RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Petrović: Ukraińcy szykują się na długą, krwawą zimę. Rosyjskie trolle pracują na pełnych obrotach

Nadchodząca zima będzie bardzo trudna dla Ukraińców (fot. Metin Aktas/Anadolu Agency via Getty Images)
Nadchodząca zima będzie bardzo trudna dla Ukraińców (fot. Metin Aktas/Anadolu Agency via Getty Images)

Najnowsze

Popularne

Nie mogąc poradzić sobie na froncie z ukraińską obroną i kontrofensywą, Rosjanie starają się za wszelką cenę złamać morale społeczeństwa Ukrainy. Kreml liczy, że ataki rakietowe na cele cywilne, w tym przede wszystkim systemy energetyczne, wywołają tam klęskę humanitarną i spowodują, że władze w Kijowie będą zmuszone zgodzić się na „negocjacje”, czyli dyktat Putina. Ten brutalny szantaż jeszcze raz dowodzi determinacji Rosji w zniszczeniu Ukrainy i tego, że Moskwa jest zagrożeniem także dla innych państw.

Rosyjskie ataki na ukraińskie obiekty jądrowe. Jest kolejna rezolucja MAEA

Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), zrzeszająca 35 krajów, przyjęła już trzecią od początku wojny na Ukrainie...

zobacz więcej

Ukraina nie stała się we wtorek celem zmasowanego ataku rakietowego Rosji. Nie stała się, chociaż w całym kraju ogłoszono alarm. Można się było spodziewać, że ponownie docierać do nas będą doniesienia o kolejnych zniszczonych budynkach mieszkalnych, szkołach, szpitalach, o ofiarach śmiertelnych i rannych, a także o tym, że znów miliony Ukraińców nie mają dostępu do prądu, ciepła czy bieżącej wody.


Tym razem alarm został odwołany. Ale ukraińskie służby nie mają żadnych wątpliwości, że Rosjanie co kilka dni mogą przygotowywać zmasowane ataki.


Jak zwracają uwagę Andrzej Wilk i Piotr Żochowski w analizie dla OSW, z wypowiedzi strony ukraińskiej wynika, że traktowane są one jako obecnie najpoważniejsze zagrożenie dla państwa. Stąd też kolejne apele do Zachodu o przesyłanie nawet wysłużonych zachodnich systemów obrony powietrznej, z których większość jest i tak lepsza od posowieckiego wyposażenia ukraińskiej armii.


Ciemności nad Ukrainą


Eksperci zaznaczają, że przeprowadzony 23 listopada atak na ukraińską infrastrukturę energetyczną był pierwszym, który spowodował, że system zaopatrzenia państwa w prąd w większości kraju przestał funkcjonować.

Generatory prądu dla Ukrainy. Szefowa PE ogłasza rozpoczęcie kampanii

Rusza akcja, której celem jest zapewnienie Ukrainie generatorów prądu. Kampania „Generatory Nadziei” ma na celu przekonanie europejskich miast do...

zobacz więcej

„Po raz pierwszy w historii okresowo nie działały wszystkie cztery elektrownie jądrowe. Rosyjskie ostrzały w ostatnich tygodniach nadwyrężyły ukraińską sieć do tego stopnia, że błyskawiczne, lecz jedynie prowizoryczne naprawy nie pozwalają na przywrócenie mu stabilności i pełnej sterowności” – zwracają uwagę eksperci.


Podkreślają oni przy tym, że przy braku możliwości wymiany zniszczonych bądź uszkodzonych obiektów „każdy kolejny atak będzie powodował trwający od kilku godzin do kilku dni blackout na znacznych obszarach kraju, a agresor będzie mógł osiągać taki skutek przy użyciu coraz mniejszej liczby rakiet.”


Rosja nawet nie ukrywa, że jej ataki rakietowe wymierzone są przede wszystkim w cele cywilne, że z premedytacją chce uniemożliwić Ukraińcom w miarę normalne życie, że chce ich odciąć od prądu, a co za tym idzie, od dostaw ciepła i bieżącej wody.


Spełnić żądania Rosji


Przed kilkoma dniami sekretarz prasowy Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził wprost – aby „przywrócić sytuację do normy”, Kijów musi spełnić żądania Rosji – czyli zawrzeć „pokój”, który zakłada: uznanie aneksji części terytorium Ukrainy i przeprowadzenie tzw. demilitaryzacji mającej według Kremla stanowić jedyny sposób „powstrzymania wszelkich możliwych cierpień ludności cywilnej”.


Moskiewska propaganda przekonuje, że brak prądu i ciepła w wielu regionach Ukrainy to efekt postawy… Kijowa, który nie godzi się na negocjacje z „poszukującą pokoju” Rosją.


To pokazuje, że Kreml jest zdeterminowany, by doprowadzić do klęski humanitarnej, licząc na to, że ukraińskie społeczeństwo załamie się i wymusi na władzach w Kijowie przystąpienie do negocjacji. Mamy więc do czynienia z brutalnym, barbarzyńskim szantażem – ultimatum, groźbą odcięcia Ukrainy od dostaw energii. Na razie jednak, chociaż wielu mieszkańców tego kraju cierpi, zarówno społeczeństwo, jak i władze są zdeterminowane, by nie ustępować.

Kolejna fala uchodźców z Ukrainy? Premier spotkał się z ministrami i wojewodami

Działania podejmowane w związku z potencjalną falą uchodźców z Ukrainy, w tym kwestie dotyczące możliwości zakwaterowania, logistyki i opieki...

zobacz więcej

Dezinformacją w uchodźców


Mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko przyznał, że mieszkańcy stolicy muszą być przygotowani na to, że awaryjne wyłączenia prądu w Kijowie mogą potrwać nawet do wiosny. Co prawda, zdementował on przy tym doniesienia o ich możliwej ewakuacji, jednak wyjaśnił, że częściowa ewakuacja jest możliwa i że może przybrać formę tymczasowego wyjazdu na przedmieścia, gdzie będzie dostępnych więcej podstawowych usług.


Eksperci alarmują również, że w wyniku zbrodniczych działań Rosjan wobec ukraińskiej ludności cywilnej należy się spodziewać rosnącej liczby uchodźców. Sytuację tę będzie chciała wykorzystać dla swoich celów rosyjska propaganda, szerząc niechęć i nienawiść do uciekinierów i obwiniając ich za pogorszenie się warunków życia w krajach, do których trafiają.


Na razie jednak zarówno rosyjskie wysiłki militarne wymierzone w cele cywilne, jak i starania rosyjskich trolli, szerzących dezinformację przede wszystkim w mediach społecznościowych, nie przynoszą efektów.


Zachód wykazuje się determinacją


Zachód jest zdeterminowany w swoich sojuszniczych postanowieniach wobec Ukrainy. Podczas wtorkowej wspólnej konferencji prasowej sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i szefa ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeby, przy okazji spotkania ministrów spraw zagranicznych Sojuszu w Bukareszcie, usłyszeliśmy jasne stanowisko członków tej organizacji – wszyscy jednym głosem mówią o swojej determinacji w pomocy zaatakowanemu przez Rosję krajowi.

Ukraina wylicza, czego potrzebuje; sekretarz generalny NATO odpowiada

Będziemy przesyłać więcej wsparcia na Ukrainę – zapewnił we wtorek w Bukareszcie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

zobacz więcej

Dmytro Kułeba ponowił przy tym swój apel o wzmocnienie obrony przeciwlotniczej jegokraju, a także przesyłanie pocisków IRIS czy Hawk, systemów Patriot, jak i transformatorów i generatorów, które pomogą w zaspokojeniu energetycznych potrzeb.


Wcześniej na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak podkreślił, że jego ojczyzna potrzebuje konkretnej pomocy. „Przekazanie Ukrainie systemów Patriot, samolotów F-16 czy czołgów Leopard to nie tylko obrona powietrzna, myśliwiec czy czołg. To także ważny akt wsparcia dla narodu, który przygotowuje się do przetrwania najcięższej zimy w historii i płaci najwyższą cenę za bezpieczeństwo Europy” – zaznaczył Podolak.


Pokój osiąga się walką


Z kolei w rozmowie z Politico, zaapelował on do krajów NATO, by pilnie zwiększyły produkcję uzbrojenia, tak by nie być zależnym od „kaprysów krajów trzecich, które posiadają zapasy broni, ale nie zamierzają się nimi podzielić”.


Podczas konferencji w Bukareszcie sekretarz generalny Stoltenberg podkreślił, że najlepszym sposobem na zapewnienie trwałego pokoju na Ukrainie jest dostarczenie temu krajowi uzbrojenia i zaapelował przy tym o pomoc w naprawie jego zniszczonej sieci energetycznej.


Zarówno jego słowa, jak i deklaracje innych zachodnich liderów dają nadzieję, że pomimo kryzysu, w którym znalazł się Zachód, będzie on wykazywał się determinacją w pomocy Ukrainie. To będzie ciężka, krwawa zima i trzeba z niej wyjść zwycięsko.


Petar Petrović

Autor jest dziennikarzem Polskiego Radia


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej