RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Zatrzymanie Ricardo Fanchiniego z bossami „Pruszkowa” w tle

 „Polski Al. Capone” miał kontakty ze wszystkimi najważniejszymi światowymi baronami narkotykowymi (fot. Arch.)
„Polski Al. Capone” miał kontakty ze wszystkimi najważniejszymi światowymi baronami narkotykowymi (fot. Arch.)

Najnowsze

Popularne

Według niemieckich mediów podczas międzynarodowej akcji przeciwko handlarzom narkotyków w Berlinie zatrzymano Ricardo R., zwanego „polskim Alem Capone”. Ów mafioso to Ricardo Fanchini vel. Ryszard Marian K. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że uderzenie w jego organizację nieprzypadkowo zbiegło się w czasie z zatrzymaniem trzech bossów „Pruszkowa”.

Bossowie „Pruszkowa” podejrzani o obrót 35 kg kokainy wartej 5,3 mln zł

„Słowik”, „Wańka” i „Parasol”, którzy we wtorek zostali zatrzymani podczas akcji CBŚP i mazowieckich „pezetów”, usłyszeli zarzuty wprowadzenia do...

zobacz więcej

O zatrzymaniu Ricardo R. (takiego nazwiska po byłej żonie miał używać ostatnio Ricardo Fanchini) jako pierwszy poinformował niemiecki portal tagesschau.de. „Polski Al. Capone” miał być jedną z 44 osób ujętych podczas listopadowej akcji służb policyjnych i prokuratorskich z 11 krajów. Mafioso miał zostać zatrzymany w stolicy Niemiec przez „policjantów z Departamentu 412, który specjalizuje się w rosyjsko-euroazjatyckiej przestępczości zorganizowanej (REOK)”.

 

Na razie pojawiły się oficjalne potwierdzenia zatrzymania tak ważnej persony międzynarodowej mafii. Wiadomo jednak, że śledztwo, w ramach którego doszło do spektakularnej akcji służb, dotyczy handlu ogromnymi ilościami kokainy, metamfetaminy oraz marihuany.


Według Europolu podejrzani tworzyli dobrze funkcjonujące transgraniczne przedsiębiorstwo, z bardzo sprawną logistyką związaną z odbieraniem transportów z narkotyków, po dystrybucję tychże do narkohurtowników z całej Europy.

 

Polskie ślady

 

Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że opisywana specoperacja oraz zatrzymanie osławionego Ricardo Fanchiniego ma związek ze śledztwem ostrołęckiego CBŚP i mazowieckich „pezetów” Prokuratury Krajowej. To właśnie w tym postępowaniu zatrzymano 22 listopada ponad 20 osób, w tym Andrzeja Z. ps. „Słowik”, Leszka D. ps. „Wańka” i Janusza P. ps. „Parasol”.

„Słowik” planował koncerty m.in. rapera Sentino

Organizowanie koncertów i gal bokserskich – tym miał się zajmować Andrzej Z. ps. Słowik przed listopadowym zatrzymaniem przez CBŚP – dowiedział się...

zobacz więcej

Polskie ślady

 

Pruszkowscy bossowie są podejrzani o udział w obrocie 35 kg kokainy. Śledczy są przekonani, że te liczby w rzeczywistości mogą być znacznie większe. Ale na tyle mają dowody. A główni zainteresowani tradycyjnie twierdzą, że są niewinni.

 

Według nieoficjalnych informacji zakup jednej z partii narkotyku sfinalizowano w Berlinie. Tam miało dojść do spotkania „Pruszkowiaków” z „ważną postacią narkobiznesu”. Kim był ów tajemniczy nieznajomy? Nie wiadomo. O dostawcy narkotyków dla trzech bossów mówi się tylko „bardzo poważny gracz w narkobiznesie”.


Pewne za to jest, że już ponad pięć lat temu do śledczych docierały informacje o spotkaniach w Berlinie, polskich gangsterów m.in. z „Pruszkowa” czy dawnej ekipy Marka M. ps. „Oczko” z Ricardo Fanchinim.

 

Ponadto funkcjonariusze CBŚP i mazowieckie „pezety” od wielu miesięcy współpracowały ze służbami w Niemczech. Dzięki wymianie informacji nasi zachodni sąsiedzi rozpracowali kilka kanałów przerzutowych kokainy i metamfetaminy i zarejestrowali gangsterskie operacje przekazania narkotyków i pieniędzy. Tu jednak wszelkie szczegóły objęte są tajemnicą, a śledczy zwyczajowo nie komentują żadnych doniesień związanych z ich postępowaniem. 

Przed dwoma laty w Antwerpii przechwycono ponad 11,5 tony kokainy ukrytej w ładunku złomu (fot. Police Fédérale)
Przed dwoma laty w Antwerpii przechwycono ponad 11,5 tony kokainy ukrytej w ładunku złomu (fot. Police Fédérale)

Superboss skazany na 10 lat

Ricardo Fanchini uważany za superbossa międzynarodowej mafii został we wtorek skazany na 10 lat więzienia dowiedział się serwis tvp.info. Sąd uznał...

zobacz więcej

Z PRL do wielkiej mafii

 

Jeśli chodzi o samego Ricardo R. vel. Ricardo Fanchiniego, zaczynał się on jako Ryszard K. (ur. w 1956 r.) jako cinkciarz w rodzinnych Katowicach. PRL szybko okazała się dlań za ciasna i przeniósł się do Budapesztu, gdzie w przewalankach walutowych, okradaniu handlarzy złotem i szlachetnymi kamieniami hartowały się charaktery wielu bossów półświatka wolnej już Polski.

 

Według dziennikarza Tomasza Szymborskiego w 1983 r. Fanchini otworzył w USA polską restaurację Yolanta. A niedługo potem związał się z mafią rosyjską za oceanem. W 1996 r. był już jednym ze sponsorów Grand Prix Formuły 1 w Monako.

 

W drugiej połowie lat 90 zajął się produkcją i sprzedażą wódki Kremlyovskaya. W jej dystrybucję byli zamieszani m.in. liderzy półświatka ze Szczecina i Pruszkowa. Jak napisał Tomasz Szymborski, Fanchini sprzedawał wódkę m.in. w Rosji, wykorzystując lokalne układy mafijno-samorządowe.

 

„W 2000 r. został skazany za malwersacje finansowe, fałszerstwa i pranie pieniędzy został skazany na cztery lata więzienia i ponad 5,5 mln dol. grzywny. Przedterminowo wyszedł z belgijskiego więzienia – po trzech latach. Przeniósł się do Londynu, przyjmując nazwisko Katariny, trzeciej żony: R.” – czytamy w tekście „Fanchini” Tomasza Szymborskiego w magazynie „Focus”.

„Słowik”, „Wańka” i „Parasol” zatrzymani przez CBŚP

Andrzej Z. ps. Słowik, Leszek D. ps. Wańka i Janusz P. ps. Parasol zostali we wtorek zatrzymani przez funkcjonariuszy CBŚP. Akcja ma mieć związek...

zobacz więcej

Korporacja Ricardo F.

 

W 2007 r. Fanchini został zatrzymany w Londynie i ekstradowany do USA. Polskiemu mafioso, uważanemu za łącznika między włoską i rosyjską mafią, postawiono 17 zarzutów dotyczących aż 30 przestępstw.


Z aktu oskarżenia, do którego wówczas dotarł serwis tvp.info wynika, że w latach 1997-2007 Fanchini organizował stale dostawy kokainy do USA. Między styczniem a lutym 2002 r. przygotował transport aż czterech ton czystego narkotyku, ale operacja nie doszła do skutku. W tym samym czasie jego ludzie przemycili do USA 398 kg MDMA, substancji pozwalającej na wyprodukowanie co najmniej 1,2 mln tabletek ecstasy.

 

Z aktu oskarżenia wynika, że w kolejnych latach boss zrezygnował z takich masowych dostaw i dostarczał do Ameryki transporty liczące od 100 do 300 kg narkotyku. Kokaina była ukryta w sprzęcie elektronicznym wysyłanym do firm słupów działających w Brighton Beach (kolebce rosyjskiej mafii w USA) i na Staten Island.

 

„Siatka spółki Fanchini-Dozorcew liczyła na świecie kilkaset osób. Z tymi gangsterami współpracowały gangi z Rumunii, Węgier, Mołdawii, Rosji, Niemiec, ale także grupy przestępcze z Azji i Ameryki Południowej. Pieniądze z narkotyków były inwestowane m.in. w nieruchomości na terenie Ukrainy, Niemiec i Hiszpanii. To było dobrze zorganizowane przedsiębiorstwo przynoszące milionowe zyski” – tak oficer amerykańskiej agencji DEA opisywał działalność Fanchiniego.

W ciągu dekady sprzedaż metamfetamina w Europie, wzrosła o ponad czterysta procent (fot. KAS, zdjęcie ilustracyjne)
W ciągu dekady sprzedaż metamfetamina w Europie, wzrosła o ponad czterysta procent (fot. KAS, zdjęcie ilustracyjne)

Hiszpanie i Brytyjczycy przejęli kokainę wartą pół miliarda euro

Blisko 7 ton kokainy przechwyciły w ostatnich dniach hiszpańskie i brytyjskie służby. Ponad 5,5 tony narkotyku odkryto w jednym z kontenerów, który...

zobacz więcej

Układ na dekadę (niepełną)

 

Mafioso zasiadł na ławie oskarżonych z Nikołajem i Arturem Dozorcewami – Ukraińcami uważanymi za liderów rosyjskojęzycznej mafii w Europie Wschodniej (oficjalnie szefami firmy gorzelniczej znanej m.in. z dystrybucji wódki Kremlyowskaya). Według szacunków nowojorskich śledczych oraz agentów DEA Fanchini razem z rosyjskimi kompanami zarobili na narkobiznesie nawet 300 mln dolarów. Amerykanie nazwali Fanchiniego „bossem czterech kontynentów”.


W 2009 r. Sędzia Charles Sifton skazał Ricardo Fanchiniego na 10 lat więzienia i dodatkowo cztery lata dozoru kuratorskiego, grzywnę w wys. 30 mln dolarów i 40 nieruchomości. 14 listopada 2008 r. Fanchini zaproponował prokuraturze układ. Przyznał się do zaplanowania przemytu do USA 400 kg ecstasy. Dzięki ugodzie uniknął długiego procesu, w którym groziło mu dożywocie.

 

Amerykanie też od razu zapowiedzieli, że nie zrezygnują za zajęcia i zlicytowania całego jego majątku. A było co zabezpieczać. Zamrożono dziesiątki jego kont bankowych m.in. w Szwajcarii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Rosji, Ukrainie, Cyprze i Luksemburgu. Nadto zajęto nieruchomości mafioso m.in. w Los Angeles, 300 ha atrakcyjnych gruntów pod Moskwą oraz nieruchomości w Odessie (w tym hotele i kliniki medyczne). Do tego doszły samochody i kolekcja obrazów awangardzistów, m.in. Kazimierza Malewicza.

 

Co ciekawe, w 2019 r. Ricardo Fanchiniego ścigało w sumie 11 prokuratur z całego świata. Nie wiadomo, aby po „amerykańskiej wpadce” mafiosa spotkały jakieś inne konsekwencje jego działań. Tym bardziej, że z 10 zasądzonych lat odsiedział ponoć tylko siedem. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej