć słowa i wyrażenia dotyczące rasy, które dziś uważa się za obraźliwe – podał rzecznik Ian Fleming Publications.

Bohaterowie książek dla dzieci ocenzurowani. Część stała się neutralna płciowo

Ogromne kontrowersje wzbudziła w Wielkiej Brytanii nowa edycja bardzo popularnych w tym kraju książek dla dzieci autorstwa Roalda Dahla, z których...

zobacz więcej

Spadkobiercy Iana Fleminga postanowili wyjść naprzeciw wyzwaniom współczesności. Jak donosi „The Sunday Telegraph”, do księgarń trafią wkrótce nowe wersje powieści o przygodach Jamesa Bonda.


Gazeta ujawniła, że spadkobiercy brytyjskiego pisarza postanowili bacznie przyjrzeć się treści książek, aby usunąć słowa i wyrażenia „odzwierciedlające anachroniczne podejście do kwestii rasy”, które mogłyby urazić współczesnego czytelnika. Jak podkreślają, sam pisarz tuż przed śmiercią w 1964 r. zgodził się na wprowadzenie pewnych poprawek w powieści „Żyj i pozwól umrzeć”.


Większość modyfikacji obejmuje pojawiające się na kartach książki pejoratywne określenia dotyczące czarnoskórych osób. „Dostrzegliśmy kilka problematycznych terminów i postanowiliśmy je usunąć lub zamienić na terminy, które są dziś bardziej akceptowane” – powiedział w oświadczeniu rzecznik Ian Fleming Publications.


Nowe wydania powieści o przygodach Agenta 007 ukażą się jeszcze tej wiosny. Będą one zawierały adnotację o treści: „Ta książka została napisana w czasie, gdy określenia i postawy, które współcześni czytelnicy mogliby uznać za obraźliwe, były na porządku dziennym. W tym wydaniu dokonano szeregu aktualizacji, zachowując przy tym możliwie jak największe podobieństwo do tekstu oryginalnego oraz dbając o adekwatność względem historycznego okresu, w którym jest osadzony”.

Tydzień temu brytyjskie wydawnictwo Puffin znalazło się w ogniu krytyki z powodu ingerowania w treść kultowych książek dla dzieci Roalda Dahla. Dziennik „Daily Telegraph” opublikował wówczas długą listę naniesionych przez redaktorów poprawek, które zdaniem oburzonych odbiorców godziły w artystyczny zamysł autora.


Gazeta ujawniła, że wiele słów zastąpiono innymi, a z książek zniknęły całe fragmenty tekstu. Celem przedsięwzięcia było pozbycie się stygmatyzującego słownictwa, które dotyczyło takich kwestii, jak pochodzenie, wzrost czy waga bohaterów. Po tym, jak wydawnictwo zostało oskarżone o cenzurowanie literatury, podjęto decyzję o przywróceniu oryginalnej wersji książek.


Zobacz także: Liam Neeson mógł zagrać Bonda. Co wybrał zamiast?

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej