RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Afera w woj. lubuskim. Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy zwolniony

W urzędzie ma też zostać przeprowadzona kontrola (fot. Google Maps)
W urzędzie ma też zostać przeprowadzona kontrola (fot. Google Maps)

Najnowsze

Popularne

Zarząd województwa lubuskiego po wysłuchaniu wyjaśnień dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy Waldemara Stępaka podjął decyzję o jego odwołaniu. W urzędzie ma też zostać przeprowadzona kontrola. To efekt publikacji medialnych o wyzysku i nieludzkich warunkach pracy pracowników z Ameryki Łacińskiej.

Kolejna afera w Lubuskiem - w tle handel ludźmi. Czy dyrektor WUP straci posadę?

Władze województwa lubuskiego znów mają problem z prawami pracowniczymi. W tle konflikt interesów, wielkie pieniądze, a nawet śmierć dziennikarza –...

zobacz więcej

W niedzielę zarząd województwa lubuskiego wszczął postępowanie, którego celem jest wyjaśnienie powiązania dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy Waldemara Stępaka z agencją jego żony. W poniedziałek wysłuchano dyrektora WUM; Stępak oddał się do dyspozycji marszałka województwa. 

 

Marszałek Elżbieta Polak przekazała, że podjęła decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy ze Stępakiem i zleciła kontrolę WUP „pod względem sprawowania nadzoru nad agencjami zatrudnienia”. „Kontrola sprawdzi, czy nie doszło do naruszenia art. 231 kodeksu karnego w zakresie przekroczenia uprawnień” – dodała. 

 

W sobotę „Gazeta Lubuska” informowała o kolejnej aferze w województwie. Jak przekazano, chodzi o Wojewódzki Urząd Pracy i głośną aferę handlu ludźmi z Gwatemali.


Gazeta odnosiła się w nim do reportażu o wyzysku i nieludzkich warunkach pracy pracowników z Ameryki Łacińskiej. Cytowała w nim dyrektora WUP Waldemara Stępaka, który powiedział w nim, że „żona Małgosia faktycznie prowadzi agencję, ale konfliktu interesów nie ma”. 

Gazeta wskazuje, że rzecz dotyczy zielonogórskiej firmy Easttrees. To agencja pośrednictwa pracy, której prezesem jest Małgorzata Koska-Stępak, prywatnie żona dyrektora WUP, a więc urzędnika nadzorowanego przez wicemarszałka z PSL Łukasza Poryckiego. 

  

Autorzy reportażu „GW” i „Superwizjera TVN” ujawnili proceder handlu ludźmi, którzy byli do Polski ściągani pod pretekstem wysokich zarobków, a następnie byli wykorzystywani i przetrzymywani w nieludzkich warunkach. Według dziennikarzy to właśnie ta firma była dla przybyszy z Ameryki Łacińskiej jedynym pracodawcą i kierowała ich do pracy w różnych częściach Polski – podaje „Gazeta Lubuska”. 

Kolejni zatrzymani ws. handlu ludźmi. Grozi im nawet pięć lat więzienia

Lubuscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w związku z podejrzeniem o tzw. handel ludźmi i sutenerstwo. Mężczyźni mieli współpracować z członkami...

zobacz więcej

Pytała również, że czy dyrektor urzędu podległego Urzędowi Marszałkowskiemu mógł nie wiedzieć, czym zajmuje się firma kierowana przez jego żonę. „Urząd pracy jedynie rejestruje firmy, to zadanie czysto administracyjne” – mówi w materiale dyrektor Stępak.

  

Gazeta zaznacza, że firma Easttrees znana jest zielonogórskim śledczym, a rzeczniczka Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz poinformowała w materiale dziennikarzy, że badana jest zarówno sprawa marszałkowskiego urzędnika oraz ewentualnego konfliktu interesów, ale również jego małżonki.

 

Tej ostatniej postawiono zarzuty w zakresie oszustw podatkowych na kwotę kilkunastu milionów złotych. Jak poinformowała prokurator Antonowicz właścicielka nie odprowadzała składek za pracowników do ZUS i Urzędu Skarbowego. Ponadto zeznania pracowników wskazują, że ich prawa były naruszane. Śledztwo wciąż trwa.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej