RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

„Pracuje głównie na leżąco”. Najnowsze wieści o stanie zdrowia Łukaszenki

Łukaszenka miał nawet powołać komisję ds. organizacji własnego pogrzebu (fot. Contributor/Getty Images)
Łukaszenka miał nawet powołać komisję ds. organizacji własnego pogrzebu (fot. Contributor/Getty Images)

O poważnych problemach Aleksandra Łukaszenki ze zdrowiem informuje portal charter97.org powołując się na informacje w mediach społecznościowych. Białoruski dyktator ma mieć trudności z długotrwałym pozostawaniem w pozycji siedzącej, przez co pracuje głównie na leżąco. Portal zwraca jednak uwagę, że mimo tych doniesień Łukaszenka „wciąż pojawia się na naradach”.

„Decyzja o udziale Białorusi w wojnie już podjęta”. Atak w grudniu?

Aleksander Łukaszenko podjął decyzję o udziale w zbrojnej agresji przeciw Ukrainie – uważa założyciel Związku Funkcjonariuszy Białoruskich Resortów...

zobacz więcej

„Jak podają źródła, Łukaszenka nie może pozostawać zbyt długo w pozycji siedzącej i zgodnie z zaleceniami lekarzy w domu pracuje głównie na leżąco, starannie ukrywając swój stan przed współpracownikami” – napisano na cytowanym przez charter97.org profilu Biełaruskaja wywiedka na Telegramie. 

 

Po „ostatnim wyjściu na lód” (Łukaszenka do niedawna grywał w hokeja; ostatni mecz, o jakim wspominały media, miał się odbyć w kwietniu 2022 r. - portal tvp.info), dyktator, jak podaje rosyjskojęzyczny portal, miał nie być w stanie poruszać się o własnych siłach, pogłębiły się bowiem jego problemy z kręgosłupem. 

 

Charter97.org przypomniał w tym kontekście nagranie z listopada, kiedy to z widoczną trudnością schodził po trapie samolotu, którym przyleciał do Erywania na szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. 

 


Dziennikarze portalu zwracają uwagę, że stan zdrowia dyktatora – jeśli nie licząc pojedynczych wzmianek w mediach – od dawna utrzymywany jest przed społeczeństwem w tajemnicy. Najgłośniejszym jak dotąd echem odbiły się przekazywane z anonimowego źródła informacje o domniemanym udarze mózgu po wyborach prezydenckich w 2016 roku. 

Nowe nagranie z granicy. Tak działają białoruscy żołnierze

Funkcjonariusze Straży Granicznej pokazali nowe nagranie z granicy. Widać na nim grupę migrantów i eskortujących ich białoruskich pograniczników....

zobacz więcej

W artykule zwrócono uwagę, że jest to sprawa wagi państwowej, ponieważ art. 11 Ustawy o prezydencie Republiki Białoruś przewiduje, że Łukaszenka może zostać „przedterminowo zwolniony ze sprawowania urzędu w przypadku niezdolności do wykonywania obowiązków z powodu stanu zdrowia”. 

 

Liczne źródła wskazują, że Łukaszenka najprawdopodobniej cierpi lub cierpiał na „cały wachlarz” chorób: cukrzycę, raka prostaty (w 2010 r. miał być w związku z tym, według słów jednego z unijnych dyplomatów operowany w Szwajcarii, w kontekście tego schorzenia charter97.org pisze też o powołaniu przez Łukaszenkę komisję ds. organizacji własnego pogrzebu) czy COVID-19. Co do ostatniej z wymienionych dolegliwości, chwalił się, że ją „przeszedł na stojąco”, ale wenflon na jego ramieniu sugerował, że powikłania po koronawirusie trwały dość długo. Zaś po powtórnej infekcji jego głos nigdy nie powrócił do dawnej sprawności. 

 

Zdaniem rosyjskiego politologa Walerija Sołowiowa Łukaszenka przeszedł też więcej udarów niż tylko jeden, a leczyli go z nich chińscy medycy. 

 

Z kolei jeszcze w 1978 r., wg tego samego źródła, podczas egzaminu na dyrektora kołchozu u Łukaszenki stwierdzono „psychopatię mozaikową”. Później szef mohylewskiego rejonowego przedsiębiorstwa hurtu spożywczego, gdzie Łukaszenka był sekretarzem komsomołu, wysłał go na kolejne badania „w związku z niewłaściwym zachowaniem”. 

 


Informacje na temat pogarszającego się stanu zdrowia 68-letniego dyktatora pojawiają się w dniach, gdy z Mińska docierają informacje wskazujące na zwiększenie zaangażowania Białorusi w wojnę Rosji przeciw Ukrainie. W sobotę do Mińska przybył minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, który spotkał się z Łukaszenką, a także ze swoim białoruskim odpowiednikiem Wiktarem Chreninem. W ocenie rosyjskich analityków niezależnych, wizyta Siergieja Szojgu miała być jednym z elementów presji, jaką na Mińsk próbuje wywrzeć Moskwa, aby zmusić Aleksandra Łukaszenkę do bezpośredniego zaangażowania się w wojnę.  

 

Tydzień wcześniej poinformowano o śmierci ministra spraw zagranicznych Białorusi Uładzimira Makieja. Oficjalne komunikaty mówiły jedynie o nagłym zgonie, nie podając przyczyn. Ale według doradcy ukraińskiego MSW, Antona Heraszczenki, Makiej, „jeden z niewielu wolnych od wpływów rosyjskich”, mógł zostać otruty. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej