RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Co z karami nałożonymi przez NIK na marszałek Witek? Jest stanowisko NSA

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek (fot. PAP/Radek Pietruszka )
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek (fot. PAP/Radek Pietruszka )

Najnowsze

Popularne

Sąd administracyjny będzie miał obowiązek rozpoznać merytorycznie skargi w sprawie kar nałożonych przez Najwyższą Izbę Kontroli na marszałek Sejmu Elżbietę Witek za niestawiennictwo na wezwania Izby – poinformowało w piątek PAP Centrum Informacyjne Sejmu.

„Polskie Szwalnie”. ARP o publikacji Onetu: Pełna fałszywych informacji

Pieniądze na program „Polskie Szwalnie" służyły ratowaniu życia i zdrowia ludzkiego oraz wsparciu przedsiębiorców i pracowników – oświadczyła...

zobacz więcej

Skargi na te kary trafią do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie po rozstrzygnięciach Naczelnego Sądu Administracyjnego. W czwartek NSA uchylił bowiem wcześniejsze decyzje szczecińskiego sądu o odrzuceniu tych skarg bez merytorycznego badania.


„Motywy rozstrzygnięć nie są znane”


„Dokładne motywy rozstrzygnięć NSA nie są znane. Będą one przedstawione w pisemnych uzasadnieniach. Z pewnością mają one istotne znaczenie, także o charakterze ogólnym. Otwierają bowiem drogę sądową dla każdego obywatela - nie tylko marszałka Sejmu - do uruchomienia kontroli zgodności z prawem postanowienia NIK o nałożeniu kary pieniężnej” – oceniło CIS.


Jak ponadto wskazało Centrum w informacji dla PAP, Najwyższa Izba Kontroli odmawiała dotąd obywatelom prawa do sądu w takich sprawach, co powodowało, że „nie była możliwa obrona przed arbitralnymi działaniami kontrolerów”.


Sprawa ma już niemal roczną historię, w jej tle jest prowadzona przez delegaturę NIK w Szczecinie kontrola dotycząca programu „Polskie szwalnie”. NIK przeprowadza kontrolę programu, którego celem było udostępnienie Polakom maseczek potrzebnych do walki z pandemią COVID-19.


Czego dotyczyła kontrola NIK?


Dyrektor z NIK zatrzymana przez CBA

Funkcjonariusze CBA zatrzymali nad ranem Beatę O. Pełni ona obowiązki dyrektora delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie. Według śledczych...

zobacz więcej

Marszałek Witek przekazywała w styczniu br., że jako poseł interweniowała w sprawie sytuacji w małym zakładzie krawieckim, gdzie pracowały głównie krawcowe; było to ich jedyne miejsce zatrudnienia. Jak mówiła, w tej sprawie zwróciła się z pytaniem do premiera, czy taka firma może otrzymać wsparcie państwa, podobnie jak inne zakłady pracy. Dodawała, że ostatecznie firma przegrała walkę z pandemią, a zakład został sprzedany.


Kontrolerzy NIK wzywali w początkach roku marszałek Sejmu na przesłuchania. 


Wezwanie marszałka Sejmu do stawienia się w charakterze świadka jest wydarzeniem bez precedensu w ponad 30-letniej historii III RP. Polski porządek prawny przyznaje Sejmowi względem NIK rolę nadrzędną, a szczególnymi uprawnieniami względem tego naczelnego organu kontroli państwowej wyposaża właśnie marszałka Sejmu, który m.in. nadaje Statut NIK, posiada kompetencje dotyczące kształtowania kierownictwa NIK czy powołuje członków jego Kolegium” - podkreśliła w odpowiedzi w lutym br. marszałek Sejmu w oświadczeniu przekazanym wówczas PAP.


W związku z jej niestawiennictwem kontrolerzy NIK – jak przypomniało w piątek CIS – nałożyli łącznie trzy kary pieniężne na marszałek Witek: 19 stycznia, 16 lutego i 13 kwietnia br. Jak informowano w mediach były to kary po 3 tys. zł.


„Wszystkie nałożono za niestawiennictwo na przesłuchaniu. Marszałek Sejmu odwołała się do dyrektora Delegatury NIK w Szczecinie, właściwej dla kontrolerów, którzy nałożyli kar” – zrelacjonowało CIS. Szef delegatury utrzymał kary w mocy. W związku z tym marszałek Sejmu wniosła skargi do WSA.

Obsesja Banasiów. 100 tys. zł na urządzenia antypodsłuchowe... a podsłuchów nie wykryto

Najwyższa Izba Kontroli kupiła w 2020 roku specjalistyczne urządzenia antypodsłuchowe za 100 tys. zł – donosi Radio ZET. Żadnych podsłuchów nie...

zobacz więcej

W dwóch sprawach 7 lipca i 12 sierpnia br. szczeciński WSA odrzucił skargi marszałek Sejmu. Uznał, że postanowienia NIK o ukaraniu karą pieniężną nie podlegają kontroli sądowej. "Zdaniem sądu, NIK nie może być uznana za organ administracji publicznej" - wskazano wtedy w uzasadnieniu postanowienia WSA.


„Uwzględniając, że działania kontrolne NIK nie podlegają jurysdykcji sądu administracyjnego, to brak jest podstaw do przyjęcia, że takiej kontroli podlegają czynności o charakterze proceduralnym, podejmowane w toku kontroli, do których należy zaliczyć postanowienie o nałożeniu na skarżącą kary za niestawienie się na przesłuchanie” – zaznaczał wtedy WSA.


W obu sprawach marszałek Sejmu wniosła w związku z tym do NSA skargi kasacyjne. W czwartek NSA na posiedzeniach niejawnych wydał dwa postanowienia, w których uchylił decyzje szczecińskiego sądu administracyjnego, choć – jak wynika z informacji na elektronicznej wokandzie NSA – odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonych postanowień.


„Po orzeczeniu NSA sprawy sądowe wracają do WSA, który będzie miał obowiązek rozpoznać merytorycznie skargi marszałek Sejmu na postanowienia o ukaraniu. Uchylone postanowienia miały charakter formalny, co oznacza, że sądy do tej pory nie badały sprawy merytorycznie, czy nałożona kara była zgodna z prawem” – podało CIS.


Jak podkreśliło prawo do sądu jest gwarantowane w Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. 


„Naruszenie tych przepisów było zarzucane WSA w Szczecinie, który odmawiał prawa do sądu Marszałek Sejmu, a w zasadzie każdemu człowiekowi, który zostałby ukarany przez NIK karą pieniężną” – oceniło Centrum.


Na rozpatrzenie czeka jeszcze natomiast trzecia skarga kasacyjna dotycząca ostatniej z kar nałożonych przez NIK na marszałek Witek w kwietniu br.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej