RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

TVN o wnioskach biegłych ws. Smoleńska. Macierewicz: Jestem zszokowany tym kłamstwem

Jestem zszokowany kłamstwem TVN24 – powiedział w programie „#Jedziemy” Antoni Macierewicz, komentując publikację o wnioskach jednego z międzynarodowych zespołów biegłych badających katastrofę w Smoleńsku. Polityk mówi, że prawda jest „dokładnie odwrotna”. – Prokuratura zakwestionowała wniosek biegłych, na który powołuje się TVN24, wedle którego stan ciał ofiar katastrofy smoleńskiej nie wskazywał na eksplozję – zaznaczał. – To próba zakwestionowania stanowiska sądu, który orzekł, że mieliśmy do czynienia z zamachem, który trzeba zbadać i aresztować funkcjonariuszy, którzy są za ten zamach winni – wskazał.

Sakiewicz komentuje rewelacje TVN ws. Smoleńska. „To telewizja Putina”

Powołany przez Prokuraturę Krajową międzynarodowy zespół biegłych nie znalazł na ciałach ofiar katastrofy smoleńskiej obrażeń, które wskazywałyby...

zobacz więcej

TVN24 podał w niedzielę, że dotarł do wniosków jednego z międzynarodowych zespołów biegłych, który powołała Prokuratura Krajowa, w celu zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Miały się one znaleźć w postanowieniu członka zespołu śledczego numer 1, prokuratora Michała Przybyłowskiego, dotyczącym dopuszczenia „dowodu z uzupełniającej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej”. 

 

Przybyłowski miał sformułować w nim kilka pytań. W jednym prosi o doprecyzowanie, czy stanowisko biegłych głoszące, że „w żadnym przypadku w opiniach nie wskazano na obecność jakichkolwiek obrażeń lub innych medycznych cech, których charakter sam w sobie stanowiłby podstawę uprawdopodobnienia hipotezy gwałtownego wyzwolenia energii o charakterze eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych”, odnosi się do wszystkich opinii wstępnych i uzupełniających wydanych oraz analizowanych przez międzynarodowy zespół biegłych. 

 

„Z przytoczonego fragmentu wynika zatem, że ostateczna konkluzja eksperckiego zespołu wskazała, że na pokładzie samolotu Tu-154 w Smoleńsku nie doszło do wybuchu” – interpretuje TVN24.  

  

„Jest dokładnie odwrotnie”


O doniesienia stacji pytany był w TVP Info Antoni Macierewicz, przewodniczący Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem. Michał Rachoń pytał polityka, jak ocenia tekst TVN24, z którego wynika, że przytoczone fragmenty opinii międzynarodowego zespołu biegłych wykluczają to, że na pokładzie samolotu nastąpiła eksplozja. 

  

Macierewicz odpowiedział, że „jest dokładnie odwrotnie”. – Prokuratura zakwestionowała ten wniosek, który przywołał TVN, wskazując na co najmniej cztery wątpliwości; zasadnicza dotyczy zbadania właśnie przez zespół międzynarodowych biegłych ciał w salonce nr 3, tam, gdzie siedzieli generałowie, tam, gdzie podkomisja zidentyfikowała miejsce eksplozji – mówił. 

„Skandal w Sejmie!” PO i opozycja zablokowały uchwałę uderzającą w Rosję

– Opozycja nie chce mówić prawdy o terroryzmie rosyjskim – uznał poseł PiS.

zobacz więcej

Gość TVP Info przytoczył diagnozę komisji międzynarodowych biegłych badających ten fragment samolotu: „Stopień rozczłonkowania ciała, a także obecność ciał obcych w obrębie ekshumowanych szczątków uniemożliwia wykluczenie hipotezy o gwałtownym wyzwoleniu energii o charakterze eksplozji”. 

 

– Stopień zniszczenia ciał według zespołu biegłych badających salonkę nr 3 wskazuje na to, że tam nastąpiła eksplozja, że ta hipoteza o eksplozji jest uzasadniona zniszczeniem ciał badanych przez międzynarodową komisję. To właśnie TVN24 zupełnie pomija, choć w raporcie, a dokładniej w załączniku nr 5 jest to dokładnie przytoczone, zacytowane i wskazane na czym polega ta analiza – powiedział Macierewicz. 

 

Dodał, że jest „zszokowany tym kłamstwem TVN24”. – Rozumiem, że to próba zakwestionowania stanowiska sądu, który orzekł, że mieliśmy do czynienia z zamachem, który trzeba zbadać i aresztować funkcjonariuszy, którzy są za ten zamach winni – mówił odnosząc się postanowienia warszawskiego sądu okręgowego z listopada o tymczasowym zatrzymaniu Pawła Plusnina, Wiktora Ryżenki i Nikołaja Krasnokutskiego, którzy 10 kwietnia 2010 r. kierowali ruchem lotniczym na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj i sprowadzali rządowy samolot Tu-154M.


Polityk dodał, że „sąd odwołuje się przede wszystkim do tego, że kontrolerzy ruchu świadomie tak sprowadzali samolot, żeby doszło do katastrofy, która mogła doprowadzić do śmierci wszystkich, którzy lecieli tym samolotem”. – Tak rzeczywiście było – to fałszywe sprowadzanie, które nasza komisja bardzo precyzyjnie przeanalizowała, było częścią procedur zamachu – chodziło o to, żeby sprowadzić samolot jak najniżej, tak by nie było widać eksplozji, czy też by można było zakwestionować, że to eksplozja zniszczyła samolot, i wskazywać, że było to coś, co było winą polskich pilotów – stwierdził. 

Pytany, jakimi dowodami ws. eksplozji dysponuje komisja odparł, że to rozbudowany materiał. – Tam są kwestie związane ze zniszczeniami ciał przez siłę energii, przez oddziaływanie na ciała; oparzenia, które zniszczyły te ciała, obecność ciał obcych wewnątrz ciał tych, którzy zostali zamordowani, stopień rozrzutu ciał na ponad 100 metrów. To są główne elementy, jeżeli chodzi o analizę – mówił. 

 

Wskazywał, że to wszystko odnosi się do badania międzynarodowych biegłych, którzy taką diagnozę wystawili, że „eksplozja jest hipotezą uzasadnioną”. 

 

– Prokuratura zażądała od tych, którzy ten wniosek sformułowali, żeby raz jeszcze przejrzeli to, co zrobiły zespoły biegłych. Żeby uwzględnili także te wnioski, które wskazują na eksplozje; prokuratura zakwestionowała ten wniosek i wskazała, że trzeba go zupełnie inaczej sformułować – mówił Macierewicz. 

Zwolenniczka Strajku Kobiet chciała zadać Kaczyńskiemu serię obraźliwych pytań. TVN zachwycony [WIDEO]

Jarosław Kaczyński w sobotę pojechał do Legnicy. Na prezesa PiS czekała skromna grupka protestujących. Wśród nich była starsza kobieta, która...

zobacz więcej

Manipulacje publikacjom TVN zarzucał też serwis niezależna.pl, który przekonywał, że konkluzja ekspertów, która zresztą nie jest jeszcze „ostateczna”, wcale nie dowodzi „że na pokładzie Tu-154 nie doszło do wybuchu”. 

 

„Biegli od medycyny sądowej nie są bowiem ekspertami od wybuchów, katastrof lotniczych czy analizy zniszczeń samolotu – i tej sprawy nie rozsądzali. Wskazali jedynie, że w tych fragmentach ciał, które badali, nie znaleźli obrażeń, których charakter »sam w sobie« BEZPOŚREDNIO wskazywałby na wybuch. To tak, jakby informację o braku odcisków palców podejrzanego na narzędziu zbrodni przerobić na komunikat: do zabójstwa nie doszło” – czytamy. 

 

„Biegli badali tylko nieliczne części ciał, a na temat dokumentacji dotyczącej innych w ogóle się jeszcze nie wypowiedzieli – wbrew temu, co już w tytule sugeruje TVN. Świadczy o tym fragment cytowanego dokumentu, przemilczany przez TVN24.pl. Jak bowiem ustalił portal Niezalezna.pl – prokurator Przybyłowski poprosił biegłych także o »udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy dane, zawarte w udostępnionej biegłym dokumentacji dotyczącej ciał i szczątków ludzkich ofiar katastrofy Tu-154 nr 101, NIEPODDANYCH [podkreślenie redakcji] badaniom poekshumacyjnym realizowanych przez Międzynarodowy Zespół Biegłych, wskazują na wybuch«”. 

 

Niezależna pisze, że TVN24 „ani słowem nie wspomniał o tym, że badania ekspertów od medycyny sądowej – dokonane notabene na szczątkach, które ekshumowano dopiero od 2012 r. – należy rozpatrywać w szerszym kontekście rozkładu szczątków na wrakowisku itd.". 

 

„A więc niepodważalny dowód na wybuch – czyli elementy narządów wewnętrznych (np. tchawica z fragmentami oskrzela, kawałek jelita, kość udowa...), które znajdowały się jeszcze przed śladami pierwszego uderzenia Tu-154 w ziemię – badany bez uwzględnienia tego, gdzie został znaleziony, pod mikroskopem medyka sądowego to po prostu rozdrobnione kawałki ciała. Tak jak nadpalone zwłoki – znalezione w strefie, gdzie nie było pożaru – uprawdopodobniają wybuch, choć nie dla eksperta medycyny sądowej z Portugalii czy Danii, który nie ma pojęcia, gdzie się znajdowały” – czytamy.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej