Przez żołądek czyli... „Alchemia i amory w kuchni”

Lubczyk dodawany nawet do prozaicznego dania ponoć potrafi zdziałać cuda… (fot. Zbigniew Kuśnierkiewicz)

Szczypta romantyzmu, garść rozkoszy, odrobina czułości, domieszka fantazji, a jako afrodyzjak - miłość. W Chełmnie, mieście gdzie znajdują się relikwie Św. Walentego, patrona zakochanych, w weekend przed świętem miłości, zaplanowano Walentynkowe Warsztaty Kulinarne. Bo nie od dziś wiadomo, że droga do serca wiedzie przez żołądek. Będzie więc lubczykowy zawrót głowy, czyli wszystko, co kojarzy się z kuchnią erotyczną – od dań staropolskich do największych miłosnych przysmaków współczesnych stołów.

Perliczki w płatkach róży, a do tego wino z bąbelkami… Podczas warsztatów w polskim mieście miłości uczestnicy będą mogli poznać tajniki używania przypraw i dodatków, potraw z nietypowych podrobów baranich, jagnięcych i koźlęcych, przyrządzania ryb i skorupiaków, sporządzania deserów, napojów i słodyczy z czekoladą. Uczestnicy będą mieli także okazję zobaczyć i spróbować napojów czekoladowych.

Zakochani będą mogli także zdobyć wiedzę o ziołach, które dawniej stosowano, by zapewnić sobie dozgonne uczucie wybranej osoby. Najsłynniejszym z nich, podobno o największej mocy, jest oczywiście lubczyk. Bylina należąca do rodziny selerowatych mimo prozaicznej nazwy, w medycynie ludowej była stosowana jako lek zwiększający pobudliwość seksualną. Dodawany nawet do prozaicznego dania ponoć potrafi zdziałać cuda… Ale nie tylko w sypialni i kuchni, ale także w codziennym życiu. Według wierzeń, lubczyk wykopany wraz z nacią pierwszego dnia października o 6 rano sprawi, że w każdym związku znikną nieporozumienia. Z kolei to ziele przypięte do sukni panny młodej czy upięte w jej włosach, zagwarantować może młodej parze dozgonne szczęście. Lubczyk warto też dodawać do pierwszej po urodzeniu kąpieli dziecka, wtedy - według starych podań, można zapewnić mu miłość innych ludzi.

Cykoria podróżnik to zioło, które powinno zmniejszyć zazdrość partnera. A dzięki cynii panie mogą stać się bardziej kobiece i eteryczne. Gałązka tymianku za stanikiem może przyciągnąć mężczyznę, którego kobieta obdarzyła nieśmiałym uczuciem. Mało romantyczny czosnek jest z kolei dobrym lekiem na wzrost witalności i na podniesienie potencji. Może ponoć także zlikwidować wypalenie seksualne w małżeństwie. Jest także ziołowy ratunek dla osób, których związek ma się ku końcowi. Wtedy warto zastosować gardenię. Jej kwiat to ponoć najlepszy lek na umierającą miłość. A jeśli on nie poskutkuje, to w pogodzeniu się z odejściem uczucia może pomóc wywar z rumianku.

Warsztaty Umiejętności Kulinarnych – „Alchemia i amory w kuchni”, odbędą się w Chełmnie w przedwalentynkowy weekend - 12 i 13 lutego. Przez dwa dni ich uczestnicy poznają różnorodne tradycje kuchni miłosnej. Począwszy od receptur z historycznych książek kucharskich, aż po dania powstające przy pomocy nowoczesnych technologii. Korzystając z tego, że na Sycylii w tym czasie trwają cytrusowe żniwa, jednym z bohaterów warsztatów będzie czerwona sycylijska pomarańcza tarocco. Motywem w warsztatowej kuchni będą również wiślane szczupaki. Kuchnia miłosna to także wina musujące i grzane, przyprawiane korzeniami. Ważnym elementem, często kojarzonym z miłością są słodycze. Nie zabraknie ich zarówno w warsztatowych wersjach dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Warsztaty Kulinarne organizowane przez Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły i Slow Food Convivium Gruczno powstały po to, by podnosić umiejętności kulinarne mieszkańców Kujaw i Pomorza, ale nie tylko. Mają również służyć rozwojowi „Festiwalu Smaku” w Grucznie. Warsztaty przeznaczone są dla wszystkich związanych z gastronomią i obsługą ruchu turystycznego mieszkańców terenów wiejskich województwa kujawsko pomorskiego. Tradycją stało się jednak, że ich gośćmi są także dziennikarze, kuchmistrzowie i smakosze z całej Polski.

Zobacz więcej