RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Jest tak potężny, że przysłania gwiazdy. Nowy satelita utrudnia pracę astronomów

Satelita BlueWalker 3 mierzy 64 metry kwadratowe (fot. Joe Marino/UPI Photo via Newscom; YT/ AST SpaceMobile)
Satelita BlueWalker 3 mierzy 64 metry kwadratowe (fot. Joe Marino/UPI Photo via Newscom; YT/ AST SpaceMobile)

Najnowsze

Popularne

Wystrzelony we wrześniu satelita BlueWalker 3 rozwinął potężną antenę, która odbija tak wiele światła, że utrudnia pracę astronomom. Dodatkowo obserwacjom astronomicznym szkodzić może sprawdzany przez satelitę nowy typ łączności. A to dopiero początek, bo firma planuje wkrótce umieszczenie na orbicie jeszcze większych obiektów.

Lądownik NASA „usłyszał” zaskakujące odgłosy z Marsa. Po tym zrobiono te zdjęcia

Powierzchnia Marsa z racji znacznie słabszej atmosfery niż Ziemia dużo bardziej narażona jest na uderzenie przez asteroidę. Dzięki robotowi...

zobacz więcej

Od momentu trafienia na orbitę satelita BlueWalker 3 okrążał Ziemię zwinięty w formę przypominającą kokon. Teraz jednak rozwinął antenę wielkości autostradowego bilbordu i zwiększył swoją jasność 40 razy. Konkuruje z najjaśniejszymi gwiazdami; to przeszkadza w obserwacjach nieba. 

  

Nowy poziom zagrożenia 

 

– Właśnie takich rzeczy astronomowie nie chcą – mówi dr Meredith Rawls, astronom z University of Washington, działająca także w International Astronomical Union. – Na zdjęciach satelita będzie się ukazywał jako superjasna smuga i potencjalnie może zaślepić czujniki obserwacyjnych instrumentów – podkreśla ekspertka.

  

Na orbicie błyszczą już tysiące komercyjnych satelitów. Jednak mierzący 64 metry kwadratowe BlueWalker 3 jest największy i dużo jaśniejszy niż np. satelity Starlink firmy SpaceX

– To zupełnie nowe zagrożenie. Wchodzimy na nieznane terytorium – twierdzi John Barentine, astronom z firmy Dark Sky Consulting. 

BlueWalker 3 to prototyp dla serii 168 jeszcze większych satelitów BlueBirds. Operator urządzenia – firma AST SpaceMobile twierdzi, że nawet ta konstelacja zniknie w obliczu dziesiątków tysięcy planowanych satelitów Starlink, oraz że nie będzie zakłócać astronomicznych badań. 

  

Astronomowie protestują 

 

Tymczasem astronomowie, tacy jak dr Barentine są zdania, że nawet niewielka flota tych potężnych, jasnych urządzeń zakłóci zdolność naziemnych teleskopów do wykrywania niektórych obiektów, w tym potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi asteroid.

Przerażenie, krzyki i panika. Meteoryt spadał nad ich głowami [WIDEO]

Meteoryt wywołał panikę wśród mieszkańców wyspy Gran Canaria, kiedy rozświetlił niebo nad archipelagiem i z potężnym hukiem spadł do morza....

zobacz więcej

Na orbicie znajdują się tymczasem jeszcze jaśniejsze, utrudniające badania nieba obiekty. Można wymienić np. Międzynarodową Stację Kosmiczną, która jest ok. 40 razy jaśniejsza niż Blue Walker 3.


Dzięki precyzyjnym informacjom o jej położeniu, astronomowie mogą jednak, w odpowiednim momencie przekierować lub odpowiednio dostosować swoje instrumenty. Poza tym stacji kosmicznych nie ma na orbicie wiele. 

  

AST SpaceMobile jeszcze nie odpowiedziała na prośbę naukowców o podobne informacje odnośnie nowego satelity. AST twierdzi, że zależy jej na dobrej współpracy z astronomami. Planuje m.in. korzystanie z nowych technologii, takich jak antyodblaskowe powłoki, które mają zmniejszyć potencjalne zakłócenia. 

  

Nie tylko „świeci”, ale też zakłóca komunikację 

 

Zanieczyszczenie światłem to niejedyny problem. Satelita został stworzony do testowania nowej technologii, która ma umożliwiać komunikację komórkową bez naziemnych przekaźników – telefony mają się łączyć bezpośrednio z satelitą. A to oznacza możliwe zakłócenia także obserwacji prowadzonych w zakresie fal radiowych. 


 

– Technologia bezpośredniej telefonii komórkowej nie powinna mieć miejsca, jeśli chodzi o radioastronomię. Wykorzystywane spektrum jest wtedy otwarte dla wszystkich i dla astronomów cały wszechświat staje się jasny – ostrzega Harvey Liszt, ekspert z amerykańskiego Narodowego Obserwatorium Radioastronomicznego. 


Przestarzałe regulacje? 


On i jego koledzy złożyli skargę do Federal Communications Commission (FCC), krótko po tym, jak AST zapowiedziało testowanie tego typu komunikacji. Firma uzyskała jednak pozwolenie na uruchomienie eksperymentalnego satelity, ale nie ma jeszcze zgody na umieszczenie na orbicie całej konstelacji. 

  

Astronomowie zwracają uwagę, że obowiązujące regulacje prawne powstały jeszcze w latach 60. – System, którym dysponujemy, nie jest dobrze przystosowany do radzenia sobie z scenariuszem takim jak ten. Tymczasem nabiera on prędkości – podkreśla dr Liszt.

  

Zobacz także: Polak może polecieć w kosmos. „To jest dopiero początek” [WIDEO]

teraz odtwarzane
Sławosz Uznański o wyborze na rezerwowego astronaukę ESA

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej