RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Prokurator Ewa W. odrzuca oskarżenia prokuratury i wskazuje na Pegasusa

Prokuratura zwróciła się do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu prok. Ewy W. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prokuratura zwróciła się do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu prok. Ewy W. (fot. PAP/Radek Pietruszka)

Najnowsze

Popularne

Warszawska prokurator Ewa W. zaprzecza treściom opublikowanym przez szczecińską prokuraturę, która chce uchylenia śledczej immunitetu i zarzuca jej m.in. zaangażowanie się w działalność polityczną. – To jest próba wyeliminowania mnie i zamknięcia mi ust. Nie dam się zastraszyć – mówi W.. Zarzuty śledczych są poważne. W toku śledztwa ustalono, że dzięki politycznemu zaangażowaniu Ewy W. poufne informacje trafiały do pracownika stołecznego ratusza, który w środku kampanii prezydenckiej przekazywał je prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu.

„Dawaj do RT”. Ewa W. przekazywała tajne dane Trzaskowskiemu? Nowe informacje

Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorkom. To część...

zobacz więcej

Prokuratura Regionalna w Szczecinie poinformowała w czwartek w komunikacie o skierowaniu do Sądu Najwyższego wniosków „o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorom: Ewie W. i Małgorzacie M.”. 


Zarzuty, które śledczy zamierzają im przedstawić, dotyczą przekazania osobom nieuprawnionym informacji z toczącego się postępowania, niedopełniania obowiązków służbowych i – wobec W. – także zaangażowania się w działalność polityczną.


Jak podaje prokuratura, zarzuty mają związek ze sprawą dwóch głośnych wypadków stołecznych autobusów w 2020 r., w czasie trwania kampanii prezydenckiej.


Prokurator W. odnosząc się do tej sprawy w rozmowie z TVN24, powiedziała, że jej telefon był inwigilowany przy użyciu systemu Pegasus


– Pegasus i jego możliwości techniczne dają możliwość manipulowania treściami tam znajdującymi się, nanoszenia nowych danych i usuwania danych, które tam były dostępne. (...) Nie zaprzeczam, że znam pana Michał D., bo był Komendantem Stołecznym Policji. Nie potwierdzam w żadnym aspekcie tych cytatów, które zostały w tym komunikacie prokuratury regionalnej umieszczone. Wiążę sprawę nielegalnej inwigilacji Pegasusem, możliwości techniczne tego oprogramowania z treściami, które zostały aktualnie opublikowane – powiedziała W.

CBA weszło do stołecznego ratusza. Są zatrzymania

Michał D. szef Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego stołecznego ratusza został zatrzymany w środę przez CBA na polecenie Prokuratury...

zobacz więcej

Prokurator Ewa W.: Nie zaprzeczam, że znam pana Michał D.


Prokurator zaprzeczyła też informacjom zawartym w komunikacie szczecińskiej prokuratury. 


– Jeśli chodzi o treści opublikowane w tym komunikacie prokuratury regionalnej ja zaprzeczam, abym przekazywała tego rodzaju dane, bo nie miałam nawet dostępu do szczegółowych informacji, które tam są zawarte. Wykluczam również możliwość, żeby takich informacji udzielała pani prokurator, wobec której taki wniosek został skierowany – dodała.


– Nie potwierdzam tych komunikatów. Nie, nie wiem z jakiego okresu one pochodzą. Zgadza się jedynie imię pani prokurator – powiedziała prokurator W. 


– To już nie jest tylko próba zastraszania. To jest próba wyeliminowania mnie z opinii publicznej i zamknięcia mi ust, abym nie krytykowała prokuratury Zbigniewa Ziobro. Nie jest to przyjemne doświadczenia. Jest to bardzo traumatyczne doświadczenie również dla całej mojej rodziny. Nie dam się zastraszyć, chociażby miano mnie wyprowadzić w kajdankach – mówiła.

Katastrofa autobusu w Warszawie. Jest wyrok dla kierowcy

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał kierowcę miejskiego autobusu Tomasza U. na siedem lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku na...

zobacz więcej

Co prokuratura zarzuca Ewie W.?


W komunikacie opublikowanym na stronie szczecińskiej prokuratury wskazano, że zarzut, jaki prokurator zamierza przedstawić Ewie W., dotyczy nakłonienia koleżanki, Małgorzaty M., w lipcu 2020 r. do przekazywania poufnych informacji w celu osiągnięcia korzyści osobistej dla niej i Michała D., pełniącego funkcję Dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy. 


Śledczy dodają, że tłem zarzutu, który prokuratura chce przedstawić Ewie W., była kampania prezydencka oraz głośne wypadki warszawskich autobusów miejskich latem 2020 roku. Tu mowa m.in. o wypadku na moście Grota-Roweckiego w czerwcu 2020 r., w którym zginęła jedna osoba. Pojazd prowadził kierowca będący pod wpływem narkotyków (wyrok w jego sprawie zapadł kilka dni temu).  


„To właśnie w takich okolicznościach Michał D., dyrektor w stołecznym ratuszu, wykorzystując swoją znajomość z prokurator Ewą W., wyraził wobec niej za pośrednictwem komunikatora internetowego oczekiwanie, że niezwłocznie poinformuje go ona o ustaleniach śledztwa w zakresie wyników badań krwi i moczu na obecność narkotyków u podejrzanego. »Ewa muszę wiedzieć o krwi pierwszy. Znaczy po Tobie« – pisał do Ewy W., jak wynika z zabezpieczonego przez prokuraturę nośnika cyfrowego należącego do Michała D.” – czytamy. 


„Dawaj do RT”. Wiadomości przekazywano Trzaskowskiemu?

Warszawa: Autobus miejski staranował zaparkowane auta

Autobus miejski uderzył w zaparkowane samochody i latarnię na ul. Klaudyny w Warszawie. Według nieoficjalnych informacji kierowca zasnął z powodu...

zobacz więcej

Szczecińska prokuratura wskazuje, że Ewa W. nie zajmowała się jednak wówczas tą sprawą. Zwróciła się więc o pomoc do znajomej prokuratorki: Małgorzaty M. „(…) a tak serio Małgoś zależy mi na inf o wynikach krwi. Top secret oczywiście. Da się?” – śledczy cytują jej wiadomość (pisownia oryginalna). Informacje na temat śledztwa przekazywała następnie dyrektorowi z warszawskiego ratusza: „dawaj do RT zanim dotrze z innego źródła”.


Ewa W. miała także przekazywać swoje sugestie co do linii obrony kierowcy autobusu: „powinien iść na brak znamion 174”; „adw niech idzie na posiedzenie z wydrukami z gazet i złoży do akt (…) wyjdzie na to ze skazali go zanim został mu postawiony zarzut (jak przy szydło)” – ujawniono w korespondencji (pisownia oryginalna). 

 

Śledczy twierdzą, że prok. Ewa W. sugerowała również, by prowadzącą sprawę sędzię „zaskoczyć” twierdzeniem, że kierowca, który spowodował wypadek i śmierć człowieka tak naprawdę jest „ofiarą rozgrywek politycznych w trwających wyborach prezydenckich”. Przypomnijmy – w tamtym czasie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski był głównym kandydatem opozycji na urząd prezydenta RP w starciu z prezydentem Andrzejem Dudą. 

 

Ewa W. kontaktowała się z PO? 

Wypadek w Warszawie. „Gdy autobus spadał, ochraniałam córkę ciałem”

– Gdy autobus spadał, ochraniałam córkę swoim ciałem. To było dla mnie najważniejsze. Bałam się. Podejrzewam, że inni też – powiedziała...

zobacz więcej

W innej wiadomości padła sugestia bezpośredniego zaangażowania politycznego warszawskiej prokurator Ewy W.: „politycy platformy chcą zrobić szoł medialny. Odradzałam, może posłuchają”. Przekazując Michałowi D. informacje objęte tajemnicą śledztwa, Ewa W. stwierdziła z kolei: „wiedza to władza”. 


Informacje – wskazuje szczecińska prokuratura – trafiały od Michała D. do Rafała Trzaskowskiego: „Jutro ok 9.00 ma być wynik z krwi. Jak będzie dodatni idzie Prokuratura z kierowcą na areszt”. „Mocz czysty jak Pan wie. Decyzja prokuratora kierowca jednak został zatrzymany. Czekają na wynik krwi. Będę go miał pierwszy. Dam znać”. 


Dlatego śledczy zarzucili Michałowi D., że wspólnie i w porozumieniu z Ewą W., w celu osiągnięcia korzyści osobistej w postaci przychylności przełożonego – czyli Rafała Trzaskowskiego – nakłonił prok. Małgorzatę M. do ujawnienia informacji z prowadzonego postępowania, które następnie przekazał prezydentowi Warszawy. 


Zarzuty postawiono już 26 osobom, a w toku śledztwa rozpoznawano wątki dotyczące m.in. korupcji związanej z obietnicą zatrudnienia pewnej z osób w warszawskim ratuszu. W ramach tego wątku zabezpieczono telefon komórkowy użytkowany przez Dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Zarządzenia Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy – tłumaczą śledczy. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej