RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

PO zapewniała, że Baltic Pipe będzie pusty. Już jest pełna przepustowość

Baltic Pipe podzielił polityków PiS i Platformy Obywatelskiej (fot.  PAP/Marcin Bielecki)
Baltic Pipe podzielił polityków PiS i Platformy Obywatelskiej (fot. PAP/Marcin Bielecki)

Gazociąg Baltic Pipe osiągnął w środę pełną przepustowość – 10 mld m sześciennych gazu rocznie. To zła wiadomość dla polityków Platformy Obywatelskiej, którzy miesiącami zapewniali swoich wyborców, że inwestycja przyniesie same problemy. „Baltic Pipe będzie pusty” – podkreślał Marcin Kierwiński, sekretarz generalny PO. Z kolei główna ekonomistka partii Izabela Leszczyna dodawała, że gazu ze Skandynawii zimą nie będzie.

Gospodarka Krymu w ruinie. Rosja musi przeznaczać gigantyczne dotacje

Rozpoczęcie pełnoskalowej wojny z Ukrainą, a także uszkodzenie Mostu Kerczeńskiego sprawiły, że gospodarka Krymu jest na granicy załamania. Kreml...

zobacz więcej

Latem tego roku sprzyjające opozycji media rozpowszechniały informacje, że Baltic Pipe będzie zimą „pusty”.


Temat szybko podchwycili politycy Platformy Obywatelskiej, którzy skorzystali z pretekstu, aby zaatakować rząd. „Polska nie ma jeszcze żadnych kontraktów. Baltic Pipe może być pusty” – pisała Anna Wojciechowska, posłanka PO.



Izabela Leszczyna twierdziła, że PiS liczy na cud, ale „Bóg ich opuścił”. „Morawiecki zamiast rządzić... kłamie. To będzie trudna zima” – alarmował Marcin Kierwiński.


Te wypowiedzi wpisywały się we wcześniejsze słowa ich lidera Donalda Tuska. Pytany o możliwość budowy Baltic Pipe szef PO już w marcu 2014 roku mówił, że Polska nie potrzebuje dużo norweskiego gazu, gdyż ma aktualne kontrakty z Rosją Władimira Putina.


Tymczasem projekt rośnie w oczach. W lipcu gazociąg został fizycznie połączony z duńską i polską siecią gazowniczą, a pod koniec września nastąpiło jego oficjalnie otwarcie. Chwilę później, zaczął już nim płynąć norweski gaz.


30 listopada duński operator systemu przesyłowego Energinet zakończył proces podłączenia tłoczni w Zealand do infrastruktury Baltic Pipe.

Dywersyfikacja dostaw gazu do Polski


– Dzięki Baltic Pipe możemy sprowadzać do Polski nawet 10 mld m sześc. gazu w skali roku, co pokrywa ponad 60 proc. rocznego krajowego zapotrzebowania na ten surowiec – powiedział Tomasz Stępień, prezes Gaz-Systemu.

Czy Donald Tusk chciał uniezależnić UE od rosyjskiego gazu? Przypominamy kilka faktów i wypowiedzi

Rozmawialiśmy o możliwości budowy mostów energetycznych między Ukrainą a UE i Polską, zaproponowałem też ustanowienie wspólnego rynku gazowego...

zobacz więcej

– Od stycznia tego roku zwiększyliśmy przepustowość terminala LNG w Świnoujściu. W tym roku uruchomiliśmy również gazociągi na Litwę i Słowację. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że zadanie związane z zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego Polski postawione przed Gaz-Systemem zostało zrealizowane – dodał.



Przesył gazociągiem Baltic Pipe uruchomiony został 1 października br., ale funkcjonował w ograniczonym zakresie do czasu zakończenia wszystkich prac budowlanych po stronie duńskiej.


Baltic Pipe jest wspólną inwestycją operatorów systemów przesyłowych gazu z Polski i Danii – Gaz-Systemu i Energinetu. Gaz-System jest właścicielem i operatorem części zaczynającej się na brzegu duńskiej wyspy Zelandia i biegnącej do Polski po dnie Bałtyku.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej