RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

W 2011 r. Niemcy oferowali Polsce 12 Patriotów. Dostali taką odpowiedź

Patrioty z Niemiec do Polski? Rząd Tuska nie był zainteresowany (fot. Shutterstock/Mircea Moira)
Patrioty z Niemiec do Polski? Rząd Tuska nie był zainteresowany (fot. Shutterstock/Mircea Moira)

Gdy w Polsce rządziła koalicja PO-PSL, Niemcy proponowali nam zakup 12 baterii Patriot. – Wtedy politycy Platformy nie byli zainteresowani, a dzisiaj rozdzierają szaty nad dwiema bateriami – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Anna Kwiecień, posłanka PiS. Dodaje, że nawet niemieckie media piszą, iż obecne propozycje z Berlina to wyłącznie „zagrywka PR-owa”.

Czy Niemcy rzeczywiście nie mogą dać Patriotów Ukraińcom? Szeremietiew wyjaśnia

Niemcy poinformowali, że nie wyślą Ukrainie systemów Patriot, bo kraj ten nie jest w NATO. Były szef MON Romuald Szeremietiew podkreśla w rozmowie...

zobacz więcej

– Najbardziej szokujące jest to, że wtedy 12 baterii mieliśmy możliwość pozyskać za bardzo przyzwoite pieniądze. Pojawiały się doniesienia mediów, że Niemcy oferowali nawet modernizację tych Patriotów. Rozmowy trwały, a aroganckie odpowiedzi ministra Bogdana Klicha na interpelacje marszałka Ludwika Dorna (PiS) można zobaczyć w sieci do dzisiaj – relacjonuje w rozmowie z portalem tvp.info Anna Kwiecień.


W dokumencie podpisanym 5 maja 2011 r. przez Bogdana Klicha (ówczesnego szefa MON) czytamy, że w resorcie trwają analizy możliwości zakupu, ale „nie podjęto żadnych kierunkowych decyzji w tej sprawie”.



Posłanka Prawa i Sprawiedliwości ocenia, że gdybyśmy wtedy pozyskali oferowany przez Niemców sprzęt, „dzisiaj moglibyśmy siedzieć – mówiąc wprost – z nogami założonymi na stole i bez większych obaw”. 


Tego nie zrobiono, a dzisiaj politycy PO rozdzierają szaty nad dwoma Patriotami, które nawet nie wiadomo, kiedy miałyby do nas trafić. Ta propozycja minister obrony Niemiec nie precyzowała terminu, więc mogłaby być zrealizowana, jak mówiła moja babcia, „na święte nigdy” – podkreśla. W kontekście Leopardów, na które Polska wciąż czeka, czy niemieckich żołnierzy jacy już dawno mieli pojawić się na Litwie, a ciągle tam nie dotarli, obawy wydają się uzasadnione.

Niemiecki „samobój”


Kwiecień zaznacza, że Berlin nie przedstawił nam żadnych konkretów, a co więcej teraz wypłynęły nowe informacje. O co chodzi? Przypomnijmy, że Niemcy zaproponowali niedawno Polsce przekazanie dwóch baterii Patriot. Warszawa przyjęła to z satysfakcją, ale wskazała, że sprzęt bardziej przyda się na Ukrainie. Wówczas Berlin poinformował, że wysłanie baterii do Kijowa nie wchodzi w grę.

Nocna demolka w Holandii i Belgii. Internet zalały filmy z burd Marokańczyków [WIDEO]

Po wygranym przez Maroko meczu z Belgią świat obiegły informacje, że marokańscy imigranci w Brukseli wszczęli zamieszki. Teraz podobne doniesienia...

zobacz więcej

Teraz „Die Welt” pisze, że Niemcy strzelili sobie „samobója”. Gazeta ujawnia, że „gest solidarności” niemieckiej minister obrony Christine Lambrecht, jakim miało być udostępnienie Polsce baterii Patriot, to efekt wykonania przez nią zaleceń jej PR-owców. Sprawa nie została wcześniej skonsultowana z Luftwaffe, a wpadka Lambrecht niepokoi dowództwo Bundeswehry.



– Niemieckie wojsko nie miało pojęcia, że pani minister składa Polsce takie propozycje. To podważa powagę tej całej sprawy – mówi Kwiecień.


W rozmowie z portalem tvp.info dodaje, że politycy opozycji, którzy dzisiaj atakują polski rząd, sami będąc u władzy rezygnowali nie tylko z baterii Patriot.



Likwidowali jednostki, zmniejszali liczebność armii i nie wykorzystali 13 mld, które w budżecie były zabezpieczone na modernizację armii. Mieli jeden pomysł na wojsko, zwijanie armii. Dziś ich płacz nad wojskiem polskim jest obłudą i zakłamaniem – stwierdza.

Mularczyk o reparacjach: Niemcy nie poczuwają się do odpowiedzialności

Wystosowałem 50 not do krajów członków Rady Europy, NATO i Unii Europejskiej, ale też innych krajów ważnych z naszego punktu widzenia;...

zobacz więcej

Wtedy ceny były niższe


Jak mówi Kwiecień, dziesięć lat temu to Hiszpanie kupili Patrioty za „znikome pieniądze i wyremontowali je”. 



– Gdybyśmy wtedy kupili nawet nie dwanaście, ale cztery czy sześć sztuk, nasza sytuacja byłaby dziś zdecydowanie lepsza – przekonuje.


Uważa jednak, że był to ciąg decyzji, które w 2008 roku rozpoczął Donald Tusk. – Stało się to w momencie, gdy zrezygnował z tarczy antyrakietowej. Rozpoczął wówczas odchodzenie od sojuszu amerykańskiego. Zakup Patriotów byłby kontynuacją tego sojuszu, więc się na to nie decydował – podsumowuje.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej