RAPORT

Propozycja podziału Ukrainy? Sikorski na cenzurowanym

Niemiecka minister obrony w ogniu krytyki. „Pomysł nie był konsultowany”

Christine Lambrecht (fot. PAP/DPA/Kay Nietfeld)
Christine Lambrecht (fot. PAP/DPA/Kay Nietfeld)

Christine Lambrecht nie radzi sobie na stanowisku minister obrony – komentuje „Die Welt”. Dziennik zaznacza, że jednym z jej „nieudanych pomysłów” była ostatnia propozycja przekazania Polsce niemieckich Patriotów, bo poszła za radą doradców od PR, nie konsultując pomysłu z wojskiem. Przypomnijmy, niemiecki rząd do tej pory nie wysłał Polsce obiecanych czołgów Leopard.

Zaskakujące kulisy propozycji ws. Patriotów. „Nie byłyby wpięte w polski system dowodzenia”

Niemiecka propozycja zakładała, że dostarczone przez Berlin zestawy Patriot nie byłyby wpięte w polski system dowodzenia, ale byłyby zarządzane...

zobacz więcej

Minister Lambrecht działa chaotycznie, jest całkowicie przytłoczona powierzonymi jej zadaniami, nie odgrywa żadnej roli w debatach na temat polityki bezpieczeństwa – mówił kilka dni temu podczas debaty w Bundestagu Johann David Wadephul z CDU. 

 

„Die Welt” zwraca uwagę, że wypowiedź polityka nastąpiła jeszcze zanim niemiecka minister obrony przedstawiła swój pomysł przekazania Polsce niemieckiego systemu rakietowego Patriot. Autor komentarza zaznacza, że Lambrecht w tej sprawie kierowała się radami swoich konsultantów ds. PR. „Nie skonsultowała jednak tej propozycji z wojskiem” – czytamy. 


 „Lambrecht będzie musiała jakoś wybrnąć z tej sytuacji”


Polskie władze uznały, że dla bezpieczeństwa Polski byłoby najlepsze, gdyby rakiety Patriot były rozlokowane na zachodzie Ukrainy, co pozwoliłoby na skuteczniejszą obronę polskiej przestrzeni powietrznej. Z taką propozycją zwrócił się do Niemiec minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, jednak strona niemiecka stwierdziła, że Patrioty, jako część obrony powietrznej NATO, muszą być rozmieszczone na terytorium Sojuszu. 

 

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg mówił z kolei, że systemy obrony powietrznej takie jak Patriot potrzebne są i w Polsce, i na Ukrainie. Zasugerował też, że ewentualne rozmieszczenie systemu na Ukrainie leżałoby w gestii państw, a nie całego Sojuszu. „Lambrecht będzie musiała jakoś wybrnąć z tej sytuacji” – komentuje „Die Welt” zaznaczając, że przekazanie czy to Polsce czy Ukrainie Patriotów oznaczałoby rezygnację Niemiec z ostatniej zdolności do obrony własnej przestrzeni powietrznej. 

Pomysł Niemców na więcej Patriotów w Polsce. Błaszczak: Z satysfakcją przyjmujemy propozycję

Minister obrony Mariusz Błaszczak oświadczył, że z satysfakcją przyjął propozycję niemieckiej minister obrony dotyczącą rozmieszczenia w Polsce...

zobacz więcej

Gazeta przypomina też inne „liczne wpadki” niemieckiej minister obrony. „Czasem wykorzystuje samoloty Bundeswehry do rodzinnych wycieczek, potem wykłada o strzelających w powietrze lufach czołgów albo zobowiązuje swoich trzygwiazdkowych generałów, by nie mówili publicznie o wciąż fatalnej sytuacji sprzętowej” – wskazuje autor komentarza. Podaje, że według sondaży tylko 10 proc. Niemców jest zadowolonych z jej pracy, a 47 proc. jest przeciwnego zdania. To najgorszy wynik w całym rządzie – podsumowuje. 

  

15 listopada, gdy siły rosyjskie prowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, we wsi Przewodów (woj. lubelskie) blisko granicy polsko-ukraińskiej spadła rakieta i doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Jak później informowały polskie władze, była to rakieta ukraińskiej obrony powietrznej; podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. 

  

W niedzielę Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.

W środę szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że po kolejnych atakach rakietowych Rosji zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy jej zachodniej granicy. 

  

W czwartek minister Lambrecht oświadczyła, że oferowane Polsce zestawy Patriot są częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO i są przeznaczone do użytku na terytorium Sojuszu. Dzień później rząd Niemiec podał, że podtrzymuje ofertę dostarczenia Patriotów Polsce, a wysunięta przez Warszawę propozycja przekazania tych zestawów Ukrainie jest przedmiotem dyskusji ministrów. Niemiecki resort obrony zaznaczył, że takie rozwiązanie wymagałoby uzgodnienia z partnerami z NATO. 


Wpolityce.pl ujawniło z kolei, że niemiecka propozycja zakładała, że dostarczone przez Berlin zestawy Patriot nie byłyby wpięte w polski system dowodzenia, ale byłyby zarządzane przez stronę niemiecką i to wyłącznie ona decydowałaby, czy odpowiedzą na potencjalny atak, czy zestrzelą rosyjską rakietę.


Przypomnijmy, kilka miesięcy temu Berlin obiecał Warszawie, która przekazała Ukrainie ponad 200 czołgów T-72, dostarczyć czołgi Leopard. Do tej pory obietnica nie została spełniona.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej