RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Michniewicz dementuje temat premii dla piłkarzy. „To była luźna rozmowa”

Czesław Michniewicz (fot. Foto Olimpik/NurPhoto via Getty Images)
Czesław Michniewicz (fot. Foto Olimpik/NurPhoto via Getty Images)

Trener reprezentacji Czesław Michniewicz został zapytany o sprawę premii od rządu dla zawodników i sztabu piłkarskiego. Wyjaśnił, że gdy kadrę odwiedził premier, prowadzono luźne rozmowy przy posiłku. Po haśle o ewentualnej premii piłkarze żartowali, w jakiej walucie byłaby płacona. Trener zapewnił, że nie były to więc wiążące rozmowy, a doniesienia mediów o kłótniach w sztabie o pieniądze to fake news.

Piłkarze wrócili do kraju. Część już na urlopach [WIDEO]

Piłkarska reprezentacja Polski, która odpadła w 1/8 finału mistrzostw świata, wróciła wieczorem do Warszawy po trwającym ponad sześć godzin locie....

zobacz więcej

Czesław Michniewicz w rozmowie z Radiem ZET poinformował, że gdy przed wylotem kadra robiła pamiątkowe zdjęcie z szefem rządu, Mateusz Morawiecki powiedział, iż jeśli osiągniemy wyjście z grupy, to pomyśli nad premią.



Dopytywany o informacje mediów ws. 30 mln selekcjoner powiedział: „To była taka luźna rozmowa. Pan premier przemieszczał się po sali, gdzie jedliśmy posiłki i przy każdym stoliku premier z kimś rozmawiał, było dużo żartów. Przy niektórych stolikach pytali: W jakiej walucie? Bo my zarabiamy w euro”.


Michniewicz przekonywał, że nie były to konkretne i biznesowe deklaracje, na które można się dziś powoływać.

– Spotkanie z panem premierem było w dniu wylotu do Kataru. 16 listopada graliśmy z Chile, 17 około południa spotkaliśmy się na obiedzie z premierem. Był, rozmawiał ze wszystkimi, całą delegacją, a było 65 osób ekipy przy reprezentacji – przypomniał.

30 mln zł premii dla piłkarzy? Rzecznik rządu zabrał głos

Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z prezesem PZPN i trenerem reprezentacji piłki nożnej o funduszu na szkolenia czy rozwój infrastruktury;...

zobacz więcej

Zdradził również, że Morawiecki chciał odwiedzić piłkarzy w Katarze po ich wyjściu z grupy. To tam mieli ewentualnie porozmawiać o premii. Ale ponieważ obowiązki służbowe nie pozwoliły politykowi stawić się w Dosze, temat został odłożony na później.



– Ostatecznie premier napisał przed meczem z Francją, że jednak obowiązki mu nie pozwolą, by przylecieć do Kataru i mówił, że jak awansujemy do kolejnej rundy, to już zrobi wszystko, żeby być – zaznaczył Michniewicz.


Trener odniósł się również do rewelacji o tym, że w sztabie i wśród piłkarzy od kilku dni trwa kłótnia o podział pieniędzy. 


Nie było żadnej kłótni. Byliśmy w Katarze prawie 20 dni. Na temat ewentualnej premii rozmawialiśmy pięć minut. Proszę zrozumieć, jaka to skala czasu – zaapelował.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej