RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Katamaran Romana Paszke aresztowany

Gemini 3, najnowocześniejszy polski jacht sportowy, którym podróżował dookoła świata Roman Paszke, został zaaresztowany przez argentyński sąd – dowiedział się portal tvp.info i reporterzy programu „Świat i Gospodarka”. To efekt żądań jednej z argentyńskich firm, która domaga się ponad 300 tys. dolarów za rzekomy udział w akcji ratowniczej. Oznacza to, że wart ok. 1,5 miliona euro jacht może zająć komornik. – To piractwo sądowe! – twierdzi anonimowo urzędnik polskiego MSZ.

Ważący dziesięć ton Gemini 3 to najszybszy jacht, który kiedykolwiek pływał pod polską banderą. Paszke wyruszył na nim w grudniu z Wysp Kanaryjskich z zamiarem pobicia rekordu świata w samotnej żegludze wokół globu ze wschodu na zachód, czyli pod wiatr. Dotychczas tej sztuki dokonało tylko sześciu żeglarzy. Aktualny rekord należy do Francuza Jeana Luca Van Den Heede, który przepłynął tę trasę w czasie 122 dni i 14 godzin.

Na początku 2012 roku Romana Paszke zatrzymała jednak awaria. Na 314 mil morskich przed Przylądkiem Horn doszło do uszkodzenia lewego pływaka. Jacht zaczął nabierać wody, a kapitan zdecydował się przerwać rejs i skierować się do niewielkiego portu Rio Gallegos w Argentynie.

Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że to był jednak dopiero początek problemów Romana Paszke. Firma, która holowała katamaran do portu, zażądała za tę usługę kilkunastu tysięcy dolarów. Później jej prawnicy uznali jednak, że załoga brała udział nie tylko w holowaniu, ale także w akcji ratunkowej. – Tę absurdalną interpretację umożliwiły argentyńskie przepisy, sprzeczne z międzynarodowym prawem morskim. Prawnicy firmy wystawili rachunek na kwotę 300 tys. dolarów. Dla Romana Paszke to astronomiczna kwota, której nie jest w stanie zapłacić – mówi portalowi tvp.info jeden z prawników znających sprawę.

Skąd suma 300 tys. dolarów? Wg prawa argentyńskiego, sprawca „ocalenia” jednostki pływającej może się domagać nawet 20 proc. jej wartości. Wartość katamaranu Gemini 3 to ok. 1,5 mln euro, czyli 6 235 000 zł. 20 proc. tej wartości to 1 247 000 zł. Argentyński przewoźnik domaga się sumy o 300 tys. mniejszej, bo „zaledwie” 300 tys. dolarów czyli 946 tys. zł. Rabat w wysokości 300 tys. zł ma być – wg Argentyńczyków – gestem dobrej woli.

Lokalny sąd zdecydował o aresztowaniu jachtu w porcie do czasu rozstrzygnięcia sporu. W jego rozwiązanie włączyło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a na miejscu sprawą zajmują się polskie służby dyplomatyczne. Problem w tym, że argentyńskie prawo nie określa terminu rozpraw dotyczących zaaresztowania statków. Jeżeli sprawa będzie się przedłużać, naszpikowany elektroniką katamaran może zająć komornik.

– Koszty portowe i opłaty za ochronę jachtu wynoszą kilkaset dolarów dziennie. Budżet przeznaczony na wyprawę Romana Paszke jest już na wyczerpaniu. Jeśli katamaran pozostanie w porcie przez najbliższe kilka miesięcy, najprawdopodobniej ulegnie zniszczeniu w warunkach ciężkiej zimy – argumentuje załoga aresztowanego jachtu.

Matką chrzestną katamaranu Gemini 3 była zmarła pod Smoleńskiem Pierwsza Dama Maria Kaczyńska. Patronat nad rejsem sprawował prezydent Bronisław Komorowski, MSZ, Ministerstwo Sportu i Samorząd Województwa Pomorskiego, a od strony medialnej Telewizja Polska.

Utrata katamaranu przez Romana Paszke wpisywałaby się w ciąg pechowych zdarzeń z udziałem polskiego żeglarza i jego jachtu. Wcześniej Gemini 3 został już raz zaaresztowany w szwedzkiej stoczni, gdy Roman Paszke stracił sponsora. Żeglarz musiał wziąć wówczas kredyt pod zastaw mieszkania.

Wiktor Ferfecki

Zobacz więcej