RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

W Chinach coraz śmielej protestują przeciw restrykcjom covidowym i lockdownom

Obostrzenia covidowe dotykają rzeszy Chińczyków. (Fot. Stringer/Anadolu; Getty Images)
Obostrzenia covidowe dotykają rzeszy Chińczyków. (Fot. Stringer/Anadolu; Getty Images)

Protesty przeciwko chińskiej polityce „zero covid”, surowym restrykcjom i lockdownom wybuchły w sobotę w Pekinie, Szanghaju, Xianie, Nankinie i innych miastach Chin – wynika z relacji i nagrań zamieszczanych w mediach społecznościowych.

Katastrofa na włoskiej wyspie. Znaleziono ciało kobiety porwanej przez lawinę błotną [WIDEO]

Jedna osoba zginęła w sobotę w wyniku osuwiska spowodowanego nocnymi ulewami na włoskiej wyspie Ischia – podała agencja informacyjna ANSA. Ciało...

zobacz więcej

W Chinach powracające lockdowny, regularne przymusowe badania, ograniczenia podróży, wszechobecne kontrole i inwigilacja przy użyciu aplikacji śledzących w telefonach komórkowych wywołują niezadowolenie społeczne i uderzają w gospodarkę, co dodatkowo irytuje mieszkańców. Władze przekonują natomiast, że środki te pomagają zapobiec milionom potencjalnych zakażeń i zgonów.


Czytaj także: Władze państwa alarmują. Najwięcej zakażeń COVID-19 od początku pandemii


„Chcemy wolności” – krzyczeli ludzie zgromadzeni przy ulicy Wulumuqi Zhonglu w Szanghaju, widoczni na nagraniach opublikowanych na Twitterze przez holenderską dziennikarkę Evę Rammeloo.


Demonstracje w Kazachstanie. Dziesiątki zatrzymanych w Astanie [WIDEO]

Co najmniej kilkadziesiąt osób zatrzymano w sobotę w Astanie, stolicy Kazachstanu, podczas demonstracji – podaje Radio Swoboda. Rano tego dnia...

zobacz więcej

Protestujący domagali się również odsunięcia od władzy Komunistycznej Partii Chin i jej sekretarza generalnego Xi Jinpinga oraz w niecenzuralnych słowach krytykowali utrzymywaną przez władze politykę „zero covid”. W proteście uczestniczyło kilkaset do tysiąca osób, które ze wszystkich stron otoczone były przez policję.


Czytaj także: Koronawirus nie odpuszcza. W Chinach rośnie liczba zakażonych


Bezpośrednią przyczyną protestów była śmierć co najmniej 10 osób w czwartkowym pożarze budynku mieszkalnego w borykającym się od ponad trzech miesięcy z lockdownami mieście Urumczi (chiń. Wulumuqi), stolicy regionu Sinciang, gdzie znaczny odsetek ludności stanowią Ujgurzy.


Czytaj także: Przywódca Chin proponuje Korei Północnej zacieśnienie współpracy


Chińscy cenzorzy blokowali w internecie pytania, czy restrykcje covidowe uniemożliwiły ludziom ucieczkę z płonącego budynku, a strażakom – szybkie ugaszenie pożaru. Miejscowe władze twierdzą, że wyjście ewakuacyjne nie było zamknięte, a strażakom utrudniły dojazd samochody zaparkowane w pobliżu.


Twoje INFO - kontakt z TVP INFO


Aktywiści przykleili się do autostrady. Policja zatrzymała 150 osób [WIDEO]

Przez prawie dwie godziny autostrada A12 w Hadze była blokowana przez osoby określające się jako aktywiści klimatyczni. Policja zatrzymała 150...

zobacz więcej

„Pożar w Urumczi wstrząsnął wszystkimi w tym kraju” – powiedział agencji Reutera mieszkaniec Pekinu, przedstawiony jako Sean Li. W stolicy kraju wybuchały mniejsze protesty przeciwko wprowadzanym tam lockdownom, a na niektórych osiedlach mieszkańcom udało się wymusić przedwczesne zniesienie restrykcji.


W Nankinie na wschodzie Chin na ulice kampusu wyszli studenci Uniwersytetu Komunikacji, którzy skandowali między innymi hasło: „niech żyje lud!” i świecili latarkami telefonów komórkowych, by oddać cześć ofiarom pożaru w Urumczi – wynika z doniesień w chińskiej sieci społecznościowej Weibo, zebranych przez portal What’s on Weibo.




Czytaj także: Amerykanie wprowadzają zakaz sprzedaży chińskiej elektroniki


Swój gniew wyrażali też studenci Akademii Sztuk Pięknych w Xianie w północnej części kraju.


Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej