RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Odszkodowania za wojnę. Co zrobi Polska, jeśli Niemcy nie odpowiedzą na notę?

Arkadiusz Mularczyk: nie możemy zgodzić się z postawą rządu Niemiec (fot. PAP/Tomasz Gzell)
Arkadiusz Mularczyk: nie możemy zgodzić się z postawą rządu Niemiec (fot. PAP/Tomasz Gzell)

– Nie ma żadnych przesłanek, żeby twierdzić, że sprawa reparacji za straty wyrządzone Polsce podczas II wojny światowej przez Niemcy jest zamknięta; w świetle prawa międzynarodowego zbrodnie wojenne się nie przedawniają – oświadczył przebywający z dwudniową roboczą wizytą w Berlinie wiceszef MSZ Arkadiusz Mularczyk. Dodał, że Polska oczekuje ze strony Niemiec dialogu – i reakcji na wysłaną w tej sprawie notę dyplomatyczną. A jeżeli ona nie nastąpi, powiedział, Warszawa będzie nagłaśniać sprawę na forum międzynarodowym.

Niemiecka historyk: Niemcy chcieli zniewolić i zabić Polaków oraz zniszczyć kulturę

– Niemcy nie tylko chcieli ograbić Polskę, ale zniewolić i zabić jej mieszkańców oraz zniszczyć kulturę – mówi w wywiadzie dla sobotniego wydania...

zobacz więcej

Jak zapowiedział na konferencji prasowej, podczas spotkań z niemieckimi politykami zamierza poruszyć trudne tematy w relacjach polsko-niemieckich. Zaznaczył przy tym, że Polsce bardzo zależy na współpracy z Niemcami, zarówno na płaszczyźnie politycznej, ekonomicznej, jak i pomiędzy społeczeństwami. 

 

– Nie jest winą współczesnego niemieckiego społeczeństwa ani współczesnego polskiego społeczeństwa, że do dzisiaj nie zostały uregulowane trudne sprawy wynikające z zaszłości z II wojny światowej. Po zakończeniu II wojny światowej świat został podzielony żelazną kurtyną na świat Zachodu i świat Wschodu. Polska wpadła w okupację sowiecką i przez kolejnych kilkadziesiąt lat była eksploatowana, Niemcy z kolei otrzymały pomoc z planu Marshalla i były w świecie zachodnim. To właśnie dwubiegunowy podział świata uniemożliwił w dużej mierze uregulowanie kwestii trudnych, wynikających z II wojny światowej między Polską a Niemcami – wskazywał. 

 

Wymordowana ludność, eksploatacja pracowników, uprowadzanie dzieci, straty w majątku i kulturze 

 

Mularczyk przypomniał, że w wyniku II wojny światowej Polska poniosła największe ze wszystkich państw straty demograficzne, materialne i terytorialne. Mówił, że z powodu niemieckiej okupacji Polska straciła 5 mln 200 tys. obywateli, zaś 2 mln 100 tys. Polaków zostało wywiezionych do pracy przymusowej do 200 tys. niemieckich przedsiębiorstw. – Statystycznie polski robotnik przymusowy pracował dwa lata i dziewięć miesięcy, wielu z nich zmarło w Niemczech i nie otrzymało żadnych odszkodowań za swoją pracę – podkreślił wiceminister. 

 

– Do germanizacji zostało wywiezionych 200 tys. polskich dzieci. Zostały w taki sposób oderwane od swoich rodzin, jak dzisiaj Rosjanie odrywają ukraińskie dzieci – dodał. 

 


Wyliczył, że podczas niemieckiej okupacji z Polski zrabowano dzieła sztuki i dobra kultury, a także zasoby finansowe: oszczędności, złoto, papiery wartościowe, gotówkę z polskich banków. – Wywieziono zdecydowaną większość polskiego dziedzictwa narodowego i kulturowego – oznajmił. 

 

Mularczyk ocenił, że to wszystko do dzisiaj oddziałuje na polską gospodarkę, społeczeństwo, demografię. 

 

Polska oczekuje dialogu 

 

Przypomniał też, że 1 września w Polsce przedstawiony został raport o stratach wojennych, poniesionych przez Polskę ze strony Niemiec, a następnie Sejm przyjął uchwałę wzywającą państwo niemieckie do przyjęcia odpowiedzialności historycznej, politycznej, moralnej i ekonomicznej za skutki II wojny światowej. 

Reparacje i manipulacje. Tak Niemcy okłamują świat [WIDEO]

„Polska zrzekła się reparacji od Niemiec w 1953 r. Wprawdzie był to akt wymuszony przez Sowiety, ale to nie podważa jego ważności z punktu widzenia...

zobacz więcej

Z kolei 3 października - wskazał - polskie MSZ wystosowało notę dyplomatyczną do rządu Niemiec. – Polskie państwo, polski rząd, polskie społeczeństwo oczekuje podjęcia dialogu w tej trudnej sprawie pomiędzy naszymi państwami i narodami. Nie powinno być tak trudnych spraw, które będą w relacjach polsko-niemieckich przemilczane. Prawdziwe pojednanie i przyjaźń można tylko zbudować na prawdzie i rozliczeniu – oświadczył wiceszef MSZ. 

 

Zbrodnie wojenne nie przedawniają się 

 

– Nie możemy zgodzić się z postawą rządu Niemiec, który mówi, że czuje się moralnie odpowiedzialny za skutki II wojny światowej, ale nie czuje się odpowiedzialny politycznie i ekonomicznie. Nie ma też żadnych przesłanek, żeby twierdzić, że sprawa jest zamknięta od strony prawnej, ponieważ w świetle prawa międzynarodowego zbrodnie wojenne się nie przedawniają. Ponadto, nigdy żaden międzynarodowy sąd tej sprawy w sposób skuteczny nie zamknął – powiedział Mularczyk. 

 

Czy Polska zrzekła się reparacji w 1953 r.? Poznaj pięć argumentów obalających tę teorię


– Dlatego domagamy się rozpoczęcia dialogu w tej sprawie, domagamy się również godnego upamiętnienia w Berlinie polskich ofiar, ponad 5 mln 200 tys. obywateli – dodał wiceszef MSZ. 

 

Mularczyk podkreślił, że „do dnia dzisiejszego rząd polski nie dostał odpowiedzi na notę dyplomatyczną” wzywającą Niemcy do wypłaty Polsce odszkodowań za straty poczynione w trakcie II wojny światowej. 

Fogiel o reparacjach: Dużo narzędzi politycznych jest po naszej stronie

Realizujemy plan tak jak zapowiadaliśmy - raport został ogłoszony, nota została parafowana, to będzie długa droga, trzeba skruszyć opór niemiecki -...

zobacz więcej

– Podczas spotkań będę pytał, czy ta odpowiedź na notę polskiego rządu wpłynie, czy też nie. Oczywiście, od tego, czy ta odpowiedź wpłynie, będziemy uzależniać nasze kolejne działania – zaznaczył, dodając, że Polska wysłała również noty informujące o sprawie do 50 innych państw. – Chcemy z Niemcami na gruncie prawa i pojednania tę sprawę omówić i zamknąć – oświadczył. 

 

Jakie będą kolejne działania Warszawy? 

 

W tym kontekście Mularczyk został zapytany o działania, które podejmie strona polska, jeśli rząd niemiecki zostanie przy swojej postawie i czego oczekuje od krajów, do których zostały wysłane noty. 

 

– Poczekamy jeszcze kilka tygodni. Jeśli nie będzie odpowiedzi - podejmiemy działania o charakterze międzynarodowym – odpowiedział wiceminister. – Są organizacje, w których jesteśmy partnerami, członkami, takie jak: ONZ, Unia Europejska, Rada Europy. Są też takie organizacje jak OECD, UNESCO – mówił. Jak zapowiedział Mularczyk, „będziemy informować wszystkie organizacje międzynarodowe o sprawie, która jest niezałatwiona”. 

 

„Liczymy, że Niemcy podejmą rozmowy ze swoim bliskim partnerem i przyjacielem” 

 

– Głęboko liczymy, że rząd Niemiec podejmie jednak decyzje o tym, żeby z partnerem, przyjacielem, społeczeństwem, z którym jest tak blisko, podjąć rozmowy i tę sprawę bardzo szybko zakończyć – podkreślił wiceszef polskiego MSZ. 

Szewach Weiss: Polsce należą się reparacje ze strony niemieckiej

– Premier Morawiecki ma rację. Powiedział, że nigdy nie odda grosza czy euro Niemcom. Polsce należą się reparacje ze strony niemieckiej, bo...

zobacz więcej

– Dzisiaj Niemcy chcą być krajem, który daje przykład przestrzegania praw człowieka, praworządności, prawa międzynarodowego, więc myślę, że nie jest w interesie Niemiec, ażeby ta sprawa obciążała wizerunek Niemiec – dodał. 

 

Pytany o to, czy jeśli Niemcy usiądą do stołu negocjacyjnego, strona polska jest gotowa do ustępstw, minister Mularczyk odpowiedział: „Oczywiście, trzeba wierzyć w cuda i w to, że ta sprawa będzie rozwiązana w dialogu i negocjacjach, ta wersja raportu jest wersją bardzo konserwatywną, ale oczywiście jesteśmy gotowi do rozmów, ponieważ nota zawiera dziewięć różnych punktów i chcielibyśmy znaleźć konsensus i porozumienie we wszystkich tych obszarach”. 


Wojenne reparacje – dowiedz się jak robi to Grecja

 

Wiceszef MSZ zapowiedział także, że w najbliższych tygodniach ogłoszony 1 września raport zostanie opublikowany w języku niemieckim. – Spodziewamy się, że albo na koniec roku, albo na początku przyszłego, do najważniejszych osób w państwie niemieckim ten raport zostanie rozesłany – zapowiedział. Dodał, że niemieccy politycy otrzymali już raport w języku angielskim. 

 

– Liczymy na zapoznanie się z treścią raportu; liczymy, że ta publikacja w języku niemieckim zmieni trochę spojrzenie niemieckiego społeczeństwa na to, czy Niemcy rzeczywiście rozliczyły się z Polską w sprawie skutków II wojny światowej – oświadczył. 

Sikorski broni Niemców: Stracili 20 proc. terytorium. Sellin odpowiada: Do Polski trafiło 1 proc. odszkodowań

„Prawica nie przyjmuje do wiadomości, że Niemcy stracili na naszą rzecz 20 proc. swojego przedwojennego terytorium, że reparacji i Kresów pozbawił...

zobacz więcej

Mularczyk został również zapytany o sprawę obrazu Wassilego Kandinskiego, który miał zostać sprzedany przez dom aukcyjny Grisebach w Berlinie, mimo protestów strony polskiej wskazującej, że obraz ten został skradziony z polskiego Muzeum Narodowego w 1984. 

 

– Ta sprawa jest jak myślę elementem szerszego obrazu - dlatego, że z Polski zostały wywiezione dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy dzieł sztuki, obrazów, rzeźb, czy książek, i niestety nie ma ze strony Niemiec woli rozliczenia się z tego rabunku. Ta sprawa ma oczywiście nieco inny aspekt, bo obraz został skradziony w latach 80., natomiast niepokoi nas sytuacja, w której w świetle informacji, które posiadamy, jeśli po 30 latach obraz znajduje się w rękach prywatnych, nawet obraz skradziony może być przedmiotem obrotu wtórnego – powiedział wiceminister, dodając, że w Polsce nie ma podobnego prawa. 


Jak dodał, „dziwi nas sytuacja, że w Niemczech funkcjonuje takie ustawodawstwo”. – Myślę, że należy tu zaapelować do państwa niemieckiego, żeby dokonało przeglądu tego ustawodawstwa – powiedział. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej