RAPORT

Pogarda

Tragiczny wybuch gazu w Katowicach. Ratownicy uratowali kilka osób i małego pieska

Piesek jest w dobrej kondycji (fot. FB/Remiza.pl)
Piesek jest w dobrej kondycji (fot. FB/Remiza.pl)

Najnowsze

Popularne

Wybuch gazu w Katowicach spowodował śmierć dwóch osób. Szczęśliwie dziewięć osób, a tym dwie małe dziewczynki zostały uratowane przez strażaków. Ratownicy z gruzów wydobyli także małego pieska. – Jest w dobrym stanie – powiedział zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Arkadiusz Przybyła.

Wybuch gazu w kamienicy w Katowicach. Znaleziono kolejne ciało

Ratownicy przeszukujący rumowisko powstałe po wybuchu gazu na probostwie w katowickiej dzielnicy Szopienice odnaleźli pod gruzami ciało jednej z...

zobacz więcej

Do wybuchu doszło w piątek ok. godz. 8.30. Z obecnych ustaleń wynika, że w chwili eksplozji w budynku mogło być dziewięć osób. Siedmioro z nich, wśród nich dwie dziewczynki w wieku 3 i 5 lat, wyszło z gruzów o własnych siłach lub przy pomocy ratowników. Ratownicy wydobyli z gruzów też małego pieska. Niestety w wybuchu życie straciły dwie osoby, które były poszukiwane wcześniej przez ratowników przez kilka godzin.


Czworo poszkodowanych jest w szpitalach, w stanie niezagrażającym życiu. Jedna osoba jest poparzona, dzieci mają m.in. obrażenia kończyn i głowy oraz lekkie poparzenia.


Życie czterech osób, które po wybuchu trafiły do szpitali, nie jest zagrożone. Jak poinformował rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach Wojciech Gumułka, dwie dziewczynki w wieku 3 i 5 lat, które przewieziono do tego ośrodka, są w stanie stabilnym.



U dziewczynek nie ma zagrożenia życia, oddychają samodzielnie, są przytomne. Mają obrażenia kończyn, głowy i lekkie poparzenia. Natomiast uwzględniając cały charakter tego tragicznego zdarzenia, możemy mówić, że dzieci miały sporo szczęścia – powiedział rzecznik. Obecnie dzieci przechodzą pogłębione badania, na pewno pozostaną w szpitalu co najmniej kilka dni. Ranna jest też mama dziewczynek.


Jeden z poszkodowanych trafił do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Pacjent jest przytomny. – Mężczyzna po wstępnym zaopatrzeniu i ocenie lekarskiej na Izbie Przyjęć CLO został przyjęty do hospitalizacji w Oddziale Chirurgii Ogólnej celem dalszej, pogłębionej diagnostyki i leczenia – poinformował kierownik ds. administracji i rozwoju siemianowickiego szpitala Wojciech Smętek.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej