RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Niedostępne kredyty zwiększą problem „gniazdownictwa”

Zapaść rynku nowych kredytów mieszkaniowych  (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz)
Zapaść rynku nowych kredytów mieszkaniowych (fot. arch.PAP/Darek Delmanowicz)

Największą bolączka całej Unii Europejskiej, tuż obok agresji Rosji na Ukrainę, jest szalejąca inflacja. Wiele banków centralnych państw nie będących w strefie euro, w tym Polski, radzi sobie podnosząc stopy procentowe. To wiąże się ze wzrostem cen już zaciągniętych kredytów i spadkiem dostępności do tych nowych. Wszystko to pogarsza sytuację mieszkaniową Polaków, zwłaszcza młodych. To ważne, by formacja rządząca potrafiła na to wyzwanie odnaleźć odpowiedź, zwłaszcza przed przyszłorocznymi wyborami.

Handlowa „Solidarność” apeluje o ograniczenie wieczornego handlu w marketach

Handlowa „Solidarność” twierdzi, że obroty po 21.00 w hipermarketach stanowią poniżej 1 proc. całodziennego utargu. Zdaniem związkowców w obliczu...

zobacz więcej

Zapaść rynku nowych kredytów mieszkaniowych jest bardzo duża. Jak wynika z raportu Biura Informacji Kredytowej w sierpniu br. o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 12,39 tys. osób wobec 42,54 tys. w sierpniu 2021 r. To roczny spadek aż o 70,9 proc. Niestety odbije się to na kondycji branży budowlanej oraz branż z nimi związanymi jak np. stolarstwa. W dłuższej perspektywie dotknie to kondycji całego pokolenia ludzi wchodzących w dorosłość, którego istotnym elementem jest nabycie własnego mieszkania. Niestety, ale według danych z badania EU-SILC w 2018 roku w Polsce mieliśmy niemal dwukrotnie większą niż wynosi średnia Unii Europejskiej grupę tzw. gniazdowników, czyli osób w wieku od 25 do 34 lat, które nie założyły swojej rodziny i które mieszkają przynajmniej z jednym ze swoich rodziców. To niekorzystnie społecznie zjawisko, które może nieść za sobą liczne negatywne skutki, wraz ze spadkiem i tak już poważnie nadszarpniętej dzietności włącznie. 


Niskie dochody „gniazdowników” 


Kwestia „gniazdownictwa” jest na tyle poważna, że w 2020 r. Główny Urząd Statystyczny poświęcił mu bardzo obszerne badanie, którego wyniki budzą niepokój. Okazuje się bowiem, że w 2018 r. problem ten dotykał ponad jednej trzeciej osób (36 proc.) w wieku od 25 do 34 lat. Gniazdownikami są najczęściej mężczyźni. – W 2018 roku udział mężczyzn w wieku od 25 do 34 lat, którzy mieszkali ze swoimi rodzicami wyniósł 43 proc. podczas gdy wśród kobiet stanowił on 29 proc. Odsetek gniazdowników maleje wraz z ich wiekiem. Z roku na rok nieznacznie, ale stopniowo zwiększa się natomiast dysproporcja kobiet i mężczyzn w ich strukturze. W starszych rocznikach występuje większy udział mężczyzn, którzy mieszkają w domu rodzinnym. 


Nieznaczny procent gniazdowników podejmuje aktywność edukacyjną (7 proc. w 2018 roku), choć osoby z tej grupy kontynuują edukację (uczą się lub studiują) częściej niż pozostała część populacji w wieku 25- 34 lata. Gniazdownicy odznaczają się natomiast wysoką aktywnością ekonomiczną. Dwóch na trzech z nich w badanym okresie pracowało, najczęściej na podstawie umowy o pracę i w pełnym wymiarze czasu pracy. Problemem w ekonomicznym usamodzielnieniu się osób młodych są jednak dochody. Jak wynika z danych 60 proc. gniazdowników nie posiadało żadnego dochodu lub osiągało średni miesięczny dochód poniżej stawki minimalnej, która w 2018 roku wynosiła 2100 zł – informuje Główny Urząd Statystyczny. 

Mateusz Kosiński: Na ratunek sektorowi spożywczemu

Energia jest jedną z broni wykorzystywanych przez moskiewski reżim w wojnie wytyczonej Ukrainie, a w pewien sposób całemu światu Zachodu. Na...

zobacz więcej

Wkrótce nowa recepta? 


Jakiś czas temu jedną z recept na problem z zakupem mieszkania przedstawił w rozmowie z Radiem Plus minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. – Koszty dzisiaj kredytu i zakupu mieszkania w związku nawet z jego ceną są na tyle wysokie, że tutaj też potrzebne są pewne preferencje dla ludzi młodych w ich zakupie pierwszego mieszkania – mówił minister, dodając, że chodzi przede wszystkim o preferencyjne kredyty. – Na stałej stopie bardzo niskiej, poniżej cen dzisiaj rynkowych, które by przez jakiś czas były utrzymywane na zakup właśnie dla osób młodych, na zakup pierwszego mieszkania – podkreślił Waldemar Buda, który zapowiedział, że wkrótce rząd ma przedstawić konkretne rozwiązania w tej sprawie. Tych powinniśmy spodziewać się na dniach. 

  

Dobrze, że formacja rządząca dostrzega problem, nie sposób jednak nie wspomnieć o porażce programu „Mieszkanie +”, który w założeniach był niezwykle interesujący. Nie sposób negować polityki NBP zwalczającej wysoką inflację podnoszeniem stóp procentowych. Bardzo istotne jest to, że zwalczając obecny kryzys nie ponosimy tak dotkliwych społecznie skutków jak bezrobocie, które znamy z poprzednich dwóch dekad. Niestety spadek dostępności mieszkań to też istotny skutek uboczny tej trudnej terapii, ważne by jak najszybciej odnaleźć na nie remedium. Na hodowanie generacji „gniazdowników” zwyczajnie nas nie stać. 

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
Zobacz więcej