RAPORT:

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Sprawa tajnych więzień CIA teraz w Krakowie

Jedno z najważniejszych śledztw w Polsce – dotyczące domniemanych tajnych więzień CIA – zostało przeniesione z Warszawy do Krakowa. Nieoficjalne informacje Panoramy TVP2 potwierdził rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Swoje śledztwo rozpoczęli w naszym kraju Amerykanie, którzy chcą sprawdzić, czy był tu przetrzymywany Saudyjczyk Walid bin Attash.

To zaskakująca decyzja, o której – wbrew przyjętym zasadom – nie zostali oficjalnie powiadomieni pełnomocnicy pokrzywdzonych w polskim śledztwie Saudyjczyków.

Jestem zaskoczony tą decyzją, w szczególności wobec faktu, że dopiero co zmieniono prokuratora. Każdy tego typu ruch musi budzić obawy – powiedział Mikołaj Pietrzak, pełnomocnik Saudyjczyka Abd Al Nashiri'ego.

Mam poważne wątpliwości, czy wobec faktu przeniesienia śledztwa do Krakowa termin sierpniowy (zakończenia śledztwa) zostanie dochowany – dodał Pietrzak.

To kolejne zamieszanie wokół tego śledztwa. Najpierw zdegradowany został jeden z prowadzących sprawę prokuratorów. W maju ubiegłego roku odsunięto od niej drugiego śledczego. Ostatnia decyzja może opóźnić czteroletnie już dochodzenie, które półtora tygodnia temu zostało przedłużone o kolejne pół roku, bo samo zapoznanie się z obszerną dokumentacją zajmie sporo czasu.

Rzecznik prokuratury generalnej od wczoraj jest dla Panoramy nieuchwytny. Śledczy dotychczas prowadzący sprawę nie chcą komentować tej decyzji. Przeniesienie potwierdził natomiast rzecznik krakowskiej prokuratury Piotr Kosmaty. Poinformował, że na razie nie ma jeszcze planu prowadzenia śledztwa, ale nie wykluczył, że krakowscy śledczy będą chcieli jeszcze raz wystąpić do USA o pomoc prawną.

Wciąż brakuje odpowiedzi Stanów Zjednoczonych na drugi wniosek w tej sprawie. Pierwszy wniosek został odrzucony. To mogłoby być pretekstem do umorzenia sprawy. Ale według nieoficjalnych informacji zebrany materiał dowodowy pozwala na wniesienie aktu oskarżenia do sądu i postawienie przed Trybunałem Stanu najwyższych urzędników państwowych.

Śledztwo w sprawie tajnych więzień CIA może uderzyć w elity. Ma ustalić, czy w Polsce rzeczywiście były tajne więzienia CIA, w których torturowano więźniów (chodzi o przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, grozi za to do trzech lat więzienia).

Amerykańskie śledztwo w Polsce

Jak dowiedziała się Panorama TVP2, w Polsce swoje śledztwo rozpoczęli właśnie Amerykanie, którzy chcą sprawdzić, czy był tu przetrzymywany i torturowany kolejny Saudyjczyk – Walid bin Attash – uznawany za prawą rękę Osamy bin Ladena.

Walid bin Attash przebywał w amerykańskiej bazie wojskowej w Guantanamo od 6 września 2006 roku z zarzutami planowania i ułatwienia ataków z 11 września oraz ataku na amerykański niszczyciel UUS Cole 12 października 2000 roku. Złapany 29 kwietnia 2003 roku, trzy lata spędził w tzw. „czarnych dziurach” – tajnych więzieniach CIA. Poddawano go tzw. wzmocnionym technikom przesłuchań, m.in. przetrzymywano w stresującej pozycji – był pozbawiany protezy prawej nogi i zmuszany do kucania i balansowania na jednej stopie.

Amerykańska Komisja Wojskowa w Guantanamo zapowiedziała, że będzie domagać się wobec niego kary śmierci.

W polskim śledztwie status pokrzywdzonym nadano już dwóm Saudyjczykom – Abu Zubajdzie i Abd Al Nashiri’emu, którzy twierdzą, że byli tu przetrzymywani i torturowani. Taki status prokuratura nadaje standardowo osobom, wobec których istnieją uzasadnione przesłanki, że mogło być wobec nich złamane prawo.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej